#konowalposting #lekarz100k bez kitu, byłem z psem u weta - zapalenie spojówek, myślę easy - jakieś kropelki i elo. natomiast pani weterynarz: - sprawdziła czy nie ma ciała obcego w oku - sprawdziła czy nie ma rys na rogówce - zajrzała do ucha czy tam nie ma stanu zapalnego - zajrzała do pyszczka czy tam jest wszystko ok - sprawdziła łapki - w sumie nie wiem po co - sprawdziła historię leczenia, i jako że są podejrzenia że to sprawa alergiczna, zaproponowała odpowiednie next stepy - wzięła wymaz z oka, żeby dobrać odpowiednie antybiotyki.
Spędziliśmy w gabinecie 25 minut, zapłacone 220zł i naszła mnie taka refleksja że gdyby to był ludzki lekarz to mógłbym pomarzyć o takiej obsłudze, zainteresowaniu, zaangażowaniu i wszystkim dookoła. Jak poszedłem do dermatologa to nawet j----a nie wstała z fotela żeby mnie obejrzeć więc o czym my mówimy, a do tego wizyta trwała 5 minut. xD smutne
@dahlem: też byłem zdziwiony, znajomi czasami mówią że idą do weterynarza, i zawsze myślałem że taka wizyta to z 200-300zł jak u konowała, a oni mi mówią że z pierdołami to 30-50zł, czasami coś gorszego to drożej ale ogólnie cena jest okej XD
chyba mam rozwiązanie zagadki niskiej dzietności, imagine iść z dzieckiem do konowała kilka razy w roku, przecież to się kasa rozpływa w oczach. Lekko trzeba liczyć 2000zł
@dahlem: bo weterynarze to jednak często ludzie z pasją i kochają te zwierzęta i tak nie zdzierają zwłaszcza, jak widzą, że ktoś średnio ma kasę. Mój kolega ma rodziców weterynarzy to powiedzieli mu, żeby to p-------ł i szedł na medycynę xD
@dahlem: oczywiście że tak, ja u weta za usg + leki + badanie moczu zapłaciłem 280, za tyle konowal umówi „wizytę kontrolną” ergo wypisze kolejna receptę na to samo XD
@dahlem: apropos deramtloga na NFZ kiedyś dostałem skalpel (używany, ale łaskawie zdezynfekowany) z informacją, że mam kogoś poprosić w domu o usunięcie tego z czym do niej przyszedłem.
@dahlem: no akurat weterynarze to tacy naciągacze, że ja p------e xD wiec na jednego normalnego weterynarza trafi się i normalny lekarz, a pozostałych 9 to będą naciągacze, którzy zaraz zalecą ci w ich klinice zrobienie 40 różnych badań dla zwierzaczka i wystawią ci taki rachunek, że aż zasłabniesz. Wiec serio gloryfikować weterynarzy bo ci typa obejrzała zwierzaka za 2 stówy to już gruba przesada.
@dahlem: bo każdy lekarz ma totalnie w----------e w leczenie czegokolwiek, w prywacie to już w ogóle. Po c--j ma cię wyleczyć, żebyś więcej nie przychodził? xD Ludzie idą na lekarski zarabiać pieniądze a nie pomagać komukolwiek, mentalność narodu jest taka żeby ukraść najwięcej jak się da bo przez dziesiątki lat nic nie było i trzeba było kombinować. I tak jakbym miał taką możliwość też bym kradł i robił wały ale
@dahlem: ja robiłem ostatnio mojej papudze RTG + znieczulenie ogólne + wizyta na której przepisano leki (i od razu w cenie je dostalem) + bardzo fachowa pomoc i polecone 2 książki o hodowli papug i zapłaciłem za wszystko 300 zł. Spędzony czas 30 minut.
Ktoś powie, że dużo, ale weź podobne badania i zaangażowanie przelicz na lekarza i cena byłby dużo wyższa, a z porad to bym usłyszał pewnie, że
@dahlem: Ja mam identyczne odczucia, znam tylko jednego weterynarza który jest prawdziwym rzeźnikiem. Iść do niego można tylko wtedy kiedy sytuacja jest naprawdę nagła i wydarzyła się w niedzielę o 4 w nocy i sytuacja zagraża zyciu. Ale to weterynarz starej daty.
Poza nim naprawdę nie spotkałem się z złym weterynarzem, a odwiedziłem ich naprawdę sporo.
@krzysiek-wr: masz żone, dwójke dzieci to łącznie 4 osoby muszą chodzić do dentysty. Technicznie to wypadałoby z dziecmi ortodonte, okuliste i pewnie wielu innych, bo jeśli nie zeragujesz odpowiednio szybko to w dorosłosci bedzie tylko ciezej. Zgaduję że łączny dochód 2 dorosłych osób w 4 osobowej rodzinie musi byc pewnie z 15-20k żeby móc wszystkiego dopilnować(mówie tutaj z wszystkim plusami itp) i dać dziecku w miare sensowny standard życia. Tyle
@dahlem: zależy od lekarzy ale tak moja najkrótsza wizyta u chirurga który miał mi zbadać co do wycięcia na skórze trwała 2min xD czekałem 3h z innymi bo wszyscy na tą samą godzinę. A piesek jak się zatruł i miał niedrożne kanaliki to też takie badanie jak u ciebie i 350zlz tym że leki na miesiąc a kolejna wizyta kontrolna 90zl z podobnymi badaniami.
bez kitu, byłem z psem u weta - zapalenie spojówek, myślę easy - jakieś kropelki i elo.
natomiast pani weterynarz:
- sprawdziła czy nie ma ciała obcego w oku
- sprawdziła czy nie ma rys na rogówce
- zajrzała do ucha czy tam nie ma stanu zapalnego
- zajrzała do pyszczka czy tam jest wszystko ok
- sprawdziła łapki - w sumie nie wiem po co
- sprawdziła historię leczenia, i jako że są podejrzenia że to sprawa alergiczna, zaproponowała odpowiednie next stepy
- wzięła wymaz z oka, żeby dobrać odpowiednie antybiotyki.
Spędziliśmy w gabinecie 25 minut, zapłacone 220zł i naszła mnie taka refleksja że gdyby to był ludzki lekarz to mógłbym pomarzyć o takiej obsłudze, zainteresowaniu, zaangażowaniu i wszystkim dookoła. Jak poszedłem do dermatologa to nawet j----a nie wstała z fotela żeby mnie obejrzeć więc o czym my mówimy, a do tego wizyta trwała 5 minut. xD smutne
chyba mam rozwiązanie zagadki niskiej dzietności, imagine iść z dzieckiem do konowała kilka razy w roku, przecież to się kasa rozpływa w oczach. Lekko trzeba liczyć 2000zł
Wystarczy zdrowa konkurencja na rynku.
Ktoś powie, że dużo, ale weź podobne badania i zaangażowanie przelicz na lekarza i cena byłby dużo wyższa, a z porad to bym usłyszał pewnie, że
Poza nim naprawdę nie spotkałem się z złym weterynarzem, a odwiedziłem ich naprawdę sporo.
Zgaduję że łączny dochód 2 dorosłych osób w 4 osobowej rodzinie musi byc pewnie z 15-20k żeby móc wszystkiego dopilnować(mówie tutaj z wszystkim plusami itp) i dać dziecku w miare sensowny standard życia. Tyle