#przegryw #samobojstwo #antynatalizm Nie boicie się, że kiedyś w waszym życiu np. wszystko pójdzie zle i będziecie w takiej agonii, że obiektywnie nie będzie już żadnego sensu żyć?
A wylogować się nie będziecie umieć, a państwo ręki nie poda i nie zorganizuje eutanazji na was?
Lvl zaraz 41. Szczerze to jestem bardzo zmęczony. Nie smutny, nie zły, nie zrezygnowany. Uprawiam sport, biorę escitil (XD). Mam żonę, dzieci, w miarę stabilne warunki finansowe to o ile psychicznie nie czuję chęci strzelenia samobója, to gdybym się nie obudził- byłoby mi lepiej/lżej/nie wiem jak to nazwać.
Ostatnio nawet gadałem z gromowładną na ten temat- są jakby trzy warstwy:
fizyczna: spoko, czuję się dobrze, jeżdżę rowerkiem psychiczna: jak wspomniałem
Życie ba tej planecie jest czymś kompletnie przypadkowym na tle chociażby naszego układu słonecznego. Do tego ludzie tak naprawdę nigdy nie powinni zejść z drzew i powinni żyć jak współczesne małpy.
Obejrzycie sobie jakiś program przyrodniczy np o gorylach. Te zwierzęta nigdzie się nie spieszą. Po prostu chodzą sobie po dżungli i szukają jedzenia i wody.
Praca, którą wykonują ludzie to czysty cope. Zwłaszcza gdy ktoś uważa, że jego praca jest "ważna"
Rodzice cię sprowadzili na świat i przez 23 lata musieli POŚWIĘCAĆ SIĘ żebyś miał jedzenie i dach więc dozgonna wdzięczność im się po prostu należy. P. S. jakby cie nie sprowadzili na świat to ich życie w 95% wyglądało by tak samo.
Logika jest taka, że dziecko straumatyzowane w patriarchalnej rodzinie (gdzie ojciec był jak Pan Bóg), po dorośnięciu miało psychikę tak uformowaną/zdeformowaną, że potrzebowało jakiegoś obiektu zastępczego, który będzie nad nim Panował (gdyż stary zniedołęzniały ojciec nie był już wystarczający) i stąd się wzięła religia, a przynajmniej to tworzyło dla niej podatny grunt. P.S. To tylko moja opinia, nie chcę nikogo urazić
#pokazkota #dziarskikacperek Siedzę i myślę, że w Lipcu pojadę na 90 urodziny babci, cała rodzina ma być. Nagle mi się przypomniało, że muszę przecież z Bambarylami zostać xD bo przecież nie ma mi kto kotków pilnować, no i po urodzinach xD
Nie rozumiem oburzenia w komentarzach. Być może OP nie jest entuzjastą spędzania czasu ze swoim systemem rodzinnym i może mieć do tego dobre powody. Stąd też może jego niechęć do podjęcia wysiłku w stronę załatwienia opieki dla kotów. Nie mówię że tak jest, ale inni tutaj też nie wiedzą, a oceniają
Czytałem niedawno. Jako uzupełnienie obejrzałem jeszcze archiwalny program "This is your life" z Kioshi Tanimoto (jednym z bohaterów książki) jako głównym gościem. Wyjątkowo niegodziwy spektakl, w którym zrobiono sobie cyrk z uczuć tego człowieka, a nawet posunęli się do tego, by bez jego wiedzy skonfrontować go z jednym z oprawców - zastępcą pilota Enola Gay. Oburzające widowisko, jednak jest to ciekawa lekcja, do czego mogła się posunąć amerykańska TV. https://www.youtube.com/watch?v=KPFXa2vTErc
Ciesz się małymi rzeczami, ciesz się tym, co masz. Dużo normików tak pisze. Szkoda tylko, że nasz mózg tak nie działa, bo ewolucyjnie zawsze chcemy więcej. Tak już ta zasrana biologia działa. Masz samochód? Chcesz lepszy samochód. Masz dobrze płatną pracę nadal chcesz lepiej płatną pracę i jeszcze drugi mechanizm: zawsze nam szkoda tego, czego nie mamy albo czego nie robimy. Mieszkasz na wsi to chciałbyś mieszkać w mieście i na odwrót.
@tang_ping: Dobry komentarz (✌゚∀゚)☞ Dodałbym jeszcze, że w tym przypadku swoje i nie tylko swoje cierpienie, bo jeszcze innych istot sprowadzanych na ten dysfunkcyjny świat
✨️ Niski poziom urodzeń w Polsce - przyczyny i konsekwencjeⒾ Mamy nowy niechlubny rekord niskiej liczby urodzin w listopadzie. Dużo się mówi o przyczynach, ale ostatnio przeczytałem gdzieś argument który dał mi do myślenia.
Szło to jakoś tak: do tej pory zakładaliśmy, że kobiety mają tak silny instynkt i imperatyw rodzenia, że będą rodzić dzieci bez względu na wszystko. Okazało się jednak, że tak nie jest i teraz musimy się do tego dostosować
Naukowcy doszli do wniosku, że przez tegoroczną zimę w Sędziszowie Małopolskim i Świlczy odwołane zostaje Globalne Ocieplenie na podstawie zdrowego rozsądku.
Czy mamy tu mnóstwo botów, czy społeczeństwo jest tak głupie?
Za każdym razem gdy się pojawia temat energetyki, to powtarzane są te same brednie jakoby oze było najdroższym źródłem energii. Serio ludzie w to wierzą? Przecież to można w prosty sposób policzyć ile kosztuje budowa 1MWp farmy w Polsce, ile taka farma produkuje prądu rocznie i ile kosztuje ekwiwalent węgla do elektrownii.
Oczywiście padają argumenty - a co jak nie świeci? a co
Nie boicie się, że kiedyś w waszym życiu np. wszystko pójdzie zle i będziecie w takiej agonii, że obiektywnie nie będzie już żadnego sensu żyć?
A wylogować się nie będziecie umieć, a państwo ręki nie poda i nie zorganizuje eutanazji na was?