Coraz częściej straszy się zwolnieniami w IT przez rozwój AI, choć dużo łatwiej byłoby zautomatyzować proste, powtarzalne zadania w urzędach — a tam jakoś rewolucji nie widać. Dlaczego więc mówi się głównie o końcu pracy programistów, a nie o automatyzacji stanowisk, które teoretycznie najłatwiej zastąpić? 🤔

#ai #pracait #pytanie
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale czemu w polskich urzędach wciąż nie ma realnych zwolnień wynikających z automatyzacji?


@f9JXBEArQ2H4TKl: bo przecież tam każdy jest po znajomości, kierownik ma wprowadzić automatyzację, żeby zaraz zwolnić kogoś kogo zatrudnił po znajomości xDD?
  • Odpowiedz
@model_trzy_zmianowy: pod tym względem - zgoda; nie ma co strzępić ryja, bo weź odłóż z minimalnej; bardziej piję do wiary, że naprawdę nam się poprawia w kraju itd; do 2019 tak w istocie było - od tej pory regres zafałszowany inflacją i pogarszaniem się standardu życia na Zachodzie, co bierzemy za rzekomą pogoń Polski za resztą;

W 2023 miałem (być może mylne) wrażenie, że PiS nie chce wygrać wyborów, bo
  • Odpowiedz
@armin-van-kutonger: Bardzo cenny wpis i ludzie powinni mieć świadomość, jak to działa. Nie chodzi nawet o uprzedzenie, a zrozumienie. W przeciwnym razie jest się zawsze na straconej pozycji, bo my inaczej postrzegami kwestie tego, kto ma rację.
  • Odpowiedz
groman:

hehe AI nigdy mnie nie zastąpi

też groman

hehe mam wiele lat expa w C++, robie odwrócone macierze i szeregi fouriera na wskaźnikach do wskaźników w pracy, ale mam tylko 15 000 zł brutto bez KUP bo sie boje iść na B2B hehe
elo_kebab - groman:
 hehe AI nigdy mnie nie zastąpi
też groman
 hehe mam wiele lat ex...

źródło: groman

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@FoliarzBombelkowy: nie po prostu jak inny "senior" zrobił konstuktor z 10 zależnościami i settery z 5 zależniościami to ja nie szanuje i nie będę tego fixował

kumasz czy nie z----e? ty poprawisz i potem coś się z----e i na ciebie bedzie, bo nadpisujesz całą historie GITa i klasę z logiką na 500-1000 linii kodu. Dasz sobie potem uciąć rękę za ten kod? Bo ja nie, dlatego dopisuje setter
  • Odpowiedz
Pic rel sytuacja u mnie dziś w pracy xD

K---a już o sobie memy robię, idę zaraz do urzędu zmienić imie z Zapiekanki na Kamilek

---
#kamilprogramista - Przygody Kamilka by SORA AI
elo_kebab - Pic rel sytuacja u mnie dziś w pracy xD

K---a już o sobie memy robię, id...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

TYPOWA DROGA KARIERY PROGRAMISTY - nikt Wam o tym nie powie

Widziałem to już setki razy:

LATA 0-3: JUNIOR HYPE
- Uczę się wszystkiego po pracy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Whiskeyjack29: Obawiam się że to się nie stanie. Chcąc nie chcąc ChatGPT wspomaga kodowanie bardzo mocno. Do tego sama technologia zasadniczo już obraca się w koło macieju. Firmy wypuszczają co rok to samo tylko zmieniają design, nie konkuruje się juz na innowacje tylko na monetyzacje, to już nie jest ten świat co 10 lat temu.
TO tak jakby powiedzieć, że rolnicy zawsze będą potrzebni bo za 5 lat maszyny po
  • Odpowiedz
Tylko 26 tyś ludzi na informatyce w 2025. Pamiętajcie, że na informatyce 50% odpada po pierwszym semestrze a z tego kolejne 20% po pierwszym roku. Z pozostałych jakieś 70% kończy się inżynierką, czyli mamy na dobrą sprawę jakieś 7 500 absolwentów z tego roku, kto wie czy odpływ nie będzie jeszcze większy jak po zderzeniu z algebrą liniową, matematyką dyskretną i elektroniką ludzie którzy liczyli że będą grać w gierki poczytają jeszcze
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zibizz1: Widziałem to już wielokrotnie lata 0-3 podjarany junior, mega rozwój itd. 3-5 dalej się rozwija ale staje się midem i coraz mniej się chce 5-8 turbo senior najlepszy w firmie 8-10 zostaje managerem albo architektem 11+ coraz większa odklejka z Ivory tower, nawet już nie koduje tylko chodzi po spotkaniach i gada głupoty za największą pensję w zespole. Rok 12-13 redukcja, i albo gość wraca do kodowania na poważnie
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: Debil. Q debil. I co? Myślisz, że będziesz wyjątkowy? Że to coś trudnego w korzystaniu z AI?
Z AI korzystają obecnie wszyscy i wszyscy mogą dzisiaj dzięki AI zostać ekspertami w dziedzinie AI?/ML. Ścieżka do ścięcia głowy i bycia bezrobotnym.
  • Odpowiedz
Coś mi mówi, że to będzie kolejny tydzień, w którym NIE zostanę zastąpiony przez AI.


@groman43: Coraz bardziej te AI przypominają człowieka. Nawet wpisy na Wykopie potrafią pisać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Pasterz30: Strzygą w godzinę, ale np. masz dodaki typu
-odsiwanie 70zł ( w sensie zrobienie tego co należy czyli obcięcie siwych włosków + farbka)
-cover 50-70zł ( położenie farbki co kosztuje 10zł)
- wosk na uszy/do nosa - tu każda opcja oddzielnie z 20zł min
- maseczka na twarz - 20zł
i mogę
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czym kierowaliście się, wybierając miasto, w którym kupicie mieszkanie? Rozumiem, że dla większości pewnie sprawa była jasna i żadnej innej miejscowości nawet nie brali pod uwagę, ale część na pewno miała tego typu rozterki. Sam pracuję zdalnie i w teorii w grę wchodzi cała Polska (albo i szerzej), ale mam wrażenie, że ze względów praktycznych będzie to jednak max 5h (a realnie to nawet bliżej) pociągiem od domu rodzinnego. Tylko ciągle
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@elena-mary: No właśnie czym dłużej o tym myślę, tym więcej skłaniam się ku temu, że nowych znajomości albo wcale nie zbuduję, albo będzie o nie ciężko, a dobre ziomki czy możliwość wygadania się przy piwie to ogromna wartość.
@mccloud Tego nie wiem, nie zakładam, bo różnie bywa, ale tu nawet nie chodzi miasto czy wiocha, tylko np. Kraków, Warszawa czy Wrocław.
  • Odpowiedz
@lunaexoriens: A to w takiej sytuacji, to raczej personalne upodobania lecą.
Co do ziomków - zapomnij o nowych. O starych. Podziel na pól. Potem jeszcze na pól. I może z tymi się spotkasz.
Co do miasta... przybyłem do Krakowa. Mój punkt widzenia:
- Warszawa - duża, rozległa. Wszędzie dojazd to min. 1h.
- Kraków - taka ściśnięta Warszawa. Godziny szczytu to z miejsca korki. Ale wszędzie blisko.
- Wrocław - nie byłem. Nie
  • Odpowiedz