Gier o bieganiu po dachach nie ma wcale aż tak mało. Asasyny, Dying Lighty, Prince of Persia. Ale dla mnie numerem jest jeden jest zawsze pierwszy Mirrors Edge.
Może fabułą taka se, może postacie kliszowe i przewidywalne, może sterylność miasta aż nadto bije w oczy. Może niezbyt różnorodnie, może walka upierdliwa (ale niekoniecznie przymusowa na szczęście). I to wszystko tak naprawdę ma małe znaczenie






























#gry #grypc #pcmasterrace