We Wrocławiu z kolei znowu naciskają na "metro" — ma nawet powstać jakiś zarząd. Czujecie absurd? W mieście, w którym rozwój infrastruktury drogowej praktycznie zatrzymał się w 1945 roku, chcą budować metro. Akurat.
Najsmutniejsze jest to, że ludzie naprawdę w to wierzą. Bawią mnie dyskusje na




















Mieszkałem kilkanaście lat w Niemczech i byłem przyzwyczajony do tamtejszego systemu kaucyjnego oraz segregacji odpadów. Tutaj, jak to często bywa, wszystko zostało rozciągnięte do granic absurdu.