Wspaniały był to bieg, nie zapomnę go nigdy. Dalej nie mogę w to uwierzyć ale zezłomowałem (jak na swoje możliwości) 18 Papaton Warszawski 2024 (przynajmniej mój garmin twierdzi, że dokładnie taki dystans przebiegłem (w sumie jak na fenixa 6 to i tak mało dodał tych metrów))
Oficjalny czas: 01:24:07 – średnia: 3:59min/km – żaden z symulatorów mi tyle nie dawał, czy to runalyze,























Pierwsza połówka odhaczona. Wynik jaki jest, każdy widzi. Nie wiem kto ustawiał te oznaczenia kilometrów na trasie, bo kilometry na zegarku wpadały mi zupełnie inaczej :D
Wstępny plan zakładał sub 2h, ale na dwa tygodnie przed wpadła grypa, a sam start zaliczyłem z anginą. Rano jeszcze przed wyjściem kwestionowałem czy warto szaleć tak, ale podwójna dawka ibuprofenu chyba zdziałała cuda. Więc postanowiłem, po prostu pobiec, bez żadnych
źródło: 434013418_1345034482829958_5556874954852270215_n
Pobierz