Zarząd JSW w obliczu bankructwa rozsądnie proponuje obcięcie dodatków, premii, godzin nadliczbowych bez ruszania poziomu wynagrodzenia podstawowego załodze. Słychać spory kwik. Załoga oczywiście nie wyraża zgody, używając kuriozalnych argumentów. Oto kilka:
-Niech zjadą na dół i zobaczą jaka to robota - odpowiadam: to nie jest praca przymusowa
-Oni się zatrudnili do tej pracy ze względu na te dodatki - odpowiadam: nauczcie się w końcu, że zgodnie z zasadami rynkowi premie i dodatki są
-Niech zjadą na dół i zobaczą jaka to robota - odpowiadam: to nie jest praca przymusowa
-Oni się zatrudnili do tej pracy ze względu na te dodatki - odpowiadam: nauczcie się w końcu, że zgodnie z zasadami rynkowi premie i dodatki są








































Dobrze, że jest filmik, widać tam wyraźnie, że babka wycofuje a potem skręca w prawo żeby odjechać, ale typa ręka świerzbiła żeby strzelać.
Jak ktoś to usprawiedliwia, to jest zwierzakiem i nie zapraszam do dyskusji.
No