✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak znaleźć szczęście w życiu? Co wam daje szczęście? Co was napędza? Jak w ogóle radzicie sobie z przeszłością. Pytanie szczególnie do #niebieskiepaski

W tym roku będę miał bliżej do 40stki niż do 30stki. Czuję się wypalony i psychicznie i fizycznie. Obecnie w separacji. Dzieci brak. Praca nudna, ale nie fizyczna i całkiem nieźle zarabiam tylko co z tego. Od lat zmagam się z #depresja. To (plus efekty leków tj. zero libido) to chyba jedna z przyczyn dla których rozpadł mi się związek. Żyje z dnia na dzień. Każdy dzień jest podobny do poprzedniego. Nie mam chęci. Motywacji. Czuję że straciłem najlepsze lata i nic dobrego mnie już nie czeka. Na nic dobrego nie zasługuje. Znajomi mają szczęście rodziny, a ja trwam w tym limbo pustki. Mam kontakt z byłą partnerką, ale za każdym razem jest to jak otwieranie na nowo rany. Chciałbym kiedyś sobie wszystko ułożyć w głowie, ale zwyczajnie nie potrafię. Jak wy to robicie?

#psychologia #zwiazki #rozwojosobisty
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Czuje że to temat w którym mam coś do powiedzenia. Będę mówił w oparciu o swoje doświadczenie.

Po pierwsze należy stawiać siebie i swoje dobro na pierwszym miejscu. Nie zawsze należy słuchać opinii znajomych czy rodziny. Nikt nie siedzi w Twojej głowie i nikt nie wie co dla Ciebie jest najlepsze lepiej niż ty sam. A nawet jak zrobisz coś czego później będziesz żałował, to zrobisz to wtedy w zgodzie z samym sobą. Ja tak podejmuje każdą decyzję. Nie można też być więźniem swojej przeszłości. Sam mimo że trafiłem w życiu na wielu ludzi którzy absolutnie nie zasługiwali na moje zaufanie to żyje dalej i pozytywnie patrzę na to co nadejdzie.

Depresja jest chorobą i sam sobie nie wybrałeś tego ciężaru. Natomiast to kim się otaczasz, jak najbardziej jest już kwestią wyboru. Są ludzie przy których się będziesz uśmiechał - tak zwyczajnie, a będą też tacy którzy będą tylko cię ciągnąć w dół i będą ciężarem. Jeżeli kontakt z kimś sprawia Ci przykrość, to po co robić? Wiem że często to wynika z chorego wzorca nabytego w dzieciństwie, czy w poprzednich relacjach i cierpienie może być dla Ciebie "normalne" - ale nie jest i to już temat dla Twojego terapeuty. Jedną z moich najbardziej przydatnych umiejętności w życiu jest zapominanie o osobach które nic do naszego życia pozytywnego nie wnoszą. Nie można się bać być tym złym w czyjejś historii, bo to Twoje szczęście powinno być dla Ciebie najważniejsze. Jeżeli ktoś Cię kiedyś nie docenił, to jest to strata tej osoby, nie Twoja. Często dopiero z perspektywy ludzie to widzą. Do mnie odezwała się ostatnio dawniej bliska mi osoba po... 9 latach stwierdzając że było jednak we mnie "to coś" (i to mimo że to ja byłem tym złym). Ważne jest też by nie porównywać się do innych, to jedna z najgorszych form destrukcji samego siebie.
  • Odpowiedz
Profesor psychologii Wojciech Dragan potrzebuje pomocy na zbiórkę, bo został pozwany przez Sakowskiego. Snowflake Sakowski obraził się na krytykę jego antynaukowych bzdur dotyczących transpłciowości. Link do jego postu na ten temat:
https://www.facebook.com/share/p/HQHqzHBKrVdqJcqs/
Link bezpośrednio do zbiórki:
https://zrzutka.pl/vbnumz

#bekazprawakow #neuropa #lgbt #psychologia #gruparatowaniapoziomu
ziumbalapl - Profesor psychologii Wojciech Dragan potrzebuje pomocy na zbiórkę, bo zo...

źródło: Screenshot 2024-06-27 at 14-53-16 Jestem zmuszony prosić o Waszą pomoc! Trzy tygodnie temu otrzymałem pozew o ochronę dóbr osobistych od blogera Sakowskiego w którym domaga się on zakazu[...]

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Temat: PSIARZE

Sam jestem psiolubny, uwielbiam sierściuchy i dla mnie wygrywają z kotyma, ale nie o tym.
Rozmowa nie dotyczy szczurków psich, maskotek rączkowych i wnoszonych na dłoni do sklepu mięsnego. Takiego drapieżnika w większości przypadków pokona niemowlak machając ręką - chociaż te "psy" są najbardziej irytujące.

NIGDY DZIAŁANIE PSA NIE JEST WINĄ PSA!!!
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Próg wejścia" w to "hobby" powinien być odpowiednio wysoki, a "posiadanie" nie sterylizowanego rozpłodnika to już hiper wysoki (Podatek od psa, ale nie jakieś grosze tylko konkretny podatek za uprzykrzanie innym życia). No i nie promować tego wszędzie jak to fajnie jest mieć psa bo po tym każdy chce mieć psa a nie każdy powinien. 10-15 lat (średnia długość życia przeciętnego burka) i problem z "przepsieniem" Rzeczpospolitej naturalnie sam znika.
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu ktoś napisał na tagu #adhd jakiś termin dotyczący trudności z wyrażaniem myśli i uczuć podczas rozmowy/wyrażania się/konwersacji, który jest doświadczany podczas bycia pod wpływem stymulantów, np. metylofenidatu. Pamięta ktoś jak to się mogło nazywać? Nie chodzi o otępienie emocjonalne.
W tym momencie mam nawet lekkie problemy skleić tego posta ładnie, mimo że zawsze bym to ciągiem napisał xD

Dodatkowo, zauważyłem, że bywają momenty, w których miewam zapętlone
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kamero poczytaj o hamowaniu behawioralnym, to kolejny problem

Przez to że masz wyciszone radio w głowie z myśli, masz tez problem z wysławianiem się

Substancja czynna dociera do wielu obszarów mózgu, nie działa selektywnie i stąd problemy
  • Odpowiedz
  • 1
@_ftcx0r: O o, o hamowanie behawioralne mi chodziło właśnie, dzięki xD
Wiercić się też wiercę, a turbo focusu nie mam, adderal to nie jest niestety. Z tym głosem w głowie też jest trochę ciężej po mph
  • Odpowiedz
Słuchajcie mam koleżankę Domine i miała kontakt z takimi gośćmi co jedzą kupę.Wiecie co jest w tym najlepsze?Ci goście mieli firmę,dużo kasy i sobie podróżowali po całym świecie.Jak to możliwe?Zawsze myślałem że tylko jacyś przegrywi którzy mają zaburzenia psychiczne takie rzeczy robią a nie jacys biznesmeni.
#przegryw #psychologia
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Onaaa20: takich rzeczy probuja ludzie ktorzy w seksie juz mieli wszystko, szukaja nowych doznan, najbardziej p--------h, dla zwyklego pzegrywa to samo patrznie na gola babe wystarczy
  • Odpowiedz
@Onaaa20: właśnie często jest tak że pieniądze i wysoka pozycja społeczna dają poczucie władzy. Z kolei poczucie władzy daje zielone światło do spełnienia swoich często chorych rządz, gdzie dla zwykłego szaraka skończyło by się kryminałem.
  • Odpowiedz
Do czego doprowadził alkoholizm mojego kumpla z dzieciństwa. Od dziecka zaniżona samoocena, słabe wyniki w szkole. Wpadł w złe towarzystwo, zaczął jarać trawę i pić to był rok 2013. Przez te 10 lat ostatnich pił coraz więcej, a także przerzucił się na twarde n-------i. Chłop dziś jest praktycznie wrakiem i cud że ma jeszcze robotę, ale wisi na włosku. U niego wytworzył się następujący schemat.

Pije jedno p--o, bo przecież jedno p--o może - > pije kolejne bo nie ma kontroli -> pod wpływem alko zamawia metę, wciąga do nosa kilka kresek -> jest już mocno pobudzony i pierwsze co robi, to bierze chwilówkę na telefonie (jego konto świeci pustkami) -> po tym jak ma już chwilówkę na 3000 zł na koncie, zamawia taksówkę i jedzie do jakiegoś większego miasta w pobliżu na dziwki.

Rano budzi się w hotelowym pokoju, deprecha mocno, więc jakoś się zbiera, wraca do naszego miasta i zaczyna... pić żeby lepiej się poczuć. Ten sechemat występuje niemal zawsze.

Był
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@neverwalkalone: Brat kolegi, który ma stwierdzoną chorobę dwubiegunową tak robi, wypisz wymaluj Twój kolega. Jak ma fazę maniakalną to chla, ćpa, jeździ na dzięki, bierze chwilówki, te ciągi potrafią spokojnie tydzień trwać. Później przychodzi faza depresji i tydzień z pokoju nie wychodzi. Jak bierze leki to jest lepiej, ale z kolei Jak się zaczyna dobrze, czuć przez dłuższy czas to stwierdza, że jest zdrowy, odstawia leki i jazda się zaczyna.
  • Odpowiedz
  • 4
@List0pad Nie wiem, ale narobiło się tyle tych filmów, że teraz ludzie wręcz doszukują się na siłę u kogoś cech narcyza. Coś o-------ś jednorazowo lub nie pomyśli zwyczajnie? Narcyz. 20 sekund filmu na insta czy innym fb z jakimś zachowaniem? Olej go/ją to pewnie narcyz.
Ale ogólnie to ludzie sami robią diagnozę teraz innym po 5 minutach kontaktu.
  • Odpowiedz
Jak ktoś myśli o pójściu na terapię to musi mieć nieźle nasrane w głowie xD
Czaisz iśc do obcej osoby, która ani nie znajdzie ci dobrej pracy, ani nie nauczy cię dobrze płatnego zawodu, ani nawet nie da ci d--y I PLACIC ZA TO OSTRY HAJS? I jeszcze wmawiać innym, że to super sprawa dawać się tak okradać? To na serio trzeba być nienormalnym.

Natomiast psychologowie to dno moralne - zdzierają kasę
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio całkiem sporo myślałem o czymś, czego nie potrafię do końca nazwać. Ale jakbym musiał, to jest to temat takiego trochę gatekeeping'u który ludzie (szczególnie w dzisiejszych czasach) stosują. Generalnie zdałem sobie sprawę, jak o wielu rzeczach które nawet po części zmieniły/poprawiły moje życie, dowiedziałem się przypadkiem, albo swoją nieporadnością wymusiłem pomoc. W postaci jakiejś wskazówki, porady, bardziej szczerej i bezpośredniej (czasami agresywnej) rozmowy. I kurde... do dnia dzisiejszego, jestem naprawdę zdumiony,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Może ktoś się będzie ze mnie śmiał, ale trudno...

Mam problem z umówieniem wizyty u psychoterapeuty. Nie chodzi tu o sam termin ale o to jak w krótkich słowach podczas rozmowy z psychoterapeutą przez telefon nakreślić temat.

Problem w tym, że jestem bardzo nieśmiały, często zanim kogoś o coś zapytam rozważam różne scenariusze, nie lubię słuchać, widzieć oraz brać udziału w kłótniach. Mam wrażenie, że za dużo myślę i przez to wiele rzeczy ciągle odkładam lub boję się zrobić ten pierwszy krok, co powoduje, że ciągle sobie wmawiam, że nikogo nie znajdę, że rzadna dziewczyna mnie nie chce no taki poprostu standard. Najlepsze jest to, że skąd ja mam to wiedzieć skoro do rzadnej nigdy się nie odezwałem, a jeśli już to mój głos po prostu się łamie. To samo tyczy się jakiegokolwiek załatwiania spraw, zamiast odrazu zadzwonić w głowie milion scenariuszy.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oceńcie mój pojazd, który długo układałem i zamierzam wysłać to swojemu byłemu najlepszemu kumplowi, z którym się pokłóciłem lata temu i teraz jesteśmy wrogami za to, że był chooyem i uskuteczniał zachowania typu: ośmieszanie mnie przy laskach tylko po to, żeby samemu się popisać i zamoczyć. Teraz się niby zmienił i chce odnowić kontakt, a ja nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Oto ten pojazd, który rozniesie jego psychikę na lata:
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam problem z dziewczyną otóż cały czas tylko by ze mną uprawiała #s--s budzimy się rano od razu mnie maca i na mnie wskauje sama zakłada p----------y zjemy śniadanie to musi być powtórka przed wyjazdem do pracy.. Wracamy z pracy od razu mnie w domu zaczyna całować i znów mam ją zaspokajać... Obiad, kolacja..I łóżko i znów się do mnie klei jak odmawiam to się obraża i odpala pornografię i stęka na moich oczach się rozbiera i ostentacyjnie wiadomo co robi.
Jestem z nią dwa miesiące to moja współlokatorka tak naprawdę i nie wiem czy to związek czy to ona mnie jak d---o traktuje.
Ja już mam dość nie wyrobię 5 razy dziennie a ona zaczyna na mnie krzyczeć że nie jestem męski itd...
Nie mogę się wyprowadzić bo to była by porażka wrócić do rodziców i nie chcę tego..
Lubię ją ale czuję się tylko wykorzystywany seksualnie ona chyba jest jakaś chora mówiłem jej to ona że ja jestem chory i jestem babą.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę wstyd o tym pisać, ale czuję, że muszę to komuś powiedzieć.
W piątek zaprosiła mnie do siebie znajoma. Nie chciało mi się jechać, był upał, a ja dużo robiłam fizycznie na słońcu, ale i tak ciągle siedzę w domu, więc myślę sobie, pojadę. Miało być spokojne spotkanie. I na początku tak było, póki ona nie zmieniła planów i chciała iść do klubu. Nie lubię klubów i nie mogę tam być, mam #asperger #autyzm. Skończyło się tak, że mnie zostawiła, ja się upiłam jak głupia, złapała mnie burza i wracałam do domu busem ponad godzinę cała przemoczona.
W sobotę wieczorem pojechałam do rodziny, bo już dużo wcześniej byłam umówiona i znowu się nawaliłam, miałam zły humor i narobiłam trochę wstyd. W niedzielę to samo.
W nocy z niedzieli na poniedziałek źle spałam i miałam koszmary. Rano się obudziłam, bolał mnie brzuch, chyba żołądek. W ten weekend prawie nic nie jadłam oprócz sałatki, mcdonalda, pizzy i pierogów, więc średnio zdrowo. Ale olałam to, bo nigdy nie bolał mnie brzuch od żarcia czy alko.
Jest wtorek i dalej mnie boli, ciężko mi w brzuchu, chociaż już trochę przestał, bo babcia dała mi propolis, rumianek i orzechówkę. Ale nie wiem czy to nie z nerwów, bo poza tym czuję się dobrze, tylko psychicznie jest źle. Nic mi się nie chce, ciągle tylko siedzę przed kompem albo telefonem, nie mam apetytu, nawet umyć mi się nie chce.
Jak myślicie z czego to wynika, i co zrobić by się polepszyło? Jutro muszę już wyjść z domu
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach