Koiety to chyba czerpią przyjemność z wyolbrzymiania problemów. Ale po kolei.

Zacząłem się odchudzać i ogólnie zdrowiej odżywiać. Zauważyłem że matka ostatnio kupuje więcej słodyczy (chociaż sama mało ich je), zaczęła nawet ciasta piec czego dawno nie robiła.
No to dzisiaj pytam dlaczego tyle tego kupuje, że może powinniśmy się zacząć zdrowiej odżywiać. Że gdyby nie slodycze to nie musielibyśmy specjalnie trzymać diety. I jej tłumacze że jak się człowiek odchudza to
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@0caffe: tutaj to raczej matka-polka-boleściwa, która została podkopana w swojej misji karmicielki domowników. Podważasz jej styl żywienia, który się sprawdzał w Waszym domu od dekad
  • Odpowiedz
@0caffe strasznie sie spinasz ogolnie, jestem na redukcji i nie widze problemu w słodyczach/czipsach, sam je mam w swojej diecie XD, szybciej ochujejesz od restrykcyjnej diety niz dowieziesz redu do konca, pozdro z fartem i zluzuj troche.
  • Odpowiedz
Wrzucam to, bo może ktoś ma podobny problem. Od kilkunastu lat mam problem z wagą, w sumie bardzo duży problem ;)
Miałem przez te kilkanaście lat takie problemy jak:
- senność po posiłku
- mocne i szybsze bicie serca po posiłku
- dużą potliwość
- bezsenność w nocy
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fiddle: akurat te badania w Polsce są strasznie drogie, leptyna kiedyś była po 400 PLN i czekanie 30 dni. Imho nie ma co bo tylko to zaspokoi ciekawość i powiedzmy, że to sprawa dla takich geeków w zawodzie jak ja, bo mechanizm działania jest podobny i tak - leki + dieta i chudnięcie i jak ktoś ma możliwość dodanie aktywności fizycznej
  • Odpowiedz
@Kasahara: Mam akurat ten komfort, że kasa nie jest problemem, ale rozumiem że i tak wiele by to nie zmieniło. Mam nadzieję, a biorąc pod uwagę, że pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie muszę cały czas walczyć z głodem to jest uzasadniona nadzieja, że tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem i za jakiś rok problemem będzie abdominoplastyka ;) Co do ruchu to chyba znalazłem sobie coś dla siebie, bo
  • Odpowiedz
Jak ja nienawidzę #odchudzanie to szkoda gadać...

Moje życie to wieczny ping-pong. Czuję się, jakbym miał wybór między byciem szczuplym, a byciem szczesliwym. Nie jestem jakimś wielkim grubasem, ale przy 73 kg i krasnolduzim wzroście (1.7m) czuje się na tyle niekomfortowo, że jedyne o czym myślę, to schudnięcie.

Sek w tym, że każda aktywność fizyczna mnie nudzi, nie sprawia mi nawet najmniejszej przyjemności, jest dla mnie straconym czasem.

Każda
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lurkuje2137: dzięki za mega rozbudowany komentarz. Tak szczerze, to większości lub wszystkiego bylem swiaodmy wcześniej i się prawie zgadzam.

Prawie, bo na studiach odkryłem lowcarb i nie ma bata, że miałem deficyt, jadłem od groma boczku, kiełbachy i tak dalej. A schudłem i czułem się wtedy najlepiej w życiu, w tamtym okresie jedyny raz w życiu miałem przyjemność z biegania.

Potem coś się zesrało, miałem jakiś bliżej niezidentyfikowany problem ze zdrowiem.
  • Odpowiedz
Pierwszy raz przyjechałem dzisiaj rowerem do pracy.

Minąłem na ścieżce rowerowej +-20 rowerzystów, w tym zero kobiet. ANI JEDNEJ. Patrząc po gębach i strojach byli to pracownicy biurowi, robotnicy, pseudo-kolarze którzy wuj wie czy jadą do biura czy na treningu są. Ale sami faceci.

Dawać tu ekspertkę z hasiMACoto - czy zły rozkład tłuszczu w ciele przeszkadza wsadzić dupę na rower? ( ͡° ͜ʖ
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@albo_wutka_albo_buk: Aż mi przypomniałeś, jak moja była wspolokatorka, która poszła dopiero po 4 latach do endokrynologa od otrzymania beznadziejnych wyników tarczycy, miała już sporo nadwagę i IO, obraziła się na mnie, ze schudłam, bo od razu jak dowiedziałam się, ze mam niedoczynnosc (która mi niestety poszła w nadczynność), zaczelam ogarniać dietę i ruch, lekarza i leki. Prawda jest taka, ze większość kobiet ka teraz problemy z tarczyca i chyba wszystkie
  • Odpowiedz
Z waszego doświadczenia - jak to wygląda w przypadku cateringów dietetycznych - zaniżają czy zawyżają podawaną kaloryczność posiłków?

#dieta #odchudzanie #cateringdietetyczny #catering

Zaniżają czy zawyżają?

  • Dają MNIEJ kcal niż deklarują 54.7% (29)
  • Dają WIĘCEJ kcal niż deklarują 45.3% (24)

Oddanych głosów: 53

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śmiejemy się z postów, gdzie piszemy, ze jakaś forma to x1 basen w tygodniu u jakiejś d-------j osoby, prześmiewczo, wyolbrzymiając to jakie ludzie mają o tym wyobrażenie. Najgorsze jest to, że tak naprawdę jest. Pamiętam, że gdy robiłem sobie tam fotki 1,5 roku temu, to do mojej żony przyszli znajomi, parka tam około 30 lat jak my. I cośtam pytają się czym się zajmuje no i że trenerem jestem. Pytają czy mam
Kasahara - Śmiejemy się z postów, gdzie piszemy, ze jakaś forma to x1 basen w tygodni...

źródło: comment_16580867872iGk1z9F1QlAHESR96fSQu.jpg

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cedrik:
Jak masz czas to dorzuć do tego godzinkę roweru dziennie, wraz z dietą bez w ten sposób gubię 10 kg/miesiąc a jak nie chce mi się trzymać diety (jakieś piwko, czasem zamawiany obiad, raz na jakiś czas coś słodkiego) to ~5 kg. 15 lat temu ważyłem te 85-90 kg, z tego samego powodu olałem dbanie o wagę i większość czasu oscylowałem w okolicy 120-130 kg aż doszło w pewnym
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Po intensywnej redukcji z ponad 140kg na 122kg czuje, że wreszcie jestem gotów na rozpoczęcie treningów z #bieganie jak to zrobić z głową i zdrowo?

Zależy mi głównie na szybkości - niekoniecznie długich dystansach. Chodzi o takie życiowe scenariusze jakby mi kiedyś przyszło uciekać przed sebixami.

Nigdy nie biegałem, mam 174cm wzrostu. Czy dam radę w ogóle sam to ogarnąć bez trenera? Są jakieś rozpiski treningów dla ludzi w
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ja na Twoim miejscu bym jeszcze zredukował. 122 kg przy 174 cm wzrostu to jest bardzo duża nadwaga, zrobisz sobie jeszcze jakąś kontuzję i o bieganiu możesz zapomnieć na dłużej. Najlepiej to jakieś dłuższe spacery i tyle jak na razie powinno wystarczyć.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@ZielonePojecie: Przesrane. Praktycznie niewykonalne kupić dobrze dopasowanych ubrań.

Wielu "misiów" wygląda dobrze nawet z dodatkowymi kg.

Ale facet z wielką siłą zawsze wygląda tragicznie... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@viciu03: pomysl nad cheat mealem jednym a nie cheat day. (wieczorem pizza+słodkie to co chcesz albo inna kombinacja, wczesniej w tym dniu trzymanie sie diety) Imo cały dzien jedzenia syfu to przesada, pod koniec dnia zero satysfakcji z pysznego jedzonka i ból brzucha
  • Odpowiedz