mimo wszystko dla lekarza z 20 letnim stażem to sensowna stawka.
Chorobowe, emerytura, urlop itp nie wliczone. Jak konował zachoruje to nie zarobi, a jako lekarz rodzinny to pewnie z raz w roku coś złapie od pacjentów. Brak samochodu służbowego, no może leasing własny, ale brak też mieszkania służbowego, kierowcy, obiadu w pracy itp. Co najwyżej kawa w kuchni w





















Byle glazurnik krzyczy 30k za miesiąc roboty bo znajdzie chetnego.