K---a, z CEO w firmie IT do kołchozu.
No niestety kryzys dotknął i mnie.
Masakra, cały dzień skręcam jakieś elementy do wersalek, to potem idzie dalej, aż złożą całą wersalkę.
Czasem zmieniamy się stanowiskami. Jak chcę wyjść do toalety to muszę prosić, jak w więzieniu. (a nie, tam mają sracze w celi).
No niestety kryzys dotknął i mnie.
Masakra, cały dzień skręcam jakieś elementy do wersalek, to potem idzie dalej, aż złożą całą wersalkę.
Czasem zmieniamy się stanowiskami. Jak chcę wyjść do toalety to muszę prosić, jak w więzieniu. (a nie, tam mają sracze w celi).
























