W części jest, to już wiemy. Żaden majtaczący policjant ani prokurator nie odpowiedział za swoje działania. To sugeruje, że uruchomione mogły być kontakty wyżej i pociągnięcie kogokolwiek do odpowiedzialności by poskutkowało, że ktoś by sypał, bo nie chciałby być jedynym.
Zobaczymy jak sędziowie wydają werdykt, gdy patrzy im się na ręce. Nawet w medialnej sprawie potrafią się zeszmacić. vide pierwszy wyrok pierwszej

















- przestępca główny policji rozwala komendę nielegalną bronią ciężką. Areczek by poszedł w dyby, od razu by był aresztowany i potem surowo skazany na wiele lat. Mógłby zapomnieć o odpowiadaniu z wolnej stopy. Co robią zeszmaceni prokuratorzy i sędziowie? Udają, że nie wiedzą o co chodzi, dają przestępcy status poszkodowanego... a potem sali 10 razy nie mogą znaleźć co powoduje obstrukcje procesu karnego. Odpowiada z wolnej stopy.
- proponowana