- ludzie narzekają, że gniotą ich koszty życia typu mieszkanie (wynajem lub kupno, włączając kredyt hipoteczny), rachunki, auto/komunikacja, itp. i na nic ich nie stać
- jednocześnie ludzie nie chcą się parować tylko wolą żyć życiem tzw. singla
jaki to ma sens logiczny?
przecież łącząc się w pary są w stanie obniżyć koszty stałe (m.in. te, które wymieniłem powyżej) i odetchnąć finansowo, nikt o tym nie pomyślał?




















Czy
@Ryzcel: widzę wykopek niewolnik się cieszy że państwo leje mu na twarz i się cieszy że deszcz pada.
Idź być niewolnikiem gdzieś indziej.