Też tak macie, że po jakimś nieszczęśliwym wypadku czy innym tragicznym wydarzeniu próbujecie wystalkować w Internecie ofiary? Mnie się to zdarza. Trudno mi precyzyjnie określić, z czego wynika ta potrzeba i czy więcej w tym dobrych czy złych motywacji. Z ofiarami wypadku na autostradzie też tak miałem, ale że nie jestem jakimś wytrawnym stalkerem, a do tego nie miałem wystarczająco dużo czasu, to zrezygnowałem. No a teraz wraz z opublikowaniem listu gończego
podsloncemszatana - Też tak macie, że po jakimś nieszczęśliwym wypadku czy innym trag...

źródło: śmierć

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pod_sloncem_szatana: mireczku, tak bardzo plusik.
oczywiście że czasem zerkam na profile.
w tym przypadku fotki i jakaś babeczka, tata z synem za łapkę, na tle gór.
spotkali gnoja na drodze, i koniec.
w potwornych okolicznościach. :/
z tym allegro to upiorna sprawa, no ale tu już nic się nie zmienia, i nie ma znaczenia.
  • Odpowiedz
Jak to jest z wysyłka urny z prochami zmarłego do zagranicy? U mnie w kraju poczta normalnie się zajmuje tym, oczywiście jako przesyłka niestandardowa - za wyższa cenę i w jakimś mam nadzieję ludzki sposób traktowania przesyłki. Niestety nie ma takiej opcji za granicę. Firmy pogrzebowe oferują usługi przewozu swoim autem urny, ale ceny też mają dość... wysokie.*

#smierc #poczta #kurier #kurierzy #pogrzeb
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, jakie macie najgorsze wspomnienie w życiu, które do was ciągle wracają? Trzy lata temu zginął mój tata i pojechałem do kostnicy żeby upewnić się, że wygląda w porządku przed tym jak będzie w kaplicy przed rodziną. Wszedłem do środka, upewniłem się, że wszystko jest tak jak chciałbym i zaraz po tym nie wytrzymałem, ten zapach i chłód będzie za mną chodził chyba do końca życia. Najgorsze jest
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@24Lolek: Ok, skoro masz stosowne wykształcenie to pewnie się znasz, a poza tym, to nigdzie nie pisałam przez jaki czas się to utrzymuje, jedynie że jest wyczuwalny i trujacy. Nabierz trochę dystansu, a później pisz. Pozdrawiam.
  • Odpowiedz
Nieprzespana noc, ciągłe poszukiwania i ich rezultaty, których wolałbym nie znać.... To będzie długi post.

Zawsze wiedziałam, że zostałam adoptowana w wieku 3 miesięcy, prosto ze szpitala. Moja BM była ubezwłasnowolniona.
Chciałam odnaleźć matkę, zobaczyć się z 14 lat starszą siostrą (jak sobie radzi, czy jest chora jak mama) Zaczęło się od znalezienia kawałka dokumentu. Ten kawałek dosłownie zawierał tylko imię mojej matki i babci, myśląc, że nic nie znajdę, zaczelam od Googla
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MallaCzarna: prawdopodobnie zderzyłabyś się ze ścianą gdybyś dotarła do matki, zazwyczaj tak się to kończy, trafia się do meliny pijackiej i patrzy się w puste oczy kogoś kto niby jest twoją biologiczną matką
  • Odpowiedz
@MallaCzarna: pomysł żeby kogoś spotkać w święto zmarłych jest dobry, a może bądź tam wcześniej i zostaw wiadomość na nagrobku z numerem telefonu, żeby to było widoczne, to ktoś to odczyta i zadzwoni
  • Odpowiedz
Pamięć o nas przetrwa w najlepszym razie (przy założeniu potomstwa mającego potomstwo) jakieś 70-100 lat od śmierci. Potem nie będzie nikogo kto nas poznał, staniemy się kolejnym zapuszczonym grobem.

Po ok 120 latach od śmierci cmentarz na którym jesteśmy może być już przepełniony. Groby zaczynają się rozpadać, nazwiska na nagrobkach niszczeją od mrozów, deszczy. Kolejny nieczytelny grób na opuszczonym cmentarzu.

Możliwe, że nie doczekamy tego momentu bo nasi potomkowie mogą mieć tak dużo grobów
gzymspiwniczny - Pamięć o nas przetrwa w najlepszym razie (przy założeniu potomstwa m...

źródło: temp_file760538722797199156

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach