Po powrocie z pracy czasami się nie odzywam nie dlatego że jestem zawiedziony światem ale dlatego że mi się nie chce i lubię sobie czasami zwyczajnie posiedzieć w ciszy z własnymi myślami.
Czasami też analizuję w głowie jakiś problem i nie chcę żeby ktoś mnie rozpraszał trajkotaniem o byle czym.
Pan zamiast przedstawić własne stanowisko zdaje się uzurpować sobie prawo do przedstawienia stanowiska połowy gatunku. Tumczasem




















Zdradzę ci tajemnicę. Jak by naszym kopaczom zdarzyło się jakimś cudem zameldować do finału mistrzostw świata to i tak nie chciało by mi się tego finału oglądać. Za to na siatę albo jeszcze lepiej piłkę ręczną chętnie popatrzę. Zupełnie nie rozumiem skąd przekonanie fanów