Lekarze zarabiający po 10 milionów prywatnie nie robią nikomu problemu - wręcz dopłacają podatkami.
@masz_fajne_donice: Podatkami? Ile razy byłem prywatnie u lekarza jeszcze nigdy nie dostałem zadnego paragonu. Z tymi podatkami nie bylbym taki pewny.




Tak się składa, że spędziłem sylwestra w Berlinie z żoną i 10-letnią córką. Jakoś nie zauważyłem, żeby ludzie bali się wychodzić. Do ok. 1 w nocy byliśmy na Potsdamer Platz. Później spokojnie wróciliśmy nieco przepełnioną (ale nadal bezpieczną) komunikacją miejską do dzielnicy Kreuzberg – tak, tak, „wykopki” – do tej słynnej tureckiej dzielnicy Kreuzberg. Jakoś nie czułem się zagrożony.
A tymczasem