enron
enron
31 173,15 - 10,06 - 13,27 - 8,01 - 12,37 - 10,17 - 15,01 - 5,39 - 13,57 - 7,54 = 31 077,76

No i zamykamy kolejny tydzień biegowy, tym razem z miłym akcentem na koniec - Biegiem Trzech Kopców (ʘ‿ʘ)
Tydzień bez fajerwerków - późne biegania, słabawe tempo, krótkie dystanse. Nawet w sobotę nie poleciałem papatonu bo tak zamarudziłem, że czasu tylko na 15 km starczyło. Z drugiej strony
23
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
O, tak mnie zlało w czwartek. Było zajebiście xD
10
krzysssss
@enron: Ty to chyba lubisz :D
4
enron
enron
32 102,27 - 21,37 - 21,37 = 32 059,53

Papatonowe dopełnienie weekendu. Fajnie się biegło, choć dość późno (wczoraj prawie o 7, a dzisiaj to wręcz po 8) ale nogi fajnie niosły (ʘ‿ʘ) Dzisiaj aż za dobrze, bo przy dobrym świetle i w znanym mi niepewnym miejscu koło nowohuckiego Carrefoura zaliczyłem efektowną glebę, lądując solidnie na prawym barku który teraz upierdliwie boli i wkomponowując się w grunt, dzięku czemu
29
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
jozef-jezierski
jozef-jezierski
2
jozef-jezierski
jozef-jezierski
@enron: o ja dzisiaj 1,5× #papaton nogi bolą jak okrótnik
1
enron
enron
32 308,80 - 13,72 - 7,17 - 12,37 - 17,32 - 9,23 - 21,37 = 32,227,62

Jakiś słabawy ten wrzesień. Nawet po business run nie wyszedł mi papaton, bo się zasiedzeliśmy na piwie i nie wypadało mi tak późno do domu wracać... Potem w niedzielę politycznie było w ogóle nie pobiec, w poniedziałek i czwartek musiałem mieć króciutkie biegi poniżej 10 km... No cieniutko, ledwo 130km póki co.

Dopiero dzisiaj coś sensowniejszego wpadło -
50
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
33 246,42 - 9,07 - 12,37 - 12,37 - 13,72 - 1,53 - 3,97 = 33 193,39

Spokojne wejście we wrzesień, na leniwca ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dziś wrzucam w połowie dnia, bo akurat jestem po Poland Business Run (ʘ‿ʘ) Teraz trza do domu wrócić
76
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
33 821,53 - 12,37 - 23,17 - 5,27 - 23,71 - 13,27 = 33 743,74

Po harcach z Jadzią liczyłem na zaliczenie jeszcze jakiegoś #2137 - ale jak się okazało, nie było mi dane zaliczyć przed końcem miesiąca świentego dystansu ¯\(ツ)/¯ i głównym bohaterem byli Czesi xD

W szczególności zamarudziłem w piątek i czas był tylko na minipapaton czeski. Za to w sobotę sobie odbiłem lekko przerośniętym czechem na 23,17.
22
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
34 781,41 - 21,37 = 34 760,04

A dzisiaj potruchtane z koleżanką ( ͡º ͜ʖ͡º) Taka miła odmiana od samotnego biegania
58
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
34 850,24 - 17,23 - 21,37 = 34 811,64

A coś mnie nosi rankami ostatnio ( ͡º ͜ʖ͡º) Czy tam nocami, jak koleżanka określiła - w sumie coś w tym jest, bo dziś rano biegnąc przez nieoświetlony fragment parku bardzo żałowałem, że nie mam oświetlenia xD

Gdybym wczoraj wstając nie obudził żony, to by
62
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
35 120,01 - 10,01 - 11,09 - 12,73 - 12,37 - 21,37 - 21,37 - 21,37 - 10,19 = 34 999,51

Wiem, znowu się lenię. Nawet wczoraj jakoś nie dopisałem, masakra ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale co poradzić - dobrze mnie znacie, wiecie że trudno o większego lenia - pozostaje mnie ignorować albo akceptować ( ͡º ͜ʖ͡º)

Ten tydzień przebiegł bez jakichś szczególnych fajerwerków. Miało być ciut więcej,
36
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
36 720,37 - 12,16 - 12,73 - 13,27 - 5,27 - 21,37 - 21,37 - 31,72 = 36 602,48

Minął tydzień - i chyba mam wypaczone postrzeganie, bo miałem wrażenie że było słabo a w sumie tylko jeden dzień był kiepski xD Może to dlatego, że planowałem parę papatonów na początku tygodnia i nie bardzo wyszło, a może dlatego że Becia mnie odstawiła w wyzwaniu o parę długości xD

No w każdym razie jeśli
47
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
37 880,74 - 10,08 - 21,37 - 7,24 - 9,06 - 12,73 - 21,37 - 1,45 - 21,37 - 9,01 - 4,05 - 7,08 - 12,73 - 2,74 - 21,37 - 27,31 = 37 691,78

No doobra, w końcu dopisuję xD Leń jestem, do tego dużo się działo - praca, wyjazdy, remonty, urwanie głowy, takie tam różne sprawy jak to w życiu. Czasami nawet brakowało czasu na bieganie - bywało, że musiałem skrócić
36
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
40 185,15 - 4,40 - 10,07 -10,15 - 5,36 - 21,37 - 21,37 = 40 112,43

No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)

Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i
41
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
40 681,34 - 12,37 - 15,52 - 12,73 - 12,73 - 21,37 - 21,37 - 21,37 - 10,02

Nuuudy. Trochę papatonów, trochę papatoników, jakieś tam luźne biegi. Wszystko w tempie dość luźnym, ale w końcu nic mnie nie goni ( ͡º ͜ʖ͡º)

Chciałem wrzucić wpis wczoraj, ale weekend miałem ultraintensywny - z racji remontu i jednocześnie przeprowadzki firmowych rzeczy całe dnie w rozjazdach, noszeniu mebli, sprzątaniu, jakimś dłubaniu... W sobotę nawet
50
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
41 937,08 - 17,32 - 15,32 - 18,04 - 21,37 - 11,51 - 21.37 - 21.37 = 41 810,78

Ani się człowiek obejrzał, a tu kolejny tydzień minął └[⚆ᴥ⚆]┘ Ja nie wiem jak ten czas leci, poza tym że zjedwabiście szybko xD

Siadłem do wpisu z zamiarem ponarzekania, że słaby tydzień... i stwierdziłem że może warto najpierw pomyśleć bo w sumie trochę tych kilometrów się uzbierało xD konkretniej
27
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
43 736,13 - 6,21 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 43 674,81

Po powrocie do Krakowa - nuuuda paanie. Nuda i niesubordynacja ¯\(ツ)/¯

Najpierw w poranek po przylocie zaspałem i nawet na dychę czasu nie miałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) więc ino śmignąłem po obwarzanki, coby
29
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
44 931,39 - 11,03 - 11,06 - 12,73 - 12,37 = 44 884,20

Nuuda, dzień w dzień wstaję zbyt późno żeby coś fajnie pośmigać ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale przynajmniej nic nie odpuściłem. Wrzucam coby się nie kolejkowało za dużo ( ͡° ͜ʖ
24
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
45 628,80 - 13,27 - 12,37 - 12,08 - 7,03 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 45 528,94

Ani się człowiek obejrzał, a tu minął kolejny tydzień. Tydzień dość leniwawy - parę razy zaspałem, ze dwa planowane papatoniki przez to nie poleciały, raz nawet dychy nie udało mi się zaliczyć. Niby 100 km (bez paru metrów) zaliczone, ale trochę niedosytu jest ( ͡º ͜ʖ͡º) Chińskie ciżemki na chwilę poszły
32
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
46 209,76 - 11,08 - 21,37 - 10,08 - 21,37 = 46 145,86

No to długi weekendzik za nami (ʘ‿ʘ)
Miał być potrójny papatonik, ale że jestem leń i gapa to zasiedziałem się w czwartek i zaspałem w piątek xD Skutek taki, że w piątek poleciałem zaledwie 11 km. Ale nic to, sobota i niedziela to gwarantowane papatony jeśli tylko nie ma jakiegoś wyjazdu. Tak więc 2/3 planu zrealizowane (⌐ ͡■
68
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
46 781,18 - 10.52 - 10,77 - 13,72 - 21,37 = 46 724,8

To ja se poprzynudzam standardowym papatonowaniem - w sumie trochę na wyrost określenie, bo zaledwie jeden miniczeski i jeden klasyczny. Coś tam wpadnie więcej, ale na razie jest ile jest ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pierwsze dni czerwca to mocno leniwe - zaspańskie dyszki z hakiem, w środę jakoś wymęczyłem większy minipapaton - ale obowiązki trzymają i nie ma jak
28
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
52 286,71 - 11,14 - 13,27 - 21,37 - 21,37 - 21,37 = 52 198,19

Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło (ʘ‿ʘ) Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.

Dziś wypróbowałem
34
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
48 444,57 - 12,37 - 21,37 = 48 410,829

No dobra, jeszcze miniczeski. A że dzisiaj się obudziłem dwie minuty po czwartej, to wpadł poranny papaton w tempie relaksacyjnym (ʘ‿ʘ)

Trafił się #
56
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze