Sezon uważam za oficjalnie zakończony. Z rezultatu jestem średnio zadowolony, bo celowałem w 20:30 minimum. Może by się udało, gdyby nie kolka, która złapała mnie pod koniec ¯_(ツ)_/¯
I jeszcze dla podsumowania rekordy z tego roku:
3 km - 12:01
5km - 20:39
10 km - ok. 43:20
I jeszcze dla podsumowania rekordy z tego roku:
3 km - 12:01
5km - 20:39
10 km - ok. 43:20
























Zwykle stroniłem od planów treningowych, ale jestem coraz starszy więc coraz trudniej będzie wrócić do formy gdzie biegałem 10 km tempem blisko 4:00 na kilometr.
Póki co w ostatnim starcie zrobiłem wynik około 44:30 na 10 km.
Zatem w weekend jak nie startuję robię interwały tempo 4:30 na 5:30 odpoczynku. 2 dni po takim treningu robię lekkie rozbieganie 8-10 km tempo 5:50.
I
@brrrum: o 10 km cały czas piszę, to dla mnie zawsze taki dystans podstawowy, orientacyjny, wyjściowy. Ostatnio go ogarnąłem 4:25, dałoby się szybciej gdybym nieco lepiej zadbał o wagę, jeszcze nie mogłem do samego końca opanować oddechu. Walczę aby tracić kilogramy i idzie to różnie.