@mirko_anonim: jak miałem naście lat to sobie mówiłem, że nie nadaje się do związku, że nie chce, że wolę życie singla, będę miał znajomych i będzie fajnie.

Ale za chwilę mam 24 lata i zmieniłem myślenie o 180 stopni. Mega mi brakuje drugiej połówki, takiej normalnej fajnej dziewczyny. Nigdy nie byłem w związku, ale wiem że to tego mi brakuje w życiu.

Niestety jak ktoś w tym wieku jest bez
  • Odpowiedz
tak naprawdę już tego nie chcę


@Kopytnik_1: Mam tak od mniej więcej 5 lat. Kiedyś, gdy byłem młodszy, patrzyłem na kobiety chodzące po chodnikach i myślałem: ta jest fajna, tą bym chciał, albo tamta, tez jest fajna, mógłbym mieć taką żonę itp. Dzisiaj przechodzę obok nich jakbym mijał słupy albo śmietniki i już nie myślę o takich rzeczach.
  • Odpowiedz
Frustracja mnie łapała ale 20 lat temu, gdy miałem 20 lat. W tym wieku myślało się benkiem i hormony tak buzowały że włożyłoby się go nawet w dziurę po sęku w desce aby tylko sobie ulżyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Teraz nawet nie zwracam uwagi na pary bo wiem że życie z babą to nie jest takie miodzio jak się młodym chłopakom wydaje. Wielu żonatych facetów oddałoby wszystko
  • Odpowiedz
Co gdyby ktoś lubił matematykę ale mineło mu to i poczuł że lubi śpiewanie a matematyki już nie? CO z tym całym czasem jaki się na to poświęciło, notatkami ze studiów, wykładami, całym tym spędzonym na czymś czasie?


@mirko_anonim: raczej jak ktoś miał autentyczne zamiłowanie do czegoś to ono pozostaje tylko się zmienia - np. u mnie zamiłowanie do myślenia analitycznego przekształciło się na pracę jako programista, a zamiłowanie do gier
Dietetyq - > Co gdyby ktoś lubił matematykę ale mineło mu to i poczuł że lubi śpiewan...

źródło: Drewniana-Lalka-MATRIOSZKA-BABUSZKA-7w1-21-5CM

Pobierz
  • Odpowiedz
Młodość gdzieś przeminęła. Coraz częściej zastanawiam się nad stworzeniem swojego pierwszego słoika na używane śrubki czy nakrętki, które kiedyś mogą się przydać. Nie robię tego dla siebie, myślę o swoich potomkach, dzieciach, wnukach...

#rodzina #zycie
ZuzkazBornholmu - Młodość gdzieś przeminęła. Coraz częściej zastanawiam się nad stwor...

źródło: 56756789

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mr_ponglish: jak się nie ubezpieczyłeś to już nic nie zrobisz. Możesz sprzedać organy na czarnym rynku ale nie wiadomo czy w ogóle się obudzisz ani czy ktoś za to dostanie pieniądze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@sberatel: pomyślałeś nad tym że jestem taką p---ą że nawet jeśli dzwoni ktoś z rodziny albo kumpel co mi robote daje jak coś ma to jest 30 sekund ciszy jak nie więcej bo sie boje odezwać a co dopiero jak mam gdzieś zadzwonić?

Typie, ja omijam większość promocji w sklepach, bo nie mają samoobsługówek. Jeśli mam robić zakupy poza Biedrą, Lidlem czy innym Auchan to rezygnuję albo wyliczam już kasę
  • Odpowiedz
jadę za dostawczakiem typ plandeka, gość zahamował mocno przed pasami, bo jaki mały gnój na nie wchodził na moje nieszczęść skrzyżowanie było oblodzone i jebnąłem w niego


@Chicoxxx66: na przyszłość polecam dostosować odległość do warunków na drodze. Masz OBOWIĄZEK utrzymać taką odległość, żeby nie doszło do kolizji, gdy kierowca przed tobą w losowym momencie wdepnie hamulec w podłogę.

Dodatkowo w jaki sposób wyciągnąć jak najwięcej z ubezpieczenia? Samochód to Clio
  • Odpowiedz
Nie wiem już sam, czy to ja jestem dziwny bo nie chcę mi się zapieprzać by "coś" osiągnąć? Czy to inni są dziwni, goniąc króliczka by być "kimś"?
Pewnie brzmi jakbym się wywyższał ale... chyba bardziej się żalę. Zazdroszczę mojej przyjaciółce pasji. Motywacji. Siły. Pada codziennie na pysk i ledwo ma czas by siąść na dupie, bo chce żyć a nie tylko przeżyć. Ja zaś nie uczę się, nie rozwijam, nie próbuję.
L3gion - Nie wiem już sam, czy to ja jestem dziwny bo nie chcę mi się zapieprzać by "...

źródło: 11226c4f5678638d49f0229af6dd2065

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eskejper jeśli zaproponujesz jej pójście na terapię tej depresji to Cię obrzuci wyzwiskami albo uzna że masz złe intencje lub widzą ją jako wariatke? Z depresja jest ten problem że gdy jakikolwiek członek rodziny z którym mieszkamy (dziecko/małżonek/rodzic/partner) to wszyscy domownicy podupadają na samopoczuciu z automatu, a gdy nie ma żadnego leczenia czy pomocy to cała rodzina zaczyna się wzajemnie źle traktować i nakręcać negatywnie. Może być tak że Twoje obecne
  • Odpowiedz
Byczku, piszesz jakbyś nieodwracalnie zmarnował sobie życie. Tymczasem masz 27 lat i wszystko przed Tobą. Rozpad związku to nie koniec świata. Spotkasz nową i będzie jeszcze fajniej. Może za rok, może za pięć, ale spotkasz. Zamiast szukać negatywów spójrz na to z drugiej strony, pomyśl ile dostałeś od życia. Ilu jest na świecie ludzi, którzy nigdy nie mieli szansy zaznać miłości, beztrosko biegać po podwórku, iść z dziadkiem na ryby? Jeśli masz
  • Odpowiedz
@Kopyto96: fajny komentarz ale nie jest tak żle, jeszcze 30stki nie masz. U mnie dobry kumpel wpadł w wir robienia biznesów i przepadł, nie dało się dłużej tej znajomości utrzymywać.

Swoją drogą - oj jak mi przypomniałeś te akcje covidowe w zamawianiu jedzenia i jak się rozbestwiły te cwaniaczki od kawałka ciasta do kawy za 26 złotych.
  • Odpowiedz