#katowice #gastronomia #pizza #weekend

Będę miał okazję spędzić weekend w Katowicach
Polećcie gdzie można pójść co porobić we dwoje (rozrywkowo, typu Pixel XL) i gdzie zjeść (głównie pizzerie)
Ewentualnie gdzie warto zawczasu zrobić rezerwację

Z góry dzięki!
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#lodz #gastronomia #gastrolodz
Miraski i Mirabelki, wybieram się z różowym do Łodzi na walentynki, odczarować mit o tym, że jest brzydko i ponuro! Polecicie proszę jakieś restauracje w okolicy Piotrkowskiej? Chętnie też przyjmę polecenie jakichś atrakcji „must see”. W zamian będę szerzył wiadomość, że Łódź jest piękna!
Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam!
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wybieram się z różowym do Łodzi na walentynki, odczarować mit o tym, że jest brzydko i ponuro


@Karppoteznaryba: Mieszkam od urodzenia w ldz, więc cię wyręczę. Nie ma co odczarowywać, bo to nie mit. Pomieszkałem w Holandii na erazmusie, odzwyczaiłem się, i po powrocie doznałem szoku i depresji jak tu brzydko, ponuro i ohydnie.
  • Odpowiedz
@Karppoteznaryba: dodam jeszcze, że nie wiem czy macie jakiś nocleg, ale PURO jest piekne i ma widok na wośpowe serce i pałac poznańskiego :) ma też bar i restauracje, oraz kawiarnie, też spoko miejscówka :) Śniadanka dobre są w Caffe przy Ulicy, albo w Rajskim Jadle ;) ale jest tez obok manu fajne miejsce z drinkami i tańsze niż PURO, hotel nazywa się The Loom, a bar Igła ;)
  • Odpowiedz
  • 0
@Neocaridina: byli też. Ale wybór dań i ludzi z którymi gadamy jest subiektywny. Np same pieczone kasztany nijak się mają do tematyki tego festiwalu, ale facet był pełen pasji i świetnie nawijał, więc żal by z nim nie pogadać o tak ciekawym jedzeniu
  • Odpowiedz
Przydałaby się jakaś OGÓLNOPOLSKA akcja informacyjno-edukacyjna w stylu "nie zamawiamy jedzenia przez apki". Najbogatsi restauratorzy w naszym kraju powinni skrzyknąć się i przeprowadzić jakąś kampanię w internecie i telewizji. Apki to jest totalny pasożyt na biednych, małych przedsiębiorcach. Gastronomia to nie jest łatwy biznes, a dodatkowo jeszcze muszą mieć do czynienia z pasożytem, który ich wręcz okrada. Zgarniają 15% prowizji właściwie za nic, a 30% gdy korzystasz z floty pyszne czy ubereatsa.
NadwornyPanicz - Przydałaby się jakaś OGÓLNOPOLSKA akcja informacyjno-edukacyjna w st...

źródło: image

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: Jeśli knajpa ma swoją stronę to nie znaczy automatycznie, że ma swoich dostawców, bo mogą wypożyczyć kuriera z apki do dostawy. Glovo, Wolt, Uber mają taką możliwość.
  • Odpowiedz
Pizza w moim mieście osiągnęła cenę 69zl za placka wielkości talerza.
Fakt, całkiem dobra na wloskich produktach.

Jednocześnie równie dobra pizza we Wloszech a konkretnie na Sycylii tydzien temu kosztowała średnio od 7-9 euro w bardzo przyzwoitej knajpie.

Gdzie ta nasza gastronomia skręca? Placek za 70zl?
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fatoom87: od kiedy zacząłem pizze robić sam to już na pizze do restauracji nie chodzę. Właśnie wysokie ceny od covida skusiły mnie spróbować, po kilku pizzach udało się osiągnąć poziom wyższy od typowych pizzerri w mieście. A cena? Jakieś 10zł i niewiele jej brakuje do najlepszej pizzerri w mieście. Też włoskie składniki, tylko trzeba kupić na 2 pizze to wtedy się koszty dobrze rozkładają XD
  • Odpowiedz
@fatoom87: gastro w polsce będzię się zwijać moim zdaniem po pandemicznym boomie. Nie da się długo lecież przy takich kosztach gdzie sam wynajem lokalu w jakichś pipidówach to 10-15k. A nie oszukujmy się pod drzwami knajp w polsce powiatowej nie ustawiaja się kolejki i rezerwacji robić nie trzeba. Ruch to jest może w weekendy wzmożony. To pomyśl sobie ile takich placków musisz ukręcić żeby na sam czynsz zarobić.
  • Odpowiedz
Mimo, że ceny w restauracjach coraz większe, to jestem jeszcze w stanie je zrozumieć w przypadku dań obiadowych, bo wymagają często długiego czasu na przygotowanie - jakieś pieczenie mięsa etc., ale czego nie jestem w stanie pojąć to cen śniadań. Są wyższe niż obiady.

Tosty z awokado za 50zl czy jakieś jajka na chałce 60zl wciąż mnie dziwią, choć jest już to normą cenową. Przecież takiego tosta to się robi 5 minut.
Kekoludek - Mimo, że ceny w restauracjach coraz większe, to jestem jeszcze w stanie j...

źródło: IMG_9662

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kekoludek: sniadania sa modne, wiec restauratorzy trzepia na tym hajs. nie zdziwilbym sie gdyby w weekendy na tych prostych daniach trzepali wiecej niz na obiadowych, do sniadaniowni sa czasem takie kolejki ze smiech
  • Odpowiedz
✨️ Najlepsze lata w gastronomii: Twoje doświadczenia
Który rok był dla was najlepszy pod względem prowadzenia gastro?
U mnie 20/21, a szczególnie 2022.

Covid nauczył ludzi „ratować gastronomię”, a 2022 i magiczne słowo „inflacja” w mass mediach nauczyły ich akceptować praktycznie każdą cenę. To był naprawdę kosmiczny rok.
Ciekawe czasy, zwłaszcza gdy obcy ludzie w internecie, w większości na etatach, tłumaczą innym, dlaczego pizza za 70 zł to „normalne koszty prowadzenia biznesu”, broniąc nas, bo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzieju41: To jest taki gówniany amerykański zwyczaj. Z tym że w Stanach to podchodzą w odpowiednim momencie, a nie gdy masz pełne usta w połowie posiłku, tylko jak już się nic przy stole nie dzieje i jest szansa, że jeszcze coś zamówisz.
  • Odpowiedz
W USA taki problem, że minimalna dla takich pracowników jest inna od ogólnostanowej dla całej reszty, więc bez tych napiwków serio by pewnie głodowali


@XanderPLXE: Mirku ale GOWNO MNIE TO OBCHODZI. Kelnerowi placi pracodawca. Ile mu placi to nie moja dzialka.

Podam Ci 2 przyklady:
1: portugalia. Idziemy cos zjesc. kelner widzi ze mlody zafascynowany tym co plywa w akwariach (no swieze zarcie mieli :PP) Wyciagnal jakiegos kraba i dal mlodemu potrzymac zeby
  • Odpowiedz