To zaprzestanie w ogóle organizowania transportu i taki zysk będzie dla pracowników...
@konkarne: No właśnie dalej nie rozumiesz, nie chodzi o dojazd z domu do pracy. Chodzi o transport z miejsca stawienia się do pracy (czyli już dotarłeś do pracy) do miejsca jej wykonywania i w druga stronę. I właśnie część Januszy kombinowała, że "przecież hue hue praca to była tam" a teraz litościwie pracownika z narzędziami odwożą do firmy".



















Rozumiem, że powinniśmy też ignorwać w----------e się pijanych kierowców traktorów pod pociągi, bo to też kolejny "wymysł miastowych".