@ciemnienie: możesz dowyjaśnić, jak "nie rób z dziecka kaleki, daj mu spróbować jak to jest zdupić się z krzesła na podłogę" wymaga całego rozdziału i wymyślonej "historii z życia"?
Ja bym to nazwał "podpałka".
  • Odpowiedz
@tasmanz: no fajnie, ale rozpisywanie jednego zdania na cały rozdział, to nie jest złoto.
To coś w stylu "jak przegrasz finałową walkę w turnieju kutarate/hudo, nie dostaniesz złotego medalu... tylko srebrny"
  • Odpowiedz
@Sok_Mandarynkowy: Ogólnie cukierkowe gadanie do dziecka jest bardzo złe. Dziecko stara się mówić normalnie, po prostu nie ma tak mowy wykształconej. Więc ta ekipa w około ciebie po prostu źle zachowuje się w stosunku do dzieci. Ja mam dwójkę i staram się traktować je jak normalnych ludzi, a nie warzywa ledwo co ogarniające świat. A to, że Cię odrzuca od dzieci to nic specjalnego. Każdy ma inne predyspozycje co do
  • Odpowiedz
@Sok_Mandarynkowy: Uderzam do tego, że zostając ojcem trzeba wziąć na klatę irytujące zachowania, które dalej irytują, a nie schować się w pracy i wrócić jak dziecko dojrzeje. Partnerstwo w związku to moim zdaniem fundament udanego rodzicielstwa. A i nawet wtedy można zwariować, nawet wychowując we dwójkę jest ciężko.
  • Odpowiedz
Żona jest nauczycielką, jeździ do pracy (do szkoły) w jedną stronę codziennie 7km, bez względu na pogodę. Zawsze elegancka, czasem pomyka na swoim #gravel.u w lakierowanych butkach (lekko zabawnie to wygląda) ( ͡ ͜ʖ ͡)

Dzisiaj dziecko z 5 klasy ją pyta:

Panią, Pani Aniu nie stać na samochód?


#dzieci #samochodoza #rower #heheszki #rakcontent
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dobra, teraz na poważnie:
jakie sanki dla dziecka półtora roku? :D

Takie klasyczne, z płozami i podparciem za plecami?
Plastikowe, całkiem wypełnione (muszelka)?

Przyjmę
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bananek2: dzieci to bezwzględne zwierzęta bez empatii, a na podwórku czy w szkole obowiązuje prawo dżungli. Jeżeli się Franklinowi nie poszczęści i nie będzie hersztem bandy lub przynajmniej jego przydupasem, to zostanie zjedzony. Tak było, tak jest i zapewne szybko się to nie zmieni.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hitherto: A czytałeś co wklejasz?

However, since it's not clear how much alcohol it takes to cause problems, the best advice remains the same: women should avoid alcohol if they are pregnant or might become pregnant.

For the many women that drank some alcohol before they realized they were pregnant, this and other studies should reassure them. They almost surely did no harm to their unborn children.
  • Odpowiedz
@Fix: kolejny zakompleksiony zjeb nauczyciel. W autobusie, pociągu itd. zawsze pierwszeństwo ma ten kto wychodzi ale pan magister pedagogiki musiał podnieść swoje ego, bo jeszcze uczeń pomyśli, że to nauczyciel jest dla niego.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Nauczanie w domu to pozbawienie dziecka kontaktu z rówieśnikami. Ja bym posłała do prywatnej szkoły. Dziecko przy nauczaniu w domu tez musi się uczyć wielu niepotrzebnych rzeczy, przecież testy w szkole musi zdawać
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja nie wiem skąd ciągle te bzdurne przekonanie, że w nauczaniu domowym dziecko się izoluje od prawdziwego świata. Wystarczy wejść na grupy o ED, by się przekonać, że to nie jest prawda. Wystarczy nie być leniwa buła, która chce spędzić życie przed komputerem.

W normalnym życiu, dorosłym, nigdy nie jesteś zmuszonym do przebywania z grupą 30 osób w tym samym wieku przez kilka lat. To nie jest naturalne środowisko.
  • Odpowiedz
@Bananek2: Świetny wpis, miałem kiedyś podobne przemyślenia
Patrząc na to wszystko, co niektórzy rodzice robią z dziećmi, to powinno być jakieś specjalne pozwolenie na posiadanie gówniaków
Niektórzy chyba zapominają, że dziecko to nie zabawka ani zwierzaczek domowy, to człowiek, człowiek który kiedyś będzie dorosły i będzie musiał jakoś sobie poradzić w tym okrutnym świecie, to jest przeogromna odpowiedzialność
  • Odpowiedz
Dlaczego na wykopie tak wiele osób uważa, że partycypowanie w wychowywaniu nieswojego dziecka jest czymś uwłaczającym?

Taka osoba często jest wyzywana od cucków, simpów, męskich śmieci itd. Jestem ciekawy z czego się to bierze.

Jeśli kobieta ma dziecko z poprzedniego małżeństwa/konkubinatu, to nic też nie stoi na przeszkodzie w tym, żeby miała kolejne dziecko z obecnym partnerem. Natomiast to chyba normalne, że taki mężczyzna zajmuje się też dzieckiem, które spłodził inny partner, jeśli są
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zymotic:
zadaj sobie pytanie ile tych kobiet by się związało z tymi facetami jakby nie miały dziecka? no właśnie
nie ma nic bardziej upokarzającego dla faceta niż pracowanie nie na swoje geny, nawet kobiety takich nie szanują więc o czym my tutaj mówimy xD

@Meritneit: co innego jakaś losowa sytuacja a co innego świadome akceptowanie nie swojego dziecka xD
  • Odpowiedz
  • 137
@zymotic

Wiązanie się z kobietą która ma dziecko jest akceptowalne tylko gdy...

Facet też ma dziecko z innego związku
Facet nie może mieć dzieci i to jedyna możliwość żeby poczuć się jak
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Dlaczego nastolatki teraz nie jedzą śniadań, a ulubione miejsce do jedzenia to McDonald's? Mam znajomego którego córka ma 17 lat, i ona ponoć nic nie je w domu ( nawet kanapek zapakowanych przez mamę do szkoły - tylko gniją w plecaku aż mama nie wyrzuci) tylko po szkole idzie do McDonald's z koleżanką i tam je jedyne danie tego dnia. Dla mnie ta opowieść jest tragikomiczna ale mówiąc poważnie, jak można pomóc
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przepraszam, że nie mam pieniędzy, nie staram się być zabawny
Ale dzisiaj zostawiłam to wszystko w domu
Możesz nazywać mnie jak chcesz, nie daję ci dolara
Tym razem nie ucieknę
Możesz mnie powalić, możesz mnie powalić
Ale wrócę ponownie
  • Odpowiedz
Moi rodzice (i dziadkowie) popełnili wiele błędów wychowawczych, ale jednym z tych które tkwią w mojej pamięci do dziś, mimo że minęło od tamtej sytuacji ponad 20 lat jest ten, gdy byłem z dziadkami na wakacjach, a w miejscu gdzie byłem co roku zjeżdżała się stała ekipa młodzieży w podobnym wieku do mojego. Mieszkałem wtedy w pokoju z moim dobrym przyjacielem, który był co prawda o 2 lata starszy ode mnie ale
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rrobot: Jest zasadnicza różnica przed byciem odpornym na to co mówią inni ludzie, nawet bliscy znajomi - szczególnie kiedy jest się osobą dorosłą z wyrobionym charakterem, a słyszeniem czegoś takiego będąc 15-latkiem od swojego rodzica/dziadka, szczególnie jeśli takiej osobie się bardzo ufa i jest ona dla Ciebie autorytetem.
  • Odpowiedz
@clowncore: mam wrażenie, że w obecnym pokoleniu to się zaczyna powoli zmieniać. Ja sam przypominam sobie teksty matki i nie potrafię sobie wyobrazić, żebym miał tak samo mówić do swojego syna. Np. jako 10-latek kupiłem nie takie mleko, wyzywała i ględziła przez pół godziny, a potem przychodzi i rozmawia jakby nigdy nic.


@NieBendePrasowac: kto nie dostał o-------u za kupienie nie tego mleka ten niech pierwszy rzuci kamieniem xD
  • Odpowiedz
Jak ojciec idzie z dzieckiem na dwór to ma wywalone gdzie. Pyta się dziecka gdzie chce iść. Niech eksploruje niech zwiedza i się uczy. Niech poznaje teren. Kiedy dzieciak idzie z matką to ona decyduje gdzie. Bo tu słońce, bo tu koleżanki, tam daleko itp. Takie tam przemyślenia. #wychowanie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach