Ktoś tu chyba kombinuje, żeby "białe społeczeństwo" szybciej wymarło. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Glejak zabiera mojego męża

Marcin ma 48 lat. Miesiącami chodził do lekarzy z bólami głowy. Każdy mówił to samo: migreny, stres, przemęczenie. W grudniu 2025 we wrocławskim szpitalu usłyszał właściwą diagnozę: glejak wielopostaciowy IV stopnia. Przeszedł operację i chemio-radioterapię. Ostatni rezonans: bez progresji. Ale ref
z- 114
- #
- #
- #
- #
- #
- #



















Lekarze mówili mu, że jak przeżyje jeszcze 2 miesiące to będzie wspaniałe.
Uciekł stamtąd, pojechał do Holandii i przy użyciu THC wyleczył się całkowicie. Sam.
Żyje do dziś, minęło już 5 lat.
Mogę dać kontakt w razie czego.