via Wykop Mobilny (Android)
  • 138
Wynik mojej ankiety sprzed kilku dni i sprzed 2 lat.

Komentując ankietę sprzed 2 lat napisałem: "Typowy wykopek to kolo, który mega szanuje badania naukowe, opinie ekspertów itd. Pod warunkiem jednak, że chodzi o nauki ścisłe, tymczasem w kwestii pedagogiki liczy się dla niego bardziej ten słynny chłopski rozum XD Gdyby jednak poszukać pozytywnych opinii o biciu dzieci wśród artykułów naukowych, to nic sensownego się nie znajdzie, żaden poważny pegagog, psycholog, tego
pogop - Wynik mojej ankiety sprzed kilku dni i sprzed 2 lat. 

Komentując ankietę spr...

źródło: comment_1633508826lcNDuFX4kV0FbBYMYqbjgd.jpg

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bezstresowe wychowanie nie ma wad?


@Kondziu5: tak, bezstresowe wychowanie nie ma wad, pod warunkiem, że mówimy o "Bezstresowym Wychowaniu", a nie "bezstresowym puszczeniu w samopas" i bezwiednemu zgadzaniu się, na wszystko na co dziecko ma ochotę. Niestety osoby nie rozumiejące na czym polega wychowanie i że to spora wiedza o rozwoju młodego człowieka, o jego potrzebach i konsekwencjach ich niezaspokajania, którą umiejętnie trzeba wprowadzić w życie, wychowaniem nazywają wszelką opiekę
  • Odpowiedz
@Kondziu5: wychowywanie nie polega na trzymaniu z dala od społeczeństwa, socjalizacja o której wspomniałeś, jest elementem wychowania. W bezstresowym wychowywaniu nie chodzi o unikanie stresu, bo dziecko i tak go odczuje, odczuje też frustrację, kiedy rodzice nie pozwolą mu na przekroczenie kolejnych granic, rzecz w tym, aby zrozumieć, że zaspokojenie potrzeb dziecka w naturalny sposób zbuduje w nim poczucie własnej wartości i poczucie bezpieczeństwa, na bazie których będzie sobie radzić
  • Odpowiedz
@pogop: Super, bicie dziecka jako forma wychowywania xD Te 31 osób, które do tej pory odpowiedziały jako "tak" niech jebną swojej żonie

  • Odpowiedz
Ale będzie ubaw. Ubaw po pachy. Dopiero mija wrzesień a rodzice dwójki dzieci w klasie mojej żony zdążyli już zrobić parę awantur albo parę razy "wpaść z gębą do dyrektora".

Nie przewidzieli jednak tego, że kiedy nauczyciel widzi, że dziecko jest wychowawczo zaniedbane (musi mieć ku temu realne przesłanki) może sporządzić do sądu rodzinnego lub ośrodka pomocy społecznej wniosek o zbadanie sytuacji rodzinnej ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanBulibu

Także, dwa wnioseczki się piszą :D Uważajcie na swoje bombelki! To będzie piękne, patrzeć jak się (bogaci, sądząc po autach) rodzice tłumaczą dlaczego ich dzieci z głodu nie mogą się skupić na lekcjach.


Gdyby nie to ostatnie zdanie to jeszcze bym faktycznie pomyślał że komuś tu ba dobru dzieci zależy, ale tak to zwykle prostactwo i chamstwo, przykre.
  • Odpowiedz
ale tak to zwykle prostactwo i chamstwo, przykre.


@v1lk: Nie, z praktyki widać, że najczęściej najbardziej zaniedbane dzieci są w rodzinach, których na pierwszy rzut oka nie posądziłbyś o to. Rodzice z biednych domów często oddadzą dziecku ostatnią kromkę chleba albo kupią jakiegoś taniego batonika czy gotową kanapkę, tanią wodę, używane podręczniki i pomoce, są na wszystkich zebraniach, dogadują się z nauczycielami byle dziecku dać szansę na lepszy start w
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Żona jest pedagogiem, studiowała dwie magisterki, pięć podyplomowych i paręnaście kursów na najlepszej uczelni pedagogicznej w Polsce.

Pracuje w szkole jako pedagog i nauczyciel wspomagający. Zaczyna rozkręcać własną działalność.

No ale ja nie o tym... ( ͡° ʖ̯
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze trochę i zaczniemy żłobkową przygodę, lada dzień spotkanie organizacyjne. Wybraliśmy żłobek Montessori, bo w teorii odpowiada nam to podejście. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ktoś miał do czynienia z tą metodą podejścia do dziecka?
#dzieci #wychowanie #montessori
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciemnienie: i jak?
ciekawa jestem jak to wygląda z punktu widzenia rodzica. miałam epizod w złobku montessori. na pewno jest to lepsze miejsce, niż ta zwykła "przechowalnia dzieci" . Jest wiele plusów. Ciekawa jestem twoich wrażeń
  • Odpowiedz
Mirki co myślicie o rodzicach chcących by dzieci mówiły do nich po imieniu? Nie chodzi mi o taki nagły zwrot akcji że całe życie jest "mamo i tato" a nagle mają być "na Ty" bo domyślam się to to by było krępujące, ale o takim wychowaniu, że od początku używa się imion w stusunku do rodziców/opiekunów.
#wychowanie #dzieci #rodzice #rodzina #macierzynstwo #
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Walther00: do nas córa waliła po imieniu bo tak zwracaliśmy się do siebie i po prostu naśladowała, po jakimś czasie sama z siebie przeszła na mama/tata. Nie wydaje mi się żeby jedna lub druga forma to było coś złego.
  • Odpowiedz
W kulturze zachodniej wymaga się, żeby młodzi rodzice uwierzyli, że zbytnie "przywiązanie się" dziecka jest czymś niewłaściwym. Dzieci nie powinno się zatem zbyt często brać na ręce, nosić, lulać, przytulać, pomagać im zasnac wtulonym w rodzica. To kłamstwo!

Dzieci rodzą się z instynktem przywiązania i po urodzeniu mają te same potrzeby, gdy były w macicy. Tam byly stale noszone, tulone i karmione. Bez przerwy.

Jak dziwnym jest, gdy społeczeństwo naciska by dzieci natychmiast były
c.....e - W kulturze zachodniej wymaga się, żeby młodzi rodzice uwierzyli, że zbytnie...

źródło: comment_1630825850KPSk5YQUyTb7NKTIwnpiJP.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 45
Jakie to jest k---a podłe

Ludzie się mnożą bez opamiętania, a potem w internecie robią filmik jaki biedny ale zaradny dzieciak + smutna muzyczka. Tak k---a, zaradny bo jego rodzice nie byli najwidoczniej, na dodatek jaki on ma pogląd na życie? Katorga od wieku dziecięcego.

Pluje na ryj każdemu kto wypuszcza bachora na ten świat bez 100% pewności że będzie mieć lepsze życie niż on sam.

Aaa
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PolskiCzarnuch:
Od dłuższego czasu triggeruje mnie strasznie, że w takich sytuacjach ma miejsce tylko (słuszne) współczucie wobec dziecka, a kompletny brak krytyki nieodpowiedzialnych rodziców. Jeszcze baran jeden z drugim powie że w tej szopie narobił sobie piątkę dzieci "z miłości", aż samo się na usta ciśnie że z miłości to ich baranie nie powinieneś robić.
  • Odpowiedz
@PolskiCzarnuch:
To prawda, przeraża mnie, że takie podejście bezrefleksyjnie występuje nawet dzisiaj, geniusz jeden z drugim pisze że on to pierwszy telefon dostał w liceum więc niech dzieciak nie narzeka że nie ma smartfona, mimo że wszyscy koledzy mają. Co tam że nawet w latach 00' już niemal standardem była w domu jakakolwiek konsola czy prosty komputer, i dzieciak bez takiego sprzętu nie miał nawet o czym pogadać z rówieśnikami
  • Odpowiedz
Dlaczego realistyczne figurki zwierząt (np. z firmy collecta, mojo fun/animal) planet) mają zachowane szczegóły anatomiczne poza odbytem i genitaliami?

Bo są dla dzieci od 3 lat? Czy pokazywanie rzeczywistego wyglądu ciała organizmów, w tym zwierząt i ludzi, a nie idealistycznej fikcji, nie ma walorów edukacyjnych i nie powinno być prezentowane dzieciom? Jeżeli dopiero od jakiegoś wieku, z jakiegoś powodu, to nie można sprzedawać zabawek od lat X tak jak są od lat
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach