Wpis z mikrobloga

Wpis o tym jak porąbana jest u nas w kraju "ekologia"

#ekologizm #ekologia #ekologianapelnej #krajzdykty #odpady

Mieszkam w Warszawie a rodzinę w innej części Mazowsza i zdarzyła się następująca ciekawostka,
jest sobie garaż w którym ktoś kto nie żyje od wielu lat - dawno temu trzymał traktor,

i zaszła potrzeba sprzątnięcia garażu i chęć pozbycia się śmieci i z garażu:

każda gmina ma swój PSZOK i każdy PSZOK ma swój własny inny regulamin i przyjmuje inne odpady

żeby oddać coś do PSZOK trzeba udowodnić, że jestem mieszkańcem, opłacam wywóz odpadów etc.
mówiąc krótko muszę np być zameldowany

w garażu są na przykład - jedna opona od traktora (zdjęta chyba w 1980 roku a może w 1990 roku), słoik z olejem silnikowym mały, pół litra oleju do przekładni w plastikowej butelce z napisem "olej przekładniowy", akumulator od traktora, i 100 ml (pół szklanki) oleju do łańcucha piły,
w sumie całego oleju jest max 1 litr,

i teraz zaczyna się opowieść o chorym i bezsensownym systemie "ekologii" w naszym kraju :
w Warszawie mam 4 PSZOK - do każdego z nich od miejsca mojego zamieszkania jest ponad godzina jazdy komunikacją miejską (z przesiadkami)

- gmina w której znajduje się garaż "nie przyjmuje olejów, tylko spożywcze", oni przyjmą olej pod warunkiem, że jest to słonecznikowy po frytkach, dzwoniłem tam i tak mi powiedzieli,

- gmina w której mieszkam (Warszawa) przyjmuje olej silnikowy "w orginalnym opakowaniu", ale heloł, to olej w słoiku, takim zwykłym słoiku jak dżem - no to nie, nie przyjmą bo musi być orginalne opakowanie, ale to olej z 1980 roku czy 1990 roku, bo wtedy go otworzył ktoś to reperował traktor i kto zmarł w 2009 a traktor sprzedano na złom w 2011 roku, dokładnie to usłyszałem "ale musi być w orginalnym opakowaniu"
ale ktoś kto 30 lat temu zmieniał coś w silniku traktora zlał olej do słoika i co teraz ?
na słoiku jest etykieta po dżemie truskawkowym - to nie przyjmą bo nie ma napisu "olej silnikowy" ....

drugie opakowanie oleju "ale prosze pana to nie jest olej silnikowy bo tu jest napisane olej przekładniowy" i "olej do pił łańcuchowych"

- gmina w której mieszkam (Warszawa) nie przyjmuje akumulatorów (dzwoniłem do PSZOK i pytałem), ale tamta gmina przyjmie akumulator - pod warunkiem, że pokażę, że jestem mieszkańcem tej gminy (ale ja jestem mieszkańcem Warszawy)

- nikt w tym kraju poza kilkoma "specjalistycznymi firmami" nie przyjmuje opon innych niż opony samochodów osobowych i dostawczych,
po jedną oponę od traktora nikt nie przyjedzie, cytuję firmy do których dzwoniłem "prosze pana my odbieramy jak ma pan kontener kilka ton, ze 100 sztuk opon, to wtedy z 15 tysięcy złotych i możemy przyjechać po opony, za tonę opon do utylizacji pan płaci tysiąc złotych plus z 5 tysięcy za nasz dojazd, ale żeby się opłacało nam to jak będzie z 5 ton możemy przyjechać z całym kontenerem i wywrotką , po jedną opone nikt panu nie przyjedzie"

jak oponę od traktora ma utylizować np emeryt rolnik mający np 3000 PLN emerytury jeżeli specjalistyczna firma chce 10 tysięcy PLN za odbiór opon ?

a wykopki się oburzają bo ktoś coś do lasu wywala - to polecam przemyśleć jak mamy chory system "ekologii" i odpadów w naszym kraju

jeżeli gmina w której jesteśmy zameldowani "nie przyjmuje oleju" to nie oddamy oleju w sąsiedniej gminie (która przyjmuje ale jak pokażesz dokumenty), to co masz zrobić z olejem ?
zgodnie z regulaminem PSZOK trzeba potwierdzić, że opłaca się odbiór odpadów jako mieszkaniec tej gminy,
zgodnie z tym co powiedziała mi pani na infolinii w Warszawie w PSZOK (kilka kilometrów ode mnie) to "tylko dla mieszkańców Warszawy i jeżeli jest pan mieszkańcem warszawy" czyli mam pokazać dowód z meldunkiem ? ale w nowych dowodach nie ma meldunku, to może mam 1 stronę PIT pokazać jak przy zakupie abonamentu SPPN ?
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dokładnie, też mnie nie dziwi, że w takim "systemie" opony idą do lasu.
Co innego butelki po napojach, no ale tutaj ktoś wybrany może zarobić więc teoretycznie jest gdzie oddać - jeśli akurat kaucjomat działa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@kopawdupeswiniom: opony do lasu - legalnie nie da się ich pozbyć, a potem wykopki ryja drą jak są niusy o śmieciach w lasach - pytanie czy wykopki kiedykolwiek próbowały oddać oponę od traktora ?
albo folię po kiszonce ?
ale mnie wkurzyło, że każda gmina i każdy PSZOK zbiera INNE odpady
nie ma jednolitego zbierania tego samego na terenie kraju, nie , co PSZOK to inny regulamin,
w jednym powiecie oddasz akumulator, w
  • Odpowiedz
to wystarczy w pszoku, jak płacisz za odpady w danej gminie tzn że tam mieszkasz choćby czasem


@darek-jg: a jak to gmina w której robimy porządki po zmarłym bracie teścia ? ja tam jestem na występach gościnnych pomóc przy sprzątaniu a osoba której pomagam ma 82 lat i chodzi o kulach i nie rusza się z domu dalej niż na 10 metrów,
a co jak pomagam np komuś innemu niż rodzina
  • Odpowiedz
@darek-jg: jestem boomer, ja pamiętam jak było normalnie i nie było takich problemów - teściowie funkcjonowali i nie było problemów a teraz "unia, ekologia" i co chwile kolejne pomysły na "segregację" "jazdę do pszok" a pszoki wybredne,
butelkomaty i system kaucyjny,
kilka koszy w mieszkaniu 30 m2 w bloku...
kiedyś był w wieżowcu zsyp, wrzucałem do worka i elo (jestem rodowity warszawiak urodzony w 197x... roku a w bloku był zsyp)
  • Odpowiedz
@darek-jg: ja bym chciał jednolitych zasad
i możliwości oddania gdziekolwiek

czy jestem w Opolu czy we wsi 16 km od Grójca czy we wsi 11 km od Malborka czy w centrum Warszawy czy Olsztynie - wszyscy powinni przyjmować olej (spożywczy i techniczny), akumulator , rozpuszczalnik

i po prostu powinno się przyjechać i "elo, prosze tu
  • Odpowiedz
@powrotpolatachnawypoku: potwierdzam to co piszesz i coraz bliżej mi do wywiezienia uporczywych śmieci do lasu. Na liście odbioru eternitu jestem od 23 lat - wciąż bezskutecznie xD Starej nafty i resztek olejów też nie chcą odebrać, kilku wiader z gruzem po skuwaniu płytek też nie mogę samodzielnie zawieźć - mam zamawiać kontener. Zderzak od samochodu to samo - jako część samochodowa nie do oddania jeśli nie zajmuję się zawodowo naprawą
  • Odpowiedz
@powrotpolatachnawypoku: jak miałem trochę takich rzeczy, to brałem "specjalną" firmę gdzie płaciło się za "busa". Gdzie to jechało - nie mam pojęcia, nie interesowało mnie to. Chciałem tylko papier, że zostało to przyjęte do utylizacji i tyle. Na PSZOK zawsze problemy.
  • Odpowiedz
w Łodzi można oddać 4 opony na rok w każdym pszoku ¯\(ツ)/¯


@chrzanu180: No to tylko musi się przemeldować do Łodzi, a za rok do Szczecina, bo tam olej w słoikach przyjmują xD
Wychodzi na to że PRL to był szczyt rigczu i raj na ziemi, a w eurokołchozie to się niedługo posramy ze szczęścia.
  • Odpowiedz
@kipowrot: No jasne, można tez nie czekać na NFZ i leczyć się prywatnie, mieć prywatną ochronę zamiast czekać pół dnia na milicję, tylko po co do cholery są te wszystkie podatki, daniny, opłaty, po co jest banda debili w urzędach które zawracają nam dupę i zatruwają nam życie swoimi wysrywami. Może już czas zrzucić to chomąto i wybrać wolność , a nie cały czas nadstawiać tyłek eurokołchozowi i urzedasom?
Teraz
  • Odpowiedz
@powrotpolatachnawypoku: ja nie boomer, ale rozumiem całkowicie.

Unijni decydenci postanowili, że recykling i przetwarzanie odpadów to będzie nowa, perspektywiczna gałąź europejskiej gospodarki (hehe), a nasi wdrożyli unijne prawo jak zwykle, czyli byle jak.

Podejrzewam też, że ani unijni, ani polscy urzędnicy tworzący te regulacje nigdy w swoim życiu nie spotkali się z problemem starej opony od ciągnika czy oleju przekładniowego w słoiku po dżemie, a że stworzone prawo jest diabła
  • Odpowiedz
@powrotpolatachnawypoku: Ja co roku jak wymieniam samodzielnie olej w aucie to mam podobne problemy, bo jakbym chciał zrobić wszystko zgodnie ze sztuką wg. informacji z MPO to:
- puste butelki po oleju (czyste) wywieźć do pszoku
- brudne ścierki chyba to samo
- stary filtr oleju do specjalistycznej firmy zajmującej się utylizacją
- zużyty olej być może wspaniałomyślnie przyjmą na pszoku
Zakładam, że z jednym filtrem w specjalistycznej firmie by mnie wyśmiali albo
  • Odpowiedz