Ciężko pogodzić się z faktem, że nawet jakbym wygarnął rodzicom rzeczy, za które mam do nich żal, to i tak by to do nich nie dotarło. Od razu uruchomiłbym u nich mechanizm wyparcia, który zablokowałby w ich głowach jakąkolwiek drogę ku refleksji i pobudzenia sumienia. Ważne, że miałem co jeść i gdzie spać. Koniec tematu.
Z drugiej strony, nawet jakby się udało, to co z tego? To nie jest przecież gra, w
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 16
@telegazeciarz: rodziców się nie wybiera, to oni dają ci okazje do stworzenia swojego światopoglądu. Zazwyczaj jest tak że różnisz się charakterem, a swoje dzieci wychowujesz w całkowicie inny sposób. Inne pokolenie, nie przemówisz do rozsądku, lepiej niech już żyją w swojej bańce a ty im w miarę możliwości pomagaj. To już oznacza dorosłość.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy możliwe, żeby bóle psychosomatyczne utrzymywały się przez lata codziennie od rana do wieczora?

Od kilku lat mam silne bóle w różnych częściach ciała i zaczeło się wszystko od bardzo stresującego epizodu z dodatkową bezsennością. Ani na chwilę nie przechodzi i te bóle są silne.

Nie ustaje to ani na chwilę, czy jest stres, czy nie ma.

Jeden
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak inaczej żyje sie, jak człowiek trzyma #nerwica w ryzach. Tak bardzo to doceniam, kiedy przychodzą takie stresogenne momenty jak daleka podróż czy święta. I choć trochę to już nudne słuchać pytań, czy mam doła, czy coś jest nie tak, bo przestałam być wiecznie rozemocjonowanym kłębkiem nerwów, to na prawde miło tak sobie siedzieć na luziku i cieszyć się tym, jak jest, choc wcale nie jest tak, jakbym tego chciała.

Nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@OstroS: grupa fb stowarzyszenie odburzeni + ich kanał na yt, wszystko tam jest. Luzik mam sytuacyjny, bo nerwica nigdy nie zniknie na amen, ale właśnie pogodzenie się z tym, że jest i zawsze będzie to część sukcesu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
To był tragiczny dzień. Rano miałem załamanie psychicznie i nie poszedłem do pracy. Zbierało się na to od jakiegoś czasu. Potem wpadła ex i sobie pogadaliśmy. Zajebiście. Wieczorem pies zarzygał pół mieszkania. Plus jest taki, że udało się pobiegać i padam na ryj. Jestem wykończony walką z wlasnymi myślami
Jutro będzie lepiej, bo gorzej być nie może.
#rozstanie #nerwica #anxiety
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patro1995pc: ogólnie to po topical finie to nie jest tak że nie ma uboków tylko są one mniejsze/szansa na nie jest mniejsza, ale warto pamiętać że to nie jest jakaś duża różnica i jeśli masz uboki po finie w tabletkach to na 90% będziesz mieć też po topical bo po jakimś czasie stosowania poziom leku w krwioobiegu się zrównuje (do poziomu jaki jest przy zażywaniu zwykłych tabletek)
  • Odpowiedz
@ziomus0812: Ja mam coś co psychiatrzy określili nadwrażliwością na leki wpływające na receptory serotoninowe. Mimo że przynosiły jakąś poprawę, to też bardzo nasilały mi objawy, które nie mijały po miesiącu stosowania jak powinny.

Ostatecznie dostałem tianeptynę która jest antydepresantem atypowym. Nie oddziałuje z receptorami serotoninowymi, a opioidowymi. Uważa się że jest słabsza od klasycznych antydepresantów, ale mi całkiem nieźle pomogła. 0 efektów ubocznych. Minusem tego leku jest to że trzeba
  • Odpowiedz
Dziś mnie siekło mocno. Kilka spotkań w pracy, wszystkie online, bo pracuję zdalnie. Ale jestem po nich wyczerpany psychicznie i fizycznie. To już gadki w biurze mniej mnie męczą. Może to przez ciężkie treningi w ostatnich dniach, sam już nie wiem, czuję się okropnie #nerwica
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@facefear: Meetingi online to taki sam "brain drainer" jak bycie online/available non stop na slacku czy innym instant-messangerze.
Tyle się mówi o "focus", pracy produktywnej w stanie "flow", o wchodzeniu w tryb do-not-disturb, o wyciszaniu notyfikacji. A jak to niby zrobić, kiedy trzeba być online/available na komunikatorze i w miarę responsywnym, bo inaczej ktoś uzna że się obijasz, bo odpisujesz po pół godziny.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: lęki zabierają ci możliwość normalnego życia, a dzięki ssri obudziłeś się dziś zrelaksowany. Daj im szansę. Dopiero po miesiącu będziesz z większą pewnością widział, jak na ciebie wpływają. Mi i milionom osób uratowały życie. Lęki to trudny temat, masz wsparcie terapeuty? Samemu łatwo się zapętlić - sam mówisz, że już masz lęk przed lękiem itp. Jesteś na dobrej drodze :)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Brakuje ci skali. Przez płytkość doświadczeń wynikłych z bezpiecznego środowiska społecznego nie jesteś w stanie odczytywać prawidłowo realiów. Coś, co powinno być odbierane jako lekka niedogodność, jest postrzegana jako sytuacja wysoce stresowa. 
Musisz postawić się w sytuacjach realnego zagrożenia albo chociaż pozornego, aby psychika zaczęła obcować z lękiem wywołanym zewnętrznie. Najprościej przejść się w środku nocy do lasu z dala od świateł i w całkowitej ciemności obserwować poczynania percepcji
  • Odpowiedz
@SoaoheviVenusss: Ja też jestem panikarą,boje się tak samo jak Ty, ale może przyjmiesz strategię,że te leki właśnie mają cię uchronić od chorób. To mimo wszystko jest prawda , nieleczona nerwica prowadzi do jeszcze większych problemów. Spróbuj sobie może pobrać pilsy miesiąc i zobaczysz jak się czujesz po nich. Jeśli nie ,to z pomocą lekarza odstąpisz. Pamiętaj że niektóre leki muszą się zaadaptować przez min.tydzien i na początku mogą nie dawać
  • Odpowiedz
@SoaoheviVenusss: Namawiam Cię do farmakologi,bo wiem jak bardzo mi pomaga. Obudziłam się dziś w nocy ze strasznym lękiem ,strachem,przerażeniem. Nie mogłam już zasnąć ,byłam w strasznej rozsypce, nie chodzę do pracy od 3 dni i boje się ,że mnie zwolnią. Ale wypracowałam plan że o 24 wezmę tabletki ,które będą działać do rana a ja wstanę normalnoe do pracy ,normalnie będę funkcjonować ,bez strachu.
Może dasz się przekonać,bo to może
  • Odpowiedz
Brał ktoś wellbutrin (Bupropion Welbox Oribion) tutaj i może opisac swoje wrażenia?
Zalecenie na depresje, do tej pory dawka 150mg, raczej nie odczuwałem za bardzo. Dostałem zalecenie na 300mg, i po 3 dniach mam wrażenie, ze poteguje to jedynie nerwicowe sprawy i stany lękowe. Wiem, że to lek, który ma aktywizować, ale ma wrażenie ze aktywizuje jedynie natłok myśli w głowie, a zewnątrz to wygląda jak 10-minutowa zwiecha w ścianę.
Myślicie, że
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kain_to_Charlie_a_Delta_to_Kain
Pod koniec grudnia minie mi pół roku z bupropionem (ja kupuję najtańszy - bupropion neuraxpharm), co według mojego szamana ma być okresem, po którym będziemy mieli więcej pewności czy działa czy nie.

Z efektów ubocznych mam jedynie obniżony apetyt i tak jakby straciłem sporo przyjemności z jedzenia (chociaż nie ufam całkiem sobie, bo mogę sobie wkręcać, ponieważ wiem, że tak może działać, a utrzymuję wagę).

Z samego działania to właśnie
  • Odpowiedz
Miewam często niepokoje i lęki


@30062018: mordzia śmiało wal lufixe, choć osobiście p----------m wiadro. pamiętaj tylko żeby nie myśleć o sercu, oddychaniu, rzyganiu, o tym że ktoś może poczuć dym, że widać że jesteś zjarany i żeby nie trzymać tematu na gaciach, bo policjanci mogą wyczuć. co do odmiany celowałbym w amnesie haze tak żeby zapomnieć o niepokojach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Tez macie tak, że boicie się wychodzić do większej grupy ludzi? Mam dzisiaj wigilie firmową. Wiedziałem o niej od kilku tygodni i wszystko było ok, ale im bliżej spotkania ( gdzieś od środy ) tym większy stres i lęk mnie dopada, tłumacze sobie w głowie, że to przecież nic strasznego, ale działa tylko na chwilę, a potem na nowo się zaczyna.
#nerwica
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Czy takie myślenie Ci w czymś pomaga? Przypomnij sobie chociaż jedną sytuację w której taki monolog wewnętrzny robił cokolwiek innego niż ranił Cię. To nie apatia, poczucie wewnętrznej pustki, samotność, tylko właśnie ciągłe ranienie siebie samego rozmyslaniem o tym powoduje że cierpisz. Zatrzymaj się na chwileczkę, czy to myślenie jest dla mnie dobre? Czy to mi pomaga? Nie musisz siebie ranić tak jak kiedyś ktoś Cię ranił i której
  • Odpowiedz