Takie pytanie mirki, zanim pójdę do fizjo może ktoś się zna i podpowie co to może być :)
Od jakiś dwóch miesięcy mogę "strzykać" szyja, kiedyś nie potrafiłem tego robić, nawet nie mogłem a od jakiegoś czasu ciągnie mnie odcinku szyjnym i dosyć często ruszam głowa na boki żeby sobie te napięcie rozluźnić.
Łapie się na tym, że w miejscu publicznym ruszam tak głową co musi wyglądać średnio.
Tylko fizjo pomoże?
THX!
Od jakiś dwóch miesięcy mogę "strzykać" szyja, kiedyś nie potrafiłem tego robić, nawet nie mogłem a od jakiegoś czasu ciągnie mnie odcinku szyjnym i dosyć często ruszam głowa na boki żeby sobie te napięcie rozluźnić.
Łapie się na tym, że w miejscu publicznym ruszam tak głową co musi wyglądać średnio.
Tylko fizjo pomoże?
THX!





















A skoro są dwa rodzaje tych sirdaludów: zwykły jaki miałem ja i ten o zmodyfikowanym uwalnianiu to strzelam, że jak rozkruszysz tabletke to straci on właściwości tego powolnego uwalniania i będzie działał jak zwykły, no może nie w 100%. Grunt to żeby dawki nie przekroczyć, a czy uwolni się od razu