Paradoksalnie, po tych wszystkich pokazach moje obawy nie dotyczą aspektów technicznych (brak płyty, 30 fps czy wielkość mapy) tylko właśnie tego w czym Rockstar było zajebiste, czyli danie nam złożonych, charyzmatycznych protagonistów.
Victor, Tommy, CJ, Niko, Michael i Arthur (RDR2) byli jacyś, mieli wewnętrzne konflikty i fajnie się grało w ich skórze. Nie wliczam tu jednowymiarowego Trevora czy bez charakternego Franklina...
Ze wszystkich dotychczasowych pokazów Lucia rysuję się nam jako typowa baddie-latino karyna,
Victor, Tommy, CJ, Niko, Michael i Arthur (RDR2) byli jacyś, mieli wewnętrzne konflikty i fajnie się grało w ich skórze. Nie wliczam tu jednowymiarowego Trevora czy bez charakternego Franklina...
Ze wszystkich dotychczasowych pokazów Lucia rysuję się nam jako typowa baddie-latino karyna,


















źródło: temp_file3100114801240405009
Pobierz