To czy są patusami to sprawa poboczna. Może są. Sąd jednak uznał, że są patusami na tyle mało, że działania nie były zasadne.
Sednem jest użycie państwa, bo prywatne ego urzędniczki-prawniczki-adwokatki zostało dotknięte. To próba szukania haków na siłę, byle postawić na swoje. To jest clou.
btw, chociaż jadę po prawnikach bez skrupułów i uważam za pato-kastę to tu jestem sędziemu lub sędzi wdzięczny za




















Nie. Jeszcze są:
- parytety tam, gdzie to korzystne - w radach nadzorczych czy zarządach, ale tylko tam. W zawodach małopłatnych już nie.
- utrzymanie przywilejów de iure - emerytalnych, w prawie pracy, w obronie ojczyzny,
- wywalczenie nowych przywilejów, jak te w programach społecznych, dofinasowaniach,