No doobra, w końcu dopisuję xD Leń jestem, do tego dużo się działo - praca, wyjazdy, remonty, urwanie głowy, takie tam różne sprawy jak to w życiu. Czasami nawet brakowało czasu na bieganie - bywało, że musiałem skrócić
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 36
37 880,74 - 10,08 - 21,37 - 7,24 - 9,06 - 12,73 - 21,37 - 1,45 - 21,37 - 9,01 - 4,05 - 7,08 - 12,73 - 2,74 - 21,37 - 27,31 = 37 691,78
No doobra, w końcu dopisuję xD Leń jestem, do tego dużo się działo - praca, wyjazdy, remonty, urwanie głowy, takie tam różne sprawy jak to w życiu. Czasami nawet brakowało czasu na bieganie - bywało, że musiałem skrócić
No doobra, w końcu dopisuję xD Leń jestem, do tego dużo się działo - praca, wyjazdy, remonty, urwanie głowy, takie tam różne sprawy jak to w życiu. Czasami nawet brakowało czasu na bieganie - bywało, że musiałem skrócić
źródło: IMG_3773
Pobierz- 8
no i nici z gładzi, trza kuć - stary klej do styropianu za chiny nie zejdzie (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Potem łatanie, gładzenie, za 2-3 dni znowu wyrównanie i może wtedy gładzie...
W bonusie remontowy enron xD
Potem łatanie, gładzenie, za 2-3 dni znowu wyrównanie i może wtedy gładzie...
W bonusie remontowy enron xD
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 40
40 185,15 - 4,40 - 10,07 -10,15 - 5,36 - 21,37 - 21,37 = 40 112,43
No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)
Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i
No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)
Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 9
Kicia numero uno
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@enron: jesteś moją motywacją mirek! w kwietniu zeszłego roku zacząłem biegać, a w piątek w końcu udało mi się przekroczyć barierę 10km i to poniżej godziny! okazało się że bariera już od niewiadomo jakiego czasu była tylko mentalna (ʘ‿ʘ) moim celem jest teraz papieskie 21.37 km
- 50
40 681,34 - 12,37 - 15,52 - 12,73 - 12,73 - 21,37 - 21,37 - 21,37 - 10,02
Nuuudy. Trochę papatonów, trochę papatoników, jakieś tam luźne biegi. Wszystko w tempie dość luźnym, ale w końcu nic mnie nie goni ( ͡º ͜ʖ͡º)
Chciałem wrzucić wpis wczoraj, ale weekend miałem ultraintensywny - z racji remontu i jednocześnie przeprowadzki firmowych rzeczy całe dnie w rozjazdach, noszeniu mebli, sprzątaniu, jakimś dłubaniu... W sobotę nawet
Nuuudy. Trochę papatonów, trochę papatoników, jakieś tam luźne biegi. Wszystko w tempie dość luźnym, ale w końcu nic mnie nie goni ( ͡º ͜ʖ͡º)
Chciałem wrzucić wpis wczoraj, ale weekend miałem ultraintensywny - z racji remontu i jednocześnie przeprowadzki firmowych rzeczy całe dnie w rozjazdach, noszeniu mebli, sprzątaniu, jakimś dłubaniu... W sobotę nawet
źródło: IMG_3494 2
Pobierz- 26
41 937,08 - 17,32 - 15,32 - 18,04 - 21,37 - 11,51 - 21.37 - 21.37 = 41 810,78
Ani się człowiek obejrzał, a tu kolejny tydzień minął └[⚆ᴥ⚆]┘ Ja nie wiem jak ten czas leci, poza tym że zjedwabiście szybko xD
Siadłem do wpisu z zamiarem ponarzekania, że słaby tydzień... i stwierdziłem że może warto najpierw pomyśleć bo w sumie trochę tych kilometrów się uzbierało xD konkretniej
Ani się człowiek obejrzał, a tu kolejny tydzień minął └[⚆ᴥ⚆]┘ Ja nie wiem jak ten czas leci, poza tym że zjedwabiście szybko xD
Siadłem do wpisu z zamiarem ponarzekania, że słaby tydzień... i stwierdziłem że może warto najpierw pomyśleć bo w sumie trochę tych kilometrów się uzbierało xD konkretniej
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 11
Pani koteczka-killereczka (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 5
No i arbuzik (ʘ‿ʘ)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 29
43 736,13 - 6,21 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 43 674,81
Po powrocie do Krakowa - nuuuda paanie. Nuda i niesubordynacja ¯\(ツ)/¯
Najpierw w poranek po przylocie zaspałem i nawet na dychę czasu nie miałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) więc ino śmignąłem po obwarzanki, coby
Po powrocie do Krakowa - nuuuda paanie. Nuda i niesubordynacja ¯\(ツ)/¯
Najpierw w poranek po przylocie zaspałem i nawet na dychę czasu nie miałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) więc ino śmignąłem po obwarzanki, coby
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 24
44 931,39 - 11,03 - 11,06 - 12,73 - 12,37 = 44 884,20
Nuuda, dzień w dzień wstaję zbyt późno żeby coś fajnie pośmigać ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale przynajmniej nic nie odpuściłem. Wrzucam coby się nie kolejkowało za dużo ( ͡° ͜ʖ
Nuuda, dzień w dzień wstaję zbyt późno żeby coś fajnie pośmigać ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale przynajmniej nic nie odpuściłem. Wrzucam coby się nie kolejkowało za dużo ( ͡° ͜ʖ
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 32
45 628,80 - 13,27 - 12,37 - 12,08 - 7,03 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 45 528,94
Ani się człowiek obejrzał, a tu minął kolejny tydzień. Tydzień dość leniwawy - parę razy zaspałem, ze dwa planowane papatoniki przez to nie poleciały, raz nawet dychy nie udało mi się zaliczyć. Niby 100 km (bez paru metrów) zaliczone, ale trochę niedosytu jest ( ͡º ͜ʖ͡º) Chińskie ciżemki na chwilę poszły
Ani się człowiek obejrzał, a tu minął kolejny tydzień. Tydzień dość leniwawy - parę razy zaspałem, ze dwa planowane papatoniki przez to nie poleciały, raz nawet dychy nie udało mi się zaliczyć. Niby 100 km (bez paru metrów) zaliczone, ale trochę niedosytu jest ( ͡º ͜ʖ͡º) Chińskie ciżemki na chwilę poszły
źródło: IMG_2702
Pobierz- 68
46 209,76 - 11,08 - 21,37 - 10,08 - 21,37 = 46 145,86
No to długi weekendzik za nami (ʘ‿ʘ)
Miał być potrójny papatonik, ale że jestem leń i gapa to zasiedziałem się w czwartek i zaspałem w piątek xD Skutek taki, że w piątek poleciałem zaledwie 11 km. Ale nic to, sobota i niedziela to gwarantowane papatony jeśli tylko nie ma jakiegoś wyjazdu. Tak więc 2/3 planu zrealizowane (⌐ ͡■
No to długi weekendzik za nami (ʘ‿ʘ)
Miał być potrójny papatonik, ale że jestem leń i gapa to zasiedziałem się w czwartek i zaspałem w piątek xD Skutek taki, że w piątek poleciałem zaledwie 11 km. Ale nic to, sobota i niedziela to gwarantowane papatony jeśli tylko nie ma jakiegoś wyjazdu. Tak więc 2/3 planu zrealizowane (⌐ ͡■
źródło: IMG_2577
Pobierz- 9
Młody był niezmordowany (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 7
a chinole całkiem spoko (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 28
46 781,18 - 10.52 - 10,77 - 13,72 - 21,37 = 46 724,8
To ja se poprzynudzam standardowym papatonowaniem - w sumie trochę na wyrost określenie, bo zaledwie jeden miniczeski i jeden klasyczny. Coś tam wpadnie więcej, ale na razie jest ile jest ( ͡º ͜ʖ͡º)
Pierwsze dni czerwca to mocno leniwe - zaspańskie dyszki z hakiem, w środę jakoś wymęczyłem większy minipapaton - ale obowiązki trzymają i nie ma jak
To ja se poprzynudzam standardowym papatonowaniem - w sumie trochę na wyrost określenie, bo zaledwie jeden miniczeski i jeden klasyczny. Coś tam wpadnie więcej, ale na razie jest ile jest ( ͡º ͜ʖ͡º)
Pierwsze dni czerwca to mocno leniwe - zaspańskie dyszki z hakiem, w środę jakoś wymęczyłem większy minipapaton - ale obowiązki trzymają i nie ma jak
źródło: IMG_2507
Pobierz- 34
52 286,71 - 11,14 - 13,27 - 21,37 - 21,37 - 21,37 = 52 198,19
Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło (ʘ‿ʘ) Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.
Dziś wypróbowałem
Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło (ʘ‿ʘ) Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.
Dziś wypróbowałem
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 8
wspomniany kotecek, wrzuciłem go zresztą w osobnym wpisie bo zdecydowanie na to zasługuje (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 3
I oczywiście obowiązkowy arbuzik (ʘ‿ʘ)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 55
48 444,57 - 12,37 - 21,37 = 48 410,829
No dobra, jeszcze miniczeski. A że dzisiaj się obudziłem dwie minuty po czwartej, to wpadł poranny papaton w tempie relaksacyjnym (ʘ‿ʘ)
Trafił się #
No dobra, jeszcze miniczeski. A że dzisiaj się obudziłem dwie minuty po czwartej, to wpadł poranny papaton w tempie relaksacyjnym (ʘ‿ʘ)
Trafił się #
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 62
48 893,39 - 13,72 - 21,37 - 21,37 = 48 836,93
Wiem, nudny jestem - jak nie papaton to minipapaton czeski xD
Wczoraj się odważyłem polecieć przez Lasek Mogilski - uznałem, że skoro tak późno (o 6:07) wybiegłem, to dziki już będą gdzieś schowane. I co? I kurde wpadłem na całą rodzinkę, było tego w diabły i trochę - kwik, panika, bieganie na oślep, chrumkanie... aż sam lekko spanikowałem i wskoczyłem na ławkę,
Wiem, nudny jestem - jak nie papaton to minipapaton czeski xD
Wczoraj się odważyłem polecieć przez Lasek Mogilski - uznałem, że skoro tak późno (o 6:07) wybiegłem, to dziki już będą gdzieś schowane. I co? I kurde wpadłem na całą rodzinkę, było tego w diabły i trochę - kwik, panika, bieganie na oślep, chrumkanie... aż sam lekko spanikowałem i wskoczyłem na ławkę,
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 46
49 152,79 - 11,06 - 11,42 - 17,23 - 21,37 = 49 091,71
Parę przebieżek z ostatnich dni. Chciałem w środę zaliczyć papaton ale zaspałem i czasu starczyło ino na miniczeskiego xD Za to dzisiaj dla odmiany znowu zaspałem, ale mniej - i udało się wylecieć o 4:40 (byłoby wcześniej, gdybym wczoraj nie zapomniał zmienić baterii w pasku HRM).
Pasek to już konieczność, staruszek Fenix5 odpierdziela takie bzdury z pomiarem tętna przy bieganiu że
Parę przebieżek z ostatnich dni. Chciałem w środę zaliczyć papaton ale zaspałem i czasu starczyło ino na miniczeskiego xD Za to dzisiaj dla odmiany znowu zaspałem, ale mniej - i udało się wylecieć o 4:40 (byłoby wcześniej, gdybym wczoraj nie zapomniał zmienić baterii w pasku HRM).
Pasek to już konieczność, staruszek Fenix5 odpierdziela takie bzdury z pomiarem tętna przy bieganiu że
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 90
49 994,23 - 21,37 - 2,08 - 21,37 = 49 949,41
No to jeszcze dwa poranne weekendowe papatoniki w rzęsistym deszczu (♥ ͜ʖ♥)
Weekend jeszcze parę dni temu zapowiadał się zupełnie inaczej, rozważałem wyjazd na działkę - a tymczasem mamy non-stop deszcz. W sumie czemu nie? To nawet dość przyjemne, człowiek czuje się zdecydowanie świeżej niż gdy przepocony człapie
No to jeszcze dwa poranne weekendowe papatoniki w rzęsistym deszczu (♥ ͜ʖ♥)
Weekend jeszcze parę dni temu zapowiadał się zupełnie inaczej, rozważałem wyjazd na działkę - a tymczasem mamy non-stop deszcz. W sumie czemu nie? To nawet dość przyjemne, człowiek czuje się zdecydowanie świeżej niż gdy przepocony człapie
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 86
źródło: enron_21_37
Pobierz- 35
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 7
- 7
A te kolory... No nie, było warto wstać o 4. Gdybym dorwał te barwy na moście nad Wisłą to by był dopiero czad (。◕‿‿◕。)
źródło: przedwschod
Pobierz- 96
50 301,03 - 21,37 - 21,37 - 8,02 - 5,31 - 12,37 - 21,37 = 50 211,22
No i coś tam polatane (ʘ‿ʘ)
W weekend oczywiście poszły dwa papatony, bo jakżeby inaczej. Trochę sobie ostrzyłem zęby na jeszcze jeden w poniedziałek - ale zasiedziałem się przy robocie, zaspałem i skutek był taki, że nawet na dychę czasu nie starczyło ( ͡° ʖ̯ ͡°) We wtorek jeszcze gorzej -
No i coś tam polatane (ʘ‿ʘ)
W weekend oczywiście poszły dwa papatony, bo jakżeby inaczej. Trochę sobie ostrzyłem zęby na jeszcze jeden w poniedziałek - ale zasiedziałem się przy robocie, zaspałem i skutek był taki, że nawet na dychę czasu nie starczyło ( ͡° ʖ̯ ͡°) We wtorek jeszcze gorzej -
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 71
51 355,01 - 14,05 - 12,37 - 12,73 - 14,23 - 21,37 = 51 280,26
Ach piątek piąteczek piątunio (ʘ‿ʘ)
Od poniedziałku coś tam ciułałem jakieś dyszki, minipapatoniki i takie tam - ale miałem w głowie jakiś papaton jeszcze przed weekendem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Planowałem to na czwartek, ale wylazła mi dodatkowa robota w nocy i za późno wstałem. Nic to, spróbujemy w piątek. Budzik na 4:09 i
Ach piątek piąteczek piątunio (ʘ‿ʘ)
Od poniedziałku coś tam ciułałem jakieś dyszki, minipapatoniki i takie tam - ale miałem w głowie jakiś papaton jeszcze przed weekendem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Planowałem to na czwartek, ale wylazła mi dodatkowa robota w nocy i za późno wstałem. Nic to, spróbujemy w piątek. Budzik na 4:09 i
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@enron: teraz panie Enron to już i ta grzebieniowa grzywka, jak od grzebienia z powyłamywanymi ząbkami pasuje do tych drugich ząbków.(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Z Pana to jest jednak charpagan.└[⚆ᴥ⚆]┘
Wzajemnie.(づ•﹏•)づ
Z Pana to jest jednak charpagan.└[⚆ᴥ⚆]┘
Wzajemnie.(づ•﹏•)づ
- 5
@Kantor_wymiany_mysli_i_wrazen fakt, idealnie się dopasowała xD
- 90
52 194,02 - 12,73 - 42,74 = 52 138,55
No i tak mija powolutku ta majówka. Wczoraj króciutki czeski minipapatonik, bo wyjeżdżałem i nie chciałem żeby rodzina panikowała że się rozbiję ze zmęczenia... No to dzisiaj sobie ciutkę odbiłem. Podwójnym papatonem, więc uważam za uzasadnione użycie tagu #2137 (ʘ‿ʘ)
I przyznam się, chodziło mi po głowie strzelić maratonik, ale decyzja zapadła tuż przed snem - o 1 rano
No i tak mija powolutku ta majówka. Wczoraj króciutki czeski minipapatonik, bo wyjeżdżałem i nie chciałem żeby rodzina panikowała że się rozbiję ze zmęczenia... No to dzisiaj sobie ciutkę odbiłem. Podwójnym papatonem, więc uważam za uzasadnione użycie tagu #2137 (ʘ‿ʘ)
I przyznam się, chodziło mi po głowie strzelić maratonik, ale decyzja zapadła tuż przed snem - o 1 rano
źródło: IMG_1605
Pobierz- 40
53 156,69 - 21,37 - 7,02 - 7,15 - 12,37 - 21,37 - 1,20 = 53 086,21
No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami) ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z
No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami) ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z
źródło: IMG_1571
Pobierz









Minął tydzień - i chyba mam wypaczone postrzeganie, bo miałem wrażenie że było słabo a w sumie tylko jeden dzień był kiepski xD Może to dlatego, że planowałem parę papatonów na początku tygodnia i nie bardzo wyszło, a może dlatego że Becia mnie odstawiła w wyzwaniu o parę długości xD
No w każdym razie jeśli
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz