Aktywne Wpisy

nightmeen +163
Niedawno odwiedziłem opuszczony Hotel Atlantic w Nowych Bielicach obok Koszalina. Powstał on w roku 2003, był symbolem luksusu i jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w okolicach Koszalina. Przyciągał biznesmenów, turystów i organizatorów prestiżowych wydarzeń, a niektórzy nazywali go nawet lokalnym Las Vegas.
Dziś po dawnym hotelu pozostały jedynie zdewastowane wnętrza, ślady po pożarach i wspomnienia czasów, gdy należał do najnowocześniejszych hoteli w regionie.
Podczas wizyty na miejscu wykonałem zdjęcie porównawcze, które najlepiej pokazują
Dziś po dawnym hotelu pozostały jedynie zdewastowane wnętrza, ślady po pożarach i wspomnienia czasów, gdy należał do najnowocześniejszych hoteli w regionie.
Podczas wizyty na miejscu wykonałem zdjęcie porównawcze, które najlepiej pokazują
źródło: 725214358_954361770949741_7206576985546694584_n
Pobierz





https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/kara-za-wylamanie-szlabanu-na-przejezdzie-kolejowym-zwala-z-nog-przeciez-to-ratuje/j4j0pzf
TLDR:
- kobieta wjechała na przejazd na czerwonym świetle i została na nim zamknięta - za co dostała 2000zł mandatu
- wyjechała wyłamując szlaban - za co dodatkowo dostała 1500zł mandatu (za kolizję).
I ja wiem i rozumiem że "zabrać dożywotnio uprawnienia!", "5 lat więzienia!", "głupia baba" i "szkoda że jej pociąg nie rozjechał", ale chciałbym się skupić na obowiązującym prawie i potencjalnej przyczynie dlaczego kierowcy na przejeździe nie wyłamują szlabanów.
Bo moim zdaniem o ile pierwszy mandat jest całkiem zasadny, to drugi już nie jest.
W karnej i wykroczeniowej definicji "stanu wyższej konieczności" nie ma żadnych wyłączeń na wypadek jeśli sprawca znalazł się w położeniu wyższej konieczności na skutek własnej winy i to obojętnie jak dużej.
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-wykroczen-16788218/art-16
Pewnie można by dyskutować gdyby doszło do tego umyślnie (czyli ktoś celowo wjeżdża na przejazd i daje się zamknąć po to żeby wyłamać szlaban i mieć np. rolkę na tiktoka) - bo wtedy cały czyn jest zaplanowany i nie jest wyższą koniecznością.
Ale w sytuacji gdy ktoś sprowadził sytuację niebezpieczną nie celowo, a z głupoty bądź przypadkiem - jak najbardziej dalsze uchylenie zagrożenia jest to stan wyższej konieczności i działanie nim spowodowane nie podlega karze.
Jedynie w prawie cywilnym 424 KC - w temacie odszkodowania jest wyjątek, że jak ktoś sam wywołał niebezpieczeństwo to ponosi odpowiedzialność za skutki, czyli w tym przypadku odpowiedzialność za koszt naprawy szlabanu (odpowiedzialność tu przechodzi na ubezpieczyciela):
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-cywilny-16785996/art-424
A więc kobieta powinna dostać mandat 2000zł za wjazd na przejazd, ale nie powinna już dostać mandatu 1500zł za kolizję, bo tą wywołała będąc już w stanie wyższej konieczności. Do tego powinna (tzn. ubezpieczyciel OC pojazdu) zapłacić za uszkodzony szlaban.
I o tym powinno się mówić w telewizji, że jak szlabany się zamknęły to już trudno - mandat za wjazd na przejazd "już dostałeś" i koniec.
Ale żadnego kolejnego mandatu za wyłamanie rogatek nie będzie, więc w takiej sytuacji na spokojnie należy je wyłamać.
#prawo #polskiedrogi #kolej #szlaban
@hellfirehe: przyczyny są dwie: panika za kółkiem (kto w takiej chwili myśli racjonalnie?) i strach przed uszkodzeniem samochodu.
@myidioci: To jest jeszcze inny temat i jakaś ewolucja rozwiązania której historii nie znam.
Bo dawniej było tak, że przejazdy kolejowe były obsługiwane przez dróżników.
I dróżnik miał osobne sterowanie każdym szlabanem, widział przejazd oczami no i tak długo jak był w miarę trzeźwy i nie spał - problemu
Często jak są jakieś nagrania z piratami to piszą, że zdobył 40-60-80-100 punktów.
.. jak przekroczysz 15 podczas jednego naruszenia, to dostajesz 15:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kierujacy-pojazdami-17683547/art-98
A to, że mówią "dostał 40-60-80-100" to bredzą.
@myidioci: wtedy ludzie podjeżdżaja lewa strona i przejeżdżają na drugą stronę bo nie chce im się czekać.
Kupę żyć by to uratowało.