53 156,69 - 21,37 - 7,02 - 7,15 - 12,37 - 21,37 - 1,20 = 53 086,21
No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami) ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z
No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami) ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z







No i tak mija powolutku ta majówka. Wczoraj króciutki czeski minipapatonik, bo wyjeżdżałem i nie chciałem żeby rodzina panikowała że się rozbiję ze zmęczenia... No to dzisiaj sobie ciutkę odbiłem. Podwójnym papatonem, więc uważam za uzasadnione użycie tagu #2137 (ʘ‿ʘ)
I przyznam się, chodziło mi po głowie strzelić maratonik, ale decyzja zapadła tuż przed snem - o 1 rano
źródło: IMG_1605
Pobierz