Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam problem z #praca. Siedzę na zdalnym i nie mam co robić. Z drugiej strony leży mi kilka spraw na które nie mam wpływu a wiem że jak się udrożni to będę miał zapierdziel. Czuję powoli jak wchodzę w jakaś #depresja z niemocy. Sygnalizowałem górze jaka jest sytuacja ale zero reakcji. Jak sobie poradzić ze świadomością że nic nie robię a za chwilę ktoś może się przyczepic,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nowa książka Wiedźmin.
Now książka Igrzyska śmierci.

Gos of War Ragnarok w PS+.

Tyle ludzi zwalniają korpo cwe.e.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#programista15k #programowanie #pracait #zdrowiepsychiczne #depresja

Kiedyś, z rok temu na spotkaniu z ludźmi z firmy 2 osoby powiedziały mi, że regularnie lecą na benzo przez pracę. Że mają bezsenność, brak poczucia sensu i lęk, którego nie potrafią wyjaśnić. Boją się nawet, jak pracują zdanie o wystarczy usiąść przed kompem. Jak częste jest to waszym zdaniem? I co powoduje takie problemy?
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JamesJoyce:
Ja brałem benzo głównie przez stres i presję w korporacji. Nie potrafiłem sobie poradzić z terminami, wieloma rzeczami w ciągu dnia, błędami z produkcji i tak dalej. Bałem się zwolnić bo rynek nie był łatwy i nie jest. Zdarzyło mi się to dwa razy przez 7 lat. Głównie przez nerwy.

Znam też dwóch innych programistów co brali benzo (nie wiem czy wciąż biorą). Też z nerwów i niespokojnego snu.
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: nie piszę o sobie ale spostrzeżeniach z rozmów:
- miks presji narzuconej przez samego siebie i otoczenie z poczuciem strachu, że wszystko sypnie się jak domek z kart i okażemy się frajerem który zmarnował życie na branżę jakiej już nie ma, a jaką obiecano zanim zaczynał naukę (presji i materialnej i psychicznej typu 'nie zawiedź')
- wyścig szczurów i coraz gorsza atmosfera między ludźmi
- leczenie problemów psychicznych w
  • Odpowiedz
Wyszedłem z psychiatryka nic mi nie pomogło a dowalili mi leki za 300zł gdzie nie mam nawet pracy. Dalej się boje wyjść do sklepu po bułki dalej mam depresję i myślę poważnie o magiku. Chyba się będzie trzeba położyć drugi raz bo lekarz stwierdził że powinienem tylko muszę odczekać 2 tyg. Pytanie po co? Może schizoidowi nic nie pomoże i tylko niepotrzebnie zawracam głowę. #depresja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: niestety to chyba droga do nikąd. Może znalezienie kobiety by mu pomogło ale jest melancholijny jak piszesz czyli nie nadaje się na kobiety (chyba sama się zgodzisz). Może zaadoptowanie psa by mu pomogło albo kota? Może ma aktualnie jakieś problemy o których ci nie mówił?
  • Odpowiedz
niektóre leki mogą zwiększać myśli samobójcze

bardziej prawie wszystkie i te co lekarz zapisze też. dawanie innym antydepresantów samowolnie to ogólnie nie jest najmądrzejszy pomysł, ale nie oceniam bo sam bym brał co chciał bez opinii lekarza.

Jak mogę pomóc koledze, który ma myśli samobójcze?

niewiele można zrobić poza byciem dla kogoś, słuchaniem i wspieraniem. jak wykluczasz zgłoszenie go, za co możliwe, że by Cię znienawidził albo poczuł się zdradzony i by
  • Odpowiedz
Wstyd mi za to że jestem goownem, ale tak przynajmniej mogę powiedzieć, że chodzę do roboty.


@DoktorNauk: Może sie czujesz jak gunwo, ale taki nie jesteś.

Chętnie bym przestał pracować, ale wizja tego, że znowu na pytanie (np. kogoś z rodziny) "czym się zajmujesz?" bym musiał ze wstydem odpowiadać że niczym, mnie
Mr3nKi - > Wstyd mi za to że jestem goownem, ale tak przynajmniej mogę powiedzieć, że...

źródło: bc6566c885e8de10fab6f23184b61470

Pobierz
  • Odpowiedz
@Mandon: To jest mocne w polszy, wielkim katolickim kraju, ze jak jestescie biedakami to rodzina ma was w dupie, a jak sie rozniesie ze zarabiasz wiecej to zaraz kazdy pyta co u ciebie
  • Odpowiedz
dlaczego zawsze jakiś jak to mawiał Jung wgląd (czy to w siebie, introspekcja) czy w inne rzeczy zawsze jest prawie lustrzany?
to trochę zagadkowe i niewyjaśnione? czyli np. ktoś deprecjonuje własną postawę szukając zmiany (co jest jeszcze zrozumiałe, jako element motywacji) ale dlaczego niejako jednocześnie wywyższa inne osoby? np. dodając im walorów itd (gdy zazwyczaj jest odwrotnie)?

być może to element nieświadomości, integracji nierozpoznanych symboli jeszcze (np. ich jakieś sprzeczności gdy np jeden wymaga
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że każdy żyje idealnym życiem tylko nie ty. Dlatego, gdy słyszę że ktoś stracił pracę, jest chory, bierze rozwód, cokolwiek.. to jakaś hmm ulga? że jednak ktoś ma takie ludzkie, przyziemne problemy zupełnie jak ty.


@mirko_anonim: takie uczucie jest znane, ale moim zdaniem nie warto go w sobie pielęgnować

bo ono Ci nic nie da tak naprawdę - przez chwilę poczujesz ulgę że inni mają
  • Odpowiedz