Wpis z mikrobloga

Kończę dzisiaj 36 lat i to znowu był najlepszy rok w moim życiu! Tym razem przygoda z #silownia na stałe zagościła w grafiku.
Rok temu pisałam tutaj o zejściu z kilogramów

Na zdjęciu ulubiony efekt dnia push: pompa klaty - mięśnie większe niż c---i :D

Podsumowując zmiany po roku:
- Robię 6 treningów (było 4) - push, pull, 2xnogi, 2xzumba.
- Ważę 72kg zamiast 78kg i co 2/3 miesiące robię analizę składu ciała oraz mierze obwody.
- Do stylu życia doszło liczenie kalorii i pilnowanie białka 140g. Obecnie staram się zjeść 1800-2200 kcal. Dzień z treningiem siłowym - górna granica, dzień zumba albo rest - dolna granica.
- Przez rok spełniłam pierwszy cel - zacząć robić męskie pompki. Teraz robię w zakresie 8-12. Jestem w trakcie drugiego celu - pierwsze podciągnięcie. Z gumą oporową zrobię zakres 4-6, bez gumy - jest etap aktywacji skrzydeł i negatywy.

Ciekawostka nr 1: w związku z utratą wagi i polepszeniem składu ciała pierwszy raz doświadczam body shaming. Jako ulaniec 128kg nie spotkała mnie żadna obelga prosto w twarz. Teraz próbuje się moje osiągnięcia ośmieszyć albo wyjaśnić w inny sposób niż ciężką pracą i trzymaniem michy.
- To na pewno przez chleb, na pewno nie jesz białego chleba (jem).
- Masz taką zmęczoną twarz (sorry że mam taki ryj).
- O, idzie kulturystka! - klasyczne przywitanie codzienne Pana Stasia lvl 70+, w pasie więcej niż wzrostu.
- Wmuszanie słodyczy w pracy i alkoholu na przyjęciach
- komentowano moje pojemniki z jedzeniem jako „przesada”, albo „tej to już odbiło” (a to tylko kombinacja ryż/ziemniaki + kurczak/wołowina)

Ciekawostka nr 2: tylko na siłowni czuję się swobodnie w swoim ciele. Tak - zakładam na dzień nóg krótkie spodenki z rowem, tak - na dzień pull zakładam koszulkę bez pleców, tak - na dzień push tylko stanik sportowy. Tak - odsłaniam brzuch. I nie - na siłowni nigdy nie usłyszałam komentarza odnośnie wyglądu, za to widzę jak odpowiednie mięśnie pracują, jak się pompują, te wszystkie żyłki wychodzą - coś pięknego.

Ciekawostka nr 3: są takie dni że nadal widzę grubasa w lustrze. Wydaje mi się że to już będzie siedziało w głowie do końca życia. Dlatego teraz robię dużo zdjęć, wracam do tych sprzed roku i mówię wtedy sobie: no widzisz, po co panikujesz.

Ciekawostka nr 4: mąż dalej dopinguje :) w tym roku wbiliśmy 10 lvl małżeństwa :) bombelki lvl 5 i 6 też żyją xD

Tym razem nie rozdam urodzinowych cukierków bo nie mam :) macie miarkę kreatynki i bawcie się dobrze :) walczyć z demonami! :*
MalachitowaLakaMorza - Kończę dzisiaj 36 lat i to znowu był najlepszy rok w moim życi...

źródło: IMG_3301

Pobierz
  • 113
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Malachitowa_Laka_Morza: Ludzie co chodzą na siłownię z radochą muszą chyba coś ćpać.
No i też zamiast pobiegać sobie na orbitreku i zrzucić kg to im odwala i robią z siebie jakieś wyżyłowane przepakowane mięśniami kreatury.
Zwłaszcza u kobiet to boli.
Rozumiem zrzucić kilogramy i pozbyć się nadwagi ale kobiety z mięśniami jak u faceta są paskudne
  • Odpowiedz
@Malachitowa_Laka_Morza: Gratulacje.

Dopamina aż bije od tego wpisu i to dobrze... Trzeba cieszyć się z sukcesów oraz wsparcia bliskich. Jednak nadmiar tego wszystkiego może doprowadzić ze skrajności w skrajność...

Oby tak dalej ^^.
  • Odpowiedz
@andbatros: Spokojnie. Większość ludzi trenujących całymi latami i tak nie wygląda tak, jak sobie wyobrażasz. Od kilku treningów i kreatyny nikt przypadkiem nie zamienia się w kulturystę. Gdyby budowanie mięśni było takie łatwe, siłownie wyglądałyby zupełnie inaczej. 😉
  • Odpowiedz
No i też zamiast pobiegać sobie na orbitreku i zrzucić kg to im odwala i robią z siebie jakieś wyżyłowane przepakowane mięśniami kreatury.

Zwłaszcza u kobiet to boli.

Rozumiem zrzucić kilogramy i pozbyć się nadwagi ale kobiety z mięśniami jak u faceta są paskudne


@andbatros: typie ale c--j kogo obchodzą twoje preferencje xD Mówienie kobietom, że mają wyglądać tak a nie inaczej, bo ty tak chcesz to niezłe s----------e
  • Odpowiedz