Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 30
@enron: można się zdziwić na podbiegu, mając tętno 200 jak cię mija uśmiechnięty ksiądz z uzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- 24
65 667,25 - 8,17 - 4,09 - 8,08 = 65 646,91
Tupu tupu doczłapałem jakoś do końca stycznia. Na zakończenie miesiąca skromne 8 km, zakupy połączone z parkrunem xD Tłumy u nas były, bo pozostałe krakowskie parkruny odwołano ze względu na oblodzenie! U nas nawet znośnie było, ale też na tyle ślisko że najlepszy kozak dotarł dopiero po ponad 20 minutach. Całkiem przyjemna pogoda, -8 i mocny wiatr więc smogu brak (⌐ ͡■ ͜ʖ
Tupu tupu doczłapałem jakoś do końca stycznia. Na zakończenie miesiąca skromne 8 km, zakupy połączone z parkrunem xD Tłumy u nas były, bo pozostałe krakowskie parkruny odwołano ze względu na oblodzenie! U nas nawet znośnie było, ale też na tyle ślisko że najlepszy kozak dotarł dopiero po ponad 20 minutach. Całkiem przyjemna pogoda, -8 i mocny wiatr więc smogu brak (⌐ ͡■ ͜ʖ
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 1
@enron: O pan enron zjechal do pomarańczki. Ja tez do tego kolorku dążę. A poza tym to co pan k----a jest jakiś robokop.
- 50
65 922,12 - 10,01 = 65 912,11
No i nadejszła ta chwila... Pierwszy smogowy bieg w tym sezonie. I przy okazji pierwsza dycha po przymusowej przerwie.
Miłego dnia! ♥️
#sztafeta #bieganie #krakow #smog #enronczlapie #biegajzwykopem #ruszkrakow
No i nadejszła ta chwila... Pierwszy smogowy bieg w tym sezonie. I przy okazji pierwsza dycha po przymusowej przerwie.
Miłego dnia! ♥️
#sztafeta #bieganie #krakow #smog #enronczlapie #biegajzwykopem #ruszkrakow
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@enron: oh, hi Walt
źródło: Breaking Bad
Pobierz- 34
65 943,22 - 8,36 - 7,06 = 65 927,8
Kolejne dwa dni spokojnego truchtania po bułeczki. No, dzisiaj to w sumie tylko po obwarzanki.
Wczoraj jakoś wyjątkowo słabo szło - niskie tempo, wysokie tętno ale tak już po bandzie, średni puls 157 przy średnim tempie 6:07/km ( ͡° ʖ̯ ͡°) Pewnie trochę zasługi miała w tym nadal spora ślizgawica - ale co tam się będę oszukiwał, grubas jestem i zdrowie
Kolejne dwa dni spokojnego truchtania po bułeczki. No, dzisiaj to w sumie tylko po obwarzanki.
Wczoraj jakoś wyjątkowo słabo szło - niskie tempo, wysokie tętno ale tak już po bandzie, średni puls 157 przy średnim tempie 6:07/km ( ͡° ʖ̯ ͡°) Pewnie trochę zasługi miała w tym nadal spora ślizgawica - ale co tam się będę oszukiwał, grubas jestem i zdrowie
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 7
Mgły nad zakorkowaną S7 ( ͡º ͜ʖ͡º)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 9
... a chwilkę później, już na Wzgórzach... Marzenie (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 27
66 177,29 - 8,10 = 66 169,19
No to lecimy za ciosem, wczoraj piąteczka a dzisiaj ostrożna ósemeczka (ʘ‿ʘ) Znajomy namawiał mnie na udział w 18km WOŚPowym biegu - ale uznałem, że nie powinienem tak od razu świrować i wkurzać żonę xD
Dlatego dzisiaj sobie uczciwie pospałem (choć sam z siebie się obudziłem o 4:30, ale uznałem że nigdzie mi się nie spieszy i zasnąłem), a jak już się pozbierałem
No to lecimy za ciosem, wczoraj piąteczka a dzisiaj ostrożna ósemeczka (ʘ‿ʘ) Znajomy namawiał mnie na udział w 18km WOŚPowym biegu - ale uznałem, że nie powinienem tak od razu świrować i wkurzać żonę xD
Dlatego dzisiaj sobie uczciwie pospałem (choć sam z siebie się obudziłem o 4:30, ale uznałem że nigdzie mi się nie spieszy i zasnąłem), a jak już się pozbierałem
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@wrth: dokładnie hah, u mnie 150 to budowanie bazy tlenowej
- 28
66 414,84 - 5,02 = 66 409,82
Akuku! Minęły dwa tygodnie celibatu biegowego. Było ciężko wytrzymać, ale na początku stycznia sytuacja ze skórą była tak fatalna, że sam nawet uznałem że nie można dalej świrować. Poszedłem
do innego dermatologa, który podważył diagnozę i zalecenia poprzedniego (w sumie słusznie - przez 3 tygodnie stan bardzo się zaostrzył) i dostałem zupełnie nowe zalecenia, do tego leki immunosupresyjne i jakieś maści recepturowe. Muszę przyznać, że było to
Akuku! Minęły dwa tygodnie celibatu biegowego. Było ciężko wytrzymać, ale na początku stycznia sytuacja ze skórą była tak fatalna, że sam nawet uznałem że nie można dalej świrować. Poszedłem
do innego dermatologa, który podważył diagnozę i zalecenia poprzedniego (w sumie słusznie - przez 3 tygodnie stan bardzo się zaostrzył) i dostałem zupełnie nowe zalecenia, do tego leki immunosupresyjne i jakieś maści recepturowe. Muszę przyznać, że było to
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 47
66 849,99 - 23,71 - 10,27 - 10,12 = 66 805,89
Jeśli się zastanawiacie co się dzieje z enronem... no to się cosik dzieje. Dzieje się już od jakiegoś czasu, ale dopiero ostatnio dopadło na tyle skutecznie, by zaburzyć regularność wpisów z cyklu #enronczlapie
Jakoś na przełomie listopada i grudnia najstarszy syn przyniósł do domu jakąś infekcję. Na tyle wredną, że dopadła wszystkich - jeszcze nigdy tak nie miałem, by wszyscy trzej
Jeśli się zastanawiacie co się dzieje z enronem... no to się cosik dzieje. Dzieje się już od jakiegoś czasu, ale dopiero ostatnio dopadło na tyle skutecznie, by zaburzyć regularność wpisów z cyklu #enronczlapie
Jakoś na przełomie listopada i grudnia najstarszy syn przyniósł do domu jakąś infekcję. Na tyle wredną, że dopadła wszystkich - jeszcze nigdy tak nie miałem, by wszyscy trzej
źródło: IMG_9654
Pobierz- 45
68 145,59 - 12,37 - 21,37 - 12,73 - 1,01 - 22,42 - 1,01 = 68 074,68
AMBA FATIMA, BYŁA FORMA A JEJ NI MA! xD
W skrócie: noworoczny bieg GPK zaliczony, 23 kilometry i 900 m przewyższeń, zaliczyłem łącznie trzy gleby - w tym dwie kuźwa w jednym miejscu xD Poszło słabo, ale i tak było bosko - bo o to chodzi w bieganiu! (ʘ
AMBA FATIMA, BYŁA FORMA A JEJ NI MA! xD
W skrócie: noworoczny bieg GPK zaliczony, 23 kilometry i 900 m przewyższeń, zaliczyłem łącznie trzy gleby - w tym dwie kuźwa w jednym miejscu xD Poszło słabo, ale i tak było bosko - bo o to chodzi w bieganiu! (ʘ
źródło: IMG_9467
Pobierz- 91
68 484,79 - 11,05 - 17,32 - 17,32 - 21,37 = 68 417,73
No i nadjszedł on - koniec roku! Roku, który zakończyłem dokładnie tak jak zacząłem - czyli papatonem xD
Papatonem, których było w tym roku równe 110 (ʘ‿ʘ)
Rok, który był wyjątkowy pod wieloma względami - biegowo i nie tylko, ale skupmy się na
No i nadjszedł on - koniec roku! Roku, który zakończyłem dokładnie tak jak zacząłem - czyli papatonem xD
Papatonem, których było w tym roku równe 110 (ʘ‿ʘ)
Rok, który był wyjątkowy pod wieloma względami - biegowo i nie tylko, ale skupmy się na
źródło: IMG_9390
Pobierz- 100
69 192,96 - 21,37 = 69 171,59
Pamiętaj, aby dzień świenty świencić! ( ͡º ͜ʖ͡º)
Tragicznie obżarty po wigilii położyłem się spać gdzieś o 1:30... ale organizm tak się domagał uczciwego papatonu #2137 że kwadrans po 5 się obudziłem i poszedłem się ogarniać. Na zewnątrz - 7°C, odczuwalna - 12°C więc trochę trwało, zanim się ze wszystkim zebrałem i nasmarowałem wszelakimi mazidłami. Potem poszedłem po
Pamiętaj, aby dzień świenty świencić! ( ͡º ͜ʖ͡º)
Tragicznie obżarty po wigilii położyłem się spać gdzieś o 1:30... ale organizm tak się domagał uczciwego papatonu #2137 że kwadrans po 5 się obudziłem i poszedłem się ogarniać. Na zewnątrz - 7°C, odczuwalna - 12°C więc trochę trwało, zanim się ze wszystkim zebrałem i nasmarowałem wszelakimi mazidłami. Potem poszedłem po
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 46
69 395,57 - 17,23 - 17,32 - 10,12 - 12,73 - 13,27 = 69 324,90
Łomatulu, ależ się bordello zrobiło! Jedni dodają, inni odejmują, jedni na plusach inni na minusach, a biedny @krabozwierz co jakiś czas piśnie -48,62 xD
Mam propozycję nie do odrzucenia (⌐ ͡■
Łomatulu, ależ się bordello zrobiło! Jedni dodają, inni odejmują, jedni na plusach inni na minusach, a biedny @krabozwierz co jakiś czas piśnie -48,62 xD
Mam propozycję nie do odrzucenia (⌐ ͡■
źródło: IMG_9204
Pobierz- 101
48,62 + 12,01 + 9,01 + 10,01 + 11,01 = 90,66
Proponuję przejście na plusy, dotrwajmy do nowego roku - a jak nie wymyślimy niczego, to dodawajmy od zera dyskutując jednocześnie nad ewentualnymi pomysłami na odliczanie ( ͡º ͜ʖ͡º)
A tymczasem ja się ewidentnie obijam - pomijając już fatalny początek grudnia, to wyjątkowo po grudach mi ten miesiąc idzie. Co się nawet pozbieram to coś mi wyskoczy i nici z długich
Proponuję przejście na plusy, dotrwajmy do nowego roku - a jak nie wymyślimy niczego, to dodawajmy od zera dyskutując jednocześnie nad ewentualnymi pomysłami na odliczanie ( ͡º ͜ʖ͡º)
A tymczasem ja się ewidentnie obijam - pomijając już fatalny początek grudnia, to wyjątkowo po grudach mi ten miesiąc idzie. Co się nawet pozbieram to coś mi wyskoczy i nici z długich
źródło: IMG_9150
Pobierz- 31
272,19 - 7,27 - 11,28 - 12,37 - 12,13 - 13,27 - 12,37 - 17,32 = 186,18
Oż ty, sztafeta się nam kończy ( ಠ_ಠ) Jakieś pomysły #coteras - może pójdziemy na łatwiznę, policzymy na plus a potem od nowego roku dodajemy zamiast odejmować?
A ja powoli wracam do gry, tuptam sobie jakieś skromne dystansiki, często wariacje na temat papatonu. Na weekend planowałem podwóny papaton - no ale
Oż ty, sztafeta się nam kończy ( ಠ_ಠ) Jakieś pomysły #coteras - może pójdziemy na łatwiznę, policzymy na plus a potem od nowego roku dodajemy zamiast odejmować?
A ja powoli wracam do gry, tuptam sobie jakieś skromne dystansiki, często wariacje na temat papatonu. Na weekend planowałem podwóny papaton - no ale
źródło: IMG_9078
PobierzA ja powoli wracam do gry, tuptam sobie jakieś skromne dystansiki, często wariacje na temat papatonu.
@enron: Jest 24 wersji pseudopapatonu:
Mikropapatony: 12,37km, 12,73km, 13,27km, 13,72km, 17,23km, 17,32km
Papatony: 21,37km (papaton właściwy), 21,73km, 23,17km, 23,71km,
- 41
1 586,63 - 2,66 - 1,02 - 3,06 - 1,02 - 22,28 - 1,12 = 1 555,47
NO DOBRA, JESTEM (ʘ‿ʘ)
Po niemal tygodniu męczarni z ograniczaniem biegania do jakichś 1-2-3 km przebieżek na siłowni czy podczas spaceru w końcu się wyrwałem. Oczywiście od razu na ulubiony 23km bieg po Lasku Wolskim (。◕‿‿◕。)
Taki update co do sytuacji - pod koniec listopada najstarszy
NO DOBRA, JESTEM (ʘ‿ʘ)
Po niemal tygodniu męczarni z ograniczaniem biegania do jakichś 1-2-3 km przebieżek na siłowni czy podczas spaceru w końcu się wyrwałem. Oczywiście od razu na ulubiony 23km bieg po Lasku Wolskim (。◕‿‿◕。)
Taki update co do sytuacji - pod koniec listopada najstarszy
źródło: IMG_8999
Pobierz- 31
2 020,21 - 10,02 - 7,02 - 14,28 - 4,23 - 7,04 - 12,10 - 21,37 - 7,11 - 2,01 - 3,07 - 2,62 = 1 929,34
Po zerowe - WOW, już poniżej 2000 km! Chyba nie starczy nam Jowisza do końca roku! └[⚆ᴥ⚆]┘
Po pierwsze - dawno nie wrzucałem wpisów. Leń jestem, zabiegany ale przede wszystkim leń.
Po drugie - oj, słaby był to miesiąc. Najsłabszy ze wszystkich
Po zerowe - WOW, już poniżej 2000 km! Chyba nie starczy nam Jowisza do końca roku! └[⚆ᴥ⚆]┘
Po pierwsze - dawno nie wrzucałem wpisów. Leń jestem, zabiegany ale przede wszystkim leń.
Po drugie - oj, słaby był to miesiąc. Najsłabszy ze wszystkich
źródło: IMG_8839
Pobierz- 1
@ozmatox: Swego czasu, jak #sztafeta pokonywała odległość do Księżyca, to proponowałem żeby po dotarciu jeszcze go okrążyć i wrócić ( ͡º ͜ʖ͡º) Potem rzuciłem pomysł równika Jowisza i się przyjął. Ale teraz sam nie wiem co powinno być następne xD Myślałem coś o pierścieniach Saturna lub przerwach między nimi (najlepiej pasuje Przerwa Colombo (dałaby jakieś 489tys. km). Inne wielkości słabo się nadają, jeszcze
źródło: Zrzut ekranu 2025-12-4 o 12.13.14
Pobierz@enron: j-------k
- 107
3 647,17 - 6,10 - 13,27 = 3 627,8
Pierwszy śnieżek, pierwszy mrozik... a teraz pierwszy PRAWDZIWY śnieg! (ʘ‿ʘ)
Wczoraj rano mi wszystko poszło nie tak organizacyjnie - do tego stopnia, że w końcu - niby gotów na bieganie - uznałem, że trzeba wziąć się za różne obowiązki i zdjąłem ciuchy biegowe (╯︵╰,) Niemniej, pod koniec dnia sprężyłem się i wybrałem się na last minute na
Pierwszy śnieżek, pierwszy mrozik... a teraz pierwszy PRAWDZIWY śnieg! (ʘ‿ʘ)
Wczoraj rano mi wszystko poszło nie tak organizacyjnie - do tego stopnia, że w końcu - niby gotów na bieganie - uznałem, że trzeba wziąć się za różne obowiązki i zdjąłem ciuchy biegowe (╯︵╰,) Niemniej, pod koniec dnia sprężyłem się i wybrałem się na last minute na
źródło: wsniegu
Pobierz
- 26
3 934,39 - 4,03 - 13,27 - 14,02 - 4,16 - 6,50 = 3 892,41
Oj, coś się zapuściłem. Dzień w dzień jak nie zaśpię, to mam coś ważnego do załatwienia wcześnie rano albo zbieram się jak muchy w smole. Jakieś zmęczenie materiału? Znudzenie? A bo ja wiem... A niby trochę radochy jest, bo przedwczoraj wpadł pierwszy raz w fajnym mroziku (-4°C), a dzisiaj nawet się udało pobiegać w śniegu
Oj, coś się zapuściłem. Dzień w dzień jak nie zaśpię, to mam coś ważnego do załatwienia wcześnie rano albo zbieram się jak muchy w smole. Jakieś zmęczenie materiału? Znudzenie? A bo ja wiem... A niby trochę radochy jest, bo przedwczoraj wpadł pierwszy raz w fajnym mroziku (-4°C), a dzisiaj nawet się udało pobiegać w śniegu
źródło: snowrun2
Pobierz- 48
5 310,80 - 6,44 - 11,37 - 3,13 - 8,11 - 17,23 - 21,37 = 5 243,15
Czołgiem waszmości! (ʘ‿ʘ)
No i jakoś minęło parę kolejnych dni. Fajerwerków nie było, ale się nie nudziłem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Środa była mocno na luzaka, bo jednak te 27 km z flagą trochę było czuć w nogach - a poza tym po prostu sobie srogo zaspałem i mimo że teoretycznie było
Czołgiem waszmości! (ʘ‿ʘ)
No i jakoś minęło parę kolejnych dni. Fajerwerków nie było, ale się nie nudziłem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Środa była mocno na luzaka, bo jednak te 27 km z flagą trochę było czuć w nogach - a poza tym po prostu sobie srogo zaspałem i mimo że teoretycznie było
źródło: IMG_8680
Pobierz- 4
- 2
@jalop: no wypiłem w tym miesiącu jedno p--o do pizzy, ale żeby to popijawa była? ( ͡º ͜ʖ͡º)
BTW, tak sobie uświadomiłem że z takich większych polskich miast to jeszcze Poznania nie odwiedziłem.
BTW, tak sobie uświadomiłem że z takich większych polskich miast to jeszcze Poznania nie odwiedziłem.
- 42
5 702,65 - 8,31 - 4,09 - 27,31 = 5662,94
Minęły dwa dni i niby niewiele minęło, ale coś tam podziałałem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Najpierw poniedziałek - niby miał być luz, dzieci bez szkoły, żona wolne, nic tylko biegać ile wlezie - ale jakoś zaspałem, zaatakowały mnie plany i obowiązki i skończyło się na króciutkiej, ośmiokilometrowej przebieżce. Nie panikowałem, bo
Minęły dwa dni i niby niewiele minęło, ale coś tam podziałałem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Najpierw poniedziałek - niby miał być luz, dzieci bez szkoły, żona wolne, nic tylko biegać ile wlezie - ale jakoś zaspałem, zaatakowały mnie plany i obowiązki i skończyło się na króciutkiej, ośmiokilometrowej przebieżce. Nie panikowałem, bo
źródło: IMG_8609
Pobierz










Wczoraj jakiś niepociumany byłem, pod wieczór przysnąłem, potem się obudziłem, potem jakoś ożyłem, potem zasiedziałem się do późna i poszedłem spać o 3 rano... no wszystko źle. To i zaspałem xD i wybiegłem dopiero o 7:20 ¯\(ツ)/¯
No ale bułeczki i obwarzanki same się nie kupią, żona stwierdziła że jej się jakoś dramatycznie nie spieszy, starsi synowie mają ferie - to se poleciałem bez większego stresu.
Zabawne
źródło: IMG_9905
Pobierz