@DoktorNauk: Mój tata wspomina, gdy za jego młodości starsi ludzie powiadali, że chcieliby mieć chociaż ze 40 lat. A on wtedy myślał, że przecież to już starość. Teraz mówi, że sam chciałby mieć chociaż 40 lat. Z biegiem czasu zmienia się perspektywa. Za 10 lat będziemy myśleć, że chcielibyśmy być te 10 lat młodsi, bo wtedy jeszcze nie byłoby wszystko stracone. Może coś w tym jest i nie jest zbyt
  • Odpowiedz
  • 3
@Szary_Anon: Może masz rację, jednak trudno dostrzec mi szanse na poprawę w czasie obecnym. A to że później będzie tylko gorzej i z perspektywy czasu stan obecny nie jest tak zły jak może zła być przyszłość wcale nie poprawia mi humoru i nie napełnia mnie optymizmem. Staram się nie myśleć o przeszłości ani o przyszłości, bo to tylko pogarsza sprawę. Jednak myśląc o teraźniejszości wcale nie jest dobrze. Bóle fizyczny
  • Odpowiedz
W tym roku mam takie cele:
Przeczytać więcej książek, niż w zeszłym roku
Zacząć kończyć rozpoczęte gry
Napisać przynajmniej jedno opowiadanie
Rzucić palenie
Odbyć terapię
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej!
Jak poradzić sobie z dość silnym wypaleniem zawodowym zakładając że nie mogę zmienić pracy?
Prowadzę własną małą działalność w branży produkcyjnej od około 6 lat. Ostatnie lata to było praktycznie pracowanie po 15-16h bez wolnego w weekendy, bez obchodzenia świąt, urlopów itd. Zdałem JUŻ sobie sprawę że świata nie zwojuje, i muszę po prostu zadbać o balans bo nigdy nie nastąpi etap gdzie będę mógł odpuścić, a wiem że nie mam predyspozycji aby
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Uwazny_Asceta_XD: po co dać na WOŚP, skoro sponsorowanie dziecka-NEET’a jest równoznaczne z zakupem ekspensywnego sprzętu i w rezultacie - ocaleniem życia, życia wolnego od presji społeczeństwa zwróconego ku nieustannemu zwiększaniu produktywności. Oddajmy przodkom nonkonformistycznych jednostek należyty szacunek za inwestowanie w architekturę nowej epoki w dziejach ludzkości - wielkiej ewolucji renesansu. Ich wkład w walkę z dyskryminacją zawodowej niezależności dla lepszego zrozumienia współczesnego pojęcia wolności jest nieoceniony.
  • Odpowiedz
Czy ktoś z was też tak ma, że niemal każde kupienie czegoś dla siebie jest analizowane wzdłuż i wszerz, a po zakupie i tak jesteście z tego niezadowoleni (z powodu jakiejś pierdoły) i chcecie zwracać?

Męczy mnie to jak cholera. Wprawdzie możliwość zwrotów powoduje, że często udaje się uniknąć konsekwencji finansowych, ale czasu i energii na obsesyjne rozmyślania tracę mnóstwo.

#ocd #depresja #zaburzeniaosobowosci
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mój status społeczny jest aspołeczny ( ͡º ͜ʖ͡º)

życiem ponad stan jest podejmowanie każdych zbędnych wydatków które nas w długi wpędzają.
zależy ile tego żarcia i jak drogie ktoś robi. tak samo prezenty, symboliczny prezent to za 50zł. jak ktoś wyprawia ucztę dla 20 osób ledwo wiążąc koniec z końcem to tak, to jest życie ponad stan.

jak bieda to goście mają do wyboru, kawę,
  • Odpowiedz
W małej chińskiej wiosce mieszkał starszy mężczyzna z synem. Miał tylko kawałek pola i konia, który pomagał w pracy. Pewnego dnia koń uciekł. Sąsiedzi współczuli mu, lecz wieśniak spokojnie mówił: „Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.

Tydzień później koń wrócił, przyprowadzając stado innych koni. Sąsiedzi gratulowali wieśniakowi, ale on zapytał: „Skąd pewność, że to szczęście?”. Wkrótce syn próbował ujarzmić jednego z nowych koni i złamał nogę. Znów usłyszał współczucie od sąsiadów, lecz powtórzył: „Szczęście?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki Ehh ostatni miesiąc to totalna porażka. Od kilku miesięcy planuję rozstanie z moją aktualną partnerką z którą jestem 5lat+ i najzwyczajniej w świecie związek się wypalił. Próbowaliśmy ratować już ze 2 razy, ale nigdy to nie działało dłużej niż kilka miesięcy. Widzę, że po prostu pasujemy bardziej do siebie jako przyjaciele niż jako partnerzy do związku. Najgorsze jest to, że oboje pochodzimy z toksycznych rodzin
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: przerabiałem i powiem że lepiej rozstać się wcześniej, niż później. A zbawianie świata, bo ktoś miał ciężko w domu rodzinnym czy ma złe wzorce, skończy się u ciebie co najwyżej tym że sobie spieprzysz kolejną relację chcąc pocieszać byłą partnerkę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: skoro jest tak jak mówisz to w końcu i tak się rozstaniecie, to nie ma co odkładać. A nie da się dogadać,że nie jesteście razem ale mieszkacie żeby było taniej/łatwiej?
  • Odpowiedz