teksty są 'impresją' , węzłem nastroju, danych i możliwości twórczych w danej chwili, z upływem czasu są praktycznie nie do zrozumienia.
przykład
dziewczyna zachowała mój psudowiersz sprzed dekad, spędziłem kilka wieczorów próbując zrozumieć co autor miał na myśli, poległem na





















w następnej kolejności, dopiero, podsłuchujemy 'co autor miał na myśli'.
kontekst twórcy, kim jest/był, jest nieistotny właściwie.
z utęsknieniem czekam na te namalowane przez cyfrowo/krzemowe świadomości :)