@roxisia @kunstmatige Czlowiek normalnie pyta a i tak znajda sie podludzie co mysla, ze sa zabawni

@k4rolex kiedys byla mihiderka i dawali pieczywo kukurydziane (wiec hyba bez glutenu), teraz najblizej chyba Kato są. Ja podpytalbym w Vege Express czy maja cos bezglutenowego. A z miejsc z miesem nic mi do glowy nie przychodzi. Moze jeszcze Micha Bar?
  • Odpowiedz
No to moi drodzy łódzcy mircy, tendur kebab pozamiatał łódzką scene kebabową, marną do tej pory.

Żadne przekebsiki, żadne bratkoo, tendur powoli podniesie poziom innych. W tendurze kolejka poza lokal, w zahirach pusto aż piszczy.

Wiadomo, na osiedlach kebsy się będą sprzedawać, ale jednak w centrum tendur obniży obroty wielu miejscom.

Wchodzę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@boguslaw_licencyjny: w tendurze warszawskim na Jana Pawła byłem jakiś z rok po otwarciu, i to w okolicach 23 we wtorek. I było zajebiście. Fakt, słyszałem opinie ze w innych lokalach nie jest tak dobrze. Okaże się :) tak czy inaczej, mięso w płatach, świeży placek, sosy na stole. Czego chcieć wiecej
  • Odpowiedz
Może niektórzy dostaną piany przez ten wpis, no ale trudno. Żeby zrozumieć, dlaczego kawka w Polsce kosztuje 20 złotych, wystarczy wyjść w zwykły dzień roboczy - w ciągu dnia - na miasto/dzielnicę/osiedle i pochodzić po różnych lokalach gastro, kawiarniach, ciastkarnio-kawiarniach itd. Jeżeli znajdziecie kogoś w środku, to będzie sukces. W takiej kawiarence/ciastkarni obok mnie dopiero po południu robi się ruch. W ciągu dnia ktoś tam wpadnie i kupi raz na pół godziny.
NadwornyPanicz - Może niektórzy dostaną piany przez ten wpis, no ale trudno. Żeby zro...

źródło: image

Pobierz
  • 80
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: to samo jest z knajpami w malych miastach - ilość klientów nei jest z gumy, dlatego wiekszosc jadlodajni upada, bo mają 2 klientów dziennie.

Wiesz, z jednej strony nie stać, ale z drugiej jak ksiądz w kościele organizuje tripa za 2 czy 3k do włoch, to nagle jest dziesiątki chętnych.


to ich hajs, mogą wydawać na co chcą, ja też nie dam za herbatę 30pln w knajpie, bo uważam,
  • Odpowiedz
Z taką ceną to spokojnie z własnoręcznie upieczonym chlebem na zakwasie i ekologicznym kozim serem nadal by się to januszowi opłacało ale po co jak barany i tak kupią ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizzerni.
Przez ostatnie lata odklejkom cenowym nie było końca, a możnaby odnieść wrażenie, że zrobił się z tego konkurs "kto weźmie więcej". Nędzne sieciówki za placek w dostawie liczą dziś sobie ponad 60zł. "Restauracje" z mydłem i powidłem, burgerami, texmex, pierogami, ramenem i ekhm.... pizzą 'włoską' w jednej ofercie (xDˣᴰ) liczą sobie w dowozie ponad 80zł, a ostatnie znalezisko z pizzą w dostawie
themindcrusherHS - Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizz...

źródło: obrzydliwa_mrozonka

Pobierz
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@themindcrusherHS: I prawidłowo tak powinno się robić. Sam od kilku lat nie chodzę na kebaby czy na pizzę na miasto wyjątkiem są wypady ze znajomymi na miasto,tylko sobię sam w weekend robie jakaś pizzę czy tym podobne. My konsumenci mamy jedną potężną kartę przetargową na takich januszy, pieniądze. Jak jakiś januszek odleciał z cenami to tam się nie chodzi czasem upadnie. Obecnie to wygląda tak gdzieś odlecieli z cenami ludzie
  • Odpowiedz
@ATAT-2: Produkty to raczej są dobrej jakości, w sensie nie są zepsute i nadają się do jedzenia. Czego o lokalnych burgerowniach nie można ze 100% pewnością powiedzieć, że o kulach mocy i podobnych wynalazkach nie wspomnę. Natomiast podniecanie się bułą z fastfooda i chwalenie się zaproszeniem na "premierę" to trochę żenujące jest.
  • Odpowiedz
@NaczelnyWoody: trochę tak, ale uczciwie napisać by było warto, że on oszukał ludzi i przed wyborami i w trakcie jawił się jako kandydat, który jest praktycznie antywojenny i wręcz zakończy wszystkie wojny więc trochę ludzi oszukał pomijając ślepych sekciarzy popierającyh każdą jego decyzję
  • Odpowiedz
Postanowiłem podzielić się dziś z Wami wpisem.
Więc od zawsze mieszkam w małych miejscowościach nad morzem a od kilku lat przeprowadziłem się do jednej na stałe.

Zbliża się okres otwierania niektórych restauracji (przygotowania do świąt i już zostaną otwarte). Zauważyłem pewną zbieżność w tym sezonie i chciałbym się tym z Wami podzielić. Podczas rozmowy z kilkoma właścicielami restauracji (a raczej w sumie zwykłych przybytków z jedzeniem) zauważyłem, że każdy zmienia ceny napojów o 1-2
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach