@chrupek18: Na mnie chyba nie ma większego wpływu poza tym, że łatwiej mnie wytrącić z równowagi i ogólnie mam większą jakoś zwiększoną agresję. Co do mycia rąk to chyba bywało gorzej, bo nawet podrażnień żadnych nie mam, a zdążało mi się kiedyś ręce myć tak często, że miałem palce opuchnięte jak serdle, aż potrafiły mi paznokcie odchodzić. No chyba że mi się już tak skóra uodpornniła xD
Siema, mam pytanie, bo widzę, że tu fajni ludziska siedzą. Miałem 2.5 roku temu nerwicę lękową (mobbing i mmi się zdrowie posypało), pobrałem tabsy ze 3 miesiące, odstawiłem, było super, czasami jakieś małe lęki ale ogólnie nowa praca i tak dotrwałem do teraz. Przez ostatnie 3 miesiące miałem stresujące życie - choroba moja, możliwość choroby mojej dziewczyny, wirus itd.. Słuchajcie, nie mogę spać, objawy tak jak 2.5 roku temu, czuję lęk jak
Ejno. Wczoraj wziąłem 25mg kwetiapiny na sen i po ok. godz. poczułem działanie. Generalnie mocno pomogło uspokoić i poukładać myśli. Była to pozytywna reakcja i zastanawiam się, czy to nie oznacza jakiejś choroby na tle psychotycznym. Do tej pory byłem u 3 psychiatrów i żaden nie powiedział nic o schizofrenii czy psychozie. Miał ktoś w nerwicy taką reakcje na lek i czy jest w miarę poprawna?
#narkotykizawszespoko #leki #psychiatria #nerwica
Jestem piąty tydzień na paroksetynie w dawce (40mg od 5 tygodni). Wcześniej 7 tygodni na 30mg i 8 tyg na 20mg. Mam wrażenie, że lek przestał na mnie działać. Nie czuje siły do niczego i z trudnością wstaje z łóżka. Znowu powróciły problemy ze snem. Od 2 dni biorę dodatkowo opipramol. Polecilibyście coś, żeby złapać trochę napędu? Teraz w zasadzie mam jednego wielkiego lenia a w środku mnie skręca, że nie robię
@osmakukokosowym: @mamawolf: nwm, na mnie dobrze działa i raczej jak czytałam/pytałam tutaj to wzyscy mówili że to spoko środek. lekarz też mowił że spoko.

@rybsonk: brałam już 7/8 i czułam się jak gówno ale trochę mniej niż teraz. schodzę wg ustalonego z lekarzem procesu. czy mam objawy? nie wiem, hard to say. ja po prostu chyba jestem taka jaka jestem i tego żadne leki nie zmienią, przynajmniej nie mam
Czasami chcę coś zrobić, ale nerwica mi nie pozwala. Na przykład jakiś projekt i zaczynam, ale nie chcę kontynuować, bo mam te natrętne myśli. Wydaje mi się, że ten atak jest zbyt silny i wyjściem będzie to, że teraz odpuszczę i spróbuję kiedy indziej, bo nawet jeżeli znowu atak nastąpi, może wtedy będzie lżejszy. Ale tak nie jest, zawsze jest na tyle mocny, żebym odpuścił, za każdym razem. Ewentualnie, jeżeli nie od
@michau507: Gdy było najgorzej, takie myśli potrafiły mnie dręczyć ponad tydzień. Niby żyłem, ale cały czas gdzieś były z tyłu głowy i wywoływały stres. Już tak źle nie jest, ale nadal się boję, że to może wrócić i to też mnie czasami powstrzymuje przed działaniem. Moja ambicja i czerpanie przyjemności z życia też ucierpiały, bo przestałem robić to co chciałem, a zacząłem robić to co było bezpieczne. Ale nie chcę tak