Dostosowując się do strategii obrończyni, sam oskarżony zadawał policjantce pytania dotyczące zdjęć zabezpieczonych śladów. Ta oświadczyła, że czuje się przepytywana jak "w podstawówce" — biorąc pod uwagę jej osiemnastoletni staż. Kolejne dialogi Sebastiana Majtczaka i jego obrończyni ze specjalistką, m.in. o sposoby oznaczania drogowych słupków, wzbudziły wręcz nerwowy śmiech na sądowej sali, na której zasiedli m.in. bliscy ofiar tragedii.
I niby o czym to ma świadczyć? Wśród policjantów największym stażem niby występuje














miałem go od września i nie poszedłem ani razu
wyrzuciłem do śmietnika 400 zł bo tyle wynosiła łącznie moja dopłata ehh
#przegryw #pracbaza #multisport
źródło: image
Pobierz