Aktywne Wpisy
Davvs +436

Soothsayer +11
bd musiał kupić jakąś zabawkę dla dzieciaka który ma prawie roczek c--j wie czym takie gówniarze się bawią teraz, komure jakąś mu kupić czy co
Skopiuj link
Skopiuj link
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Rok temu pisałam tutaj o zejściu z kilogramów
Na zdjęciu ulubiony efekt dnia push: pompa klaty - mięśnie większe niż c---i :D
Podsumowując zmiany po roku:
- Robię 6 treningów (było 4) - push, pull, 2xnogi, 2xzumba.
- Ważę 72kg zamiast 78kg i co 2/3 miesiące robię analizę składu ciała oraz mierze obwody.
- Do stylu życia doszło liczenie kalorii i pilnowanie białka 140g. Obecnie staram się zjeść 1800-2200 kcal. Dzień z treningiem siłowym - górna granica, dzień zumba albo rest - dolna granica.
- Przez rok spełniłam pierwszy cel - zacząć robić męskie pompki. Teraz robię w zakresie 8-12. Jestem w trakcie drugiego celu - pierwsze podciągnięcie. Z gumą oporową zrobię zakres 4-6, bez gumy - jest etap aktywacji skrzydeł i negatywy.
Ciekawostka nr 1: w związku z utratą wagi i polepszeniem składu ciała pierwszy raz doświadczam body shaming. Jako ulaniec 128kg nie spotkała mnie żadna obelga prosto w twarz. Teraz próbuje się moje osiągnięcia ośmieszyć albo wyjaśnić w inny sposób niż ciężką pracą i trzymaniem michy.
- To na pewno przez chleb, na pewno nie jesz białego chleba (jem).
- Masz taką zmęczoną twarz (sorry że mam taki ryj).
- O, idzie kulturystka! - klasyczne przywitanie codzienne Pana Stasia lvl 70+, w pasie więcej niż wzrostu.
- Wmuszanie słodyczy w pracy i alkoholu na przyjęciach
- komentowano moje pojemniki z jedzeniem jako „przesada”, albo „tej to już odbiło” (a to tylko kombinacja ryż/ziemniaki + kurczak/wołowina)
Ciekawostka nr 2: tylko na siłowni czuję się swobodnie w swoim ciele. Tak - zakładam na dzień nóg krótkie spodenki z rowem, tak - na dzień pull zakładam koszulkę bez pleców, tak - na dzień push tylko stanik sportowy. Tak - odsłaniam brzuch. I nie - na siłowni nigdy nie usłyszałam komentarza odnośnie wyglądu, za to widzę jak odpowiednie mięśnie pracują, jak się pompują, te wszystkie żyłki wychodzą - coś pięknego.
Ciekawostka nr 3: są takie dni że nadal widzę grubasa w lustrze. Wydaje mi się że to już będzie siedziało w głowie do końca życia. Dlatego teraz robię dużo zdjęć, wracam do tych sprzed roku i mówię wtedy sobie: no widzisz, po co panikujesz.
Ciekawostka nr 4: mąż dalej dopinguje :) w tym roku wbiliśmy 10 lvl małżeństwa :) bombelki lvl 5 i 6 też żyją xD
Tym razem nie rozdam urodzinowych cukierków bo nie mam :) macie miarkę kreatynki i bawcie się dobrze :) walczyć z demonami! :*
źródło: IMG_3301
PobierzNo i też zamiast pobiegać sobie na orbitreku i zrzucić kg to im odwala i robią z siebie jakieś wyżyłowane przepakowane mięśniami kreatury.
Zwłaszcza u kobiet to boli.
Rozumiem zrzucić kilogramy i pozbyć się nadwagi ale kobiety z mięśniami jak u faceta są paskudne
Nie no swiruje, gratulacje i powodzenia w dalszych poczynaniach treningowych
Dopamina aż bije od tego wpisu i to dobrze... Trzeba cieszyć się z sukcesów oraz wsparcia bliskich. Jednak nadmiar tego wszystkiego może doprowadzić ze skrajności w skrajność...
Oby tak dalej ^^.
@Jestem_Tutaj: spojrzałeś w lustro?
@andbatros: typie ale c--j kogo obchodzą twoje preferencje xD Mówienie kobietom, że mają wyglądać tak a nie inaczej, bo ty tak chcesz to niezłe s----------e