• 23
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzą wszyscy przy śniadaniu i jeden przedszkolak mówi do mnie: "powiedzieć Ci co moja mama kiedyś powiedziała na Jaśka? Że to gówniarz głupi" Oczywiście Jaś siedzi obok. Szkoda mi dzieciaka, bó jest dzieckiem, które często dokucza, nie słucha, jest chamski, często nieznośny, bez przerwy upominany, rzadko chwalony. Niestety w domu jest to samo. Zdaję sobie sprawę, że to nie jego wina. Staram się stworzyć z nim życzliwą, bezpieczną relację, żeby chociaż czasem
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegrywNaZawsze znam takie dziecko ze swojego środowiska. Jest debilem, glupi, ma sie uspokoić albo dostanie. Zero empatii. Próbowałem się z nim zaprzyjaźnic gdy bywał u nas, ale harmider ktory mu zrobili w głowie jego rodzice, babcia i wujkowie jest nie do przeskoczenia. Juz ma 12 lat i dostał tiki nerwowe. Czka, chrząka. Nienawidzi mlodszej siostry, która jest oczkiem w głowie, zaczyna gnębić słabszych. Przesrane. Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz.
e.....t - @PrzegrywNaZawsze znam takie dziecko ze swojego środowiska. Jest debilem, g...

źródło: comment_1654715604as0V4BwhENDNM4u2V2xMXl.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Tak się zastanawiam czasami bo mam drugą taką sytuację w pracy w restauracji. I to chyba po tych samych osobach. Czy Wy jako dzieci jak szliście gdzieś z rodzicami to sprzątaliście po sobie w miejscu gdzie się bawiliście (o ile takie było)? Np właśnie jakiś kącik dziecięcy w restauracji, pizzerii, czy jakiekolwiek inne miejsce publiczne. Zastanawia mnie to i trochę fascynuje bo ja np byłem raczej grzecznym dzieckiem, dobrze wychowanym, kulturalnym i
chrusto - Tak się zastanawiam czasami bo mam drugą taką sytuację w pracy w restauracj...

źródło: comment_1654352823PQ7cqPD3kv3SWtE3ERmvi4.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chrusto no to u mnie podobnie. Rodzice wpajali mi, aby odkładać i sprzątać po sobie, a ja uczę tego samego swojego syna. Nawet czasem, gdy odbieram go z przedszkola, to muszę poczekać, aż poukłada zabawki, którymi się bawił.

Nie to, że byłem idealnie grzeczny i mój syn taki jest. Po prostu uczono mnie szacunku do rzeczy i przestrzeni, a publicznie (w tych restauracjach na przykład) szacunku do czyjejś pracy. No i
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Dzieciate Mirki, którym nie do końca po drodze z kosciolem, jak podeszliście do chrztu kaszojada?

Nie mówię o zdecydowanych ateistach, a o jakiejś opcji pośredniej. Chciałbym ochrzcić dziecko a potem niech samo wybiera czy chce dalej się w to bawić :) Da się w stolicy ogarnąć chrzest bez wielkiej spiny, czy zawsze musi być szopka i rzniecie głupa ze wszyscy co niedzielę u komunii, tylko ostatnio pochorowali się?

Ktoś z Was był
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@annotate: właśnie przez miejsce zamieszkanie olaliśmy chrzest, ponieważ conajmniej 30% dzieciaków na religie nie chodzi w przedszkolach, a im wyżej to więcej. Więc np. komunia święta dotyczy ze 40% dzieciaków.

A jeszcze teraz mamy napływ uchodźców to statystyki się zwiększą.

Edit: kiedyś w końcu trzeba przerwać ten łancuch
  • Odpowiedz
Dzień dobry!
Trochę tego będzie, ale muszę zapytać. Czy ktoś z was czytał, którąś z tych książek i poleca czy nie?
Bardzo proszę o odpowiedzi, zależy mi na nich :D

A oto lista:
- Jak nie ranić własnego dziecka? O wychowaniu bez awantur (Nicola Schmidt)
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach