Znajomy z liceum, rok starszy ode mnie, rocznik 89. Zaden wzrostak, poczatki zakoli, twarz typu polish potato, przecietna dynamina, pracuje jako diagnosta na OSK wiec zaden z niego bogol. Dowiedzialem sie, ze znalazl sobie Juleczke rocznik 2004 i sie z nia za chwile hajta - widzialem zapowiedzi w kosciele. Dzirwczyna przecietna - ani Miss Polonia ani zaden paszczur. Zeby bylo ciekawiej - to corka kierownika tej OSK gdzie pracuje opisywamy znajomy.
WTF?
WTF?















Komuś udaje się poznawać kobiety będąc 30+? Bo jak się skończy studia to nie ma gdzie poznawać... o ile nie pracujesz w pracach dorywczych dla studentów tylko na normalnym etacie to albo sami starzy ludzie, albo każdy dawno zaklepany (twój wiek) albo same chłopy. Apki randkowe już od dawna nie dla mnie bo ledwo co par, a jeszcze zalew botów i AI profili na tych #
Pod warunkiem ze wyglad sie u Ciebie zgadza. Jak nie to i tak Ci nic nie da