Płonący powerbank

Hej, sytuacja z dzisiejszego poranka. Siedzę sobie na kanapie w pokoju a tu nagle syk i kupa dymy z biurka się wydobywa. Otwieram szufladę a tam ogień niby raca na torcie z powerbanka. Zapala się chwilę gaśnie i znowu. Niewiele myśląc wyciągnąłem szufladę z biurka i biegiem z nią na balkon. Na balko
z- 278
- #
- #
- #













Nie udało nam się, moja żona przegrała walkę z chorobą odchodząc w wieku 30 lat na moich rękach.. teraz jakoś trzeba przeżyć ostatnie pożegnanie i potem próbować stanąć na nogi dla córki.
Serdecznie dziękuję jeszcze raz za okazane wsparcie, pomoc i modlitwę. Szczerze to docenialiśmy.
Prośba
źródło: image_picker_45AC021C-D8A9-4C7C-827A-BAC7D3D7FC96-10832-0000012E030976FA
Pobierz