Aktywne Wpisy

PierdekAlonso +45
Rząd KO wykastrował ustawę, która miała pomóc zwykłym ludziom w walce z patowynajmem krótkoterminowym. Rutnicki z PO, Raś z PSL i jego kumple dosłownie przeredagowali ustawę, która miała walczyć z Airbnb według instrukcji jakie wydało im Airbnb Germany GmbH. Przecież to jest jakieś kuriozum i całkowita kompromitacja rządu. Tu powinno wszędzie wjechać CBA. Oni jeszcze idą do mediów i się chwalą jakim to wielkim sukcesem w walce z najmem krótkoterminowym jest ta


Cerb3rusPL +30
#konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem
Obocz syniek jak tu tatuś dumnie stoi w pracy. Ciach wajchą w dół i wroga systemu już nie ma!
Obocz syniek jak tu tatuś dumnie stoi w pracy. Ciach wajchą w dół i wroga systemu już nie ma!
źródło: 224396
Pobierz



Chciałem zaprosić do dyskusji na temat samodzielnego chodzenia do szkoły dzieci.
Dla namalowania tła przedstawię swoją sytuację. Mieszkam w średniej wielkości mieści, szkołę widzę z okna mieszkania. Żona pracuje zdalnie z domu.
Zacząłem posyłać dziecko do szkoły od października 1 klasy. Teraz kończy drugą i nadal jest ogromna grupa dzieci, które są odprowadzane pod drzwi klasy i spod drzwi odbierane.
Kiedy mój syn zaczynał chodzić sam musiałem poruszyć pół szkoły żeby dostać na to zgodę. Rano luz bo szedł z domu po prostu i nikt nie miał z tym problemu wiadomo. Z wyjściem duży problem bo musi opuścić świetlicę. Dyrekcja pisała do kuratorium czy dziecko może w pierwszej klasie samo wrócić do domu.
Jakie jest Wasze podejście? Ja uważam, że uczenie dziecka odpowiedzialności za siebie jest ważne jak najwcześniej. Żyjemy w bezpiecznym kraju i moim zdanie jedynym zagrożeniem jest nieostrożność dzieci (która istniała zawsze)/debile na drodze przed którymi trzeba ostrzegać dzieci.
Kiedy zaczęliście wysyłać dzieci same do szkoły, jeżeli nadal tego nie robicie to dlaczego jakie jest wasze doświadczenie w tej kwestii.
Czy prowadząc dziecko za rękę do 3 klasy nie wychowujemy kalek społecznych, które w nastoletnim wieku nie potrafią poruszać się po mieście, ogarnąć sobie najprostszych spraw, ogarnąć się na wycieczce/kolonii.
Sporadycznie się zdarzało. Na pewno odbierali w zimę jak po 15 było ciemno.
Sam nie wiem jakbym się zachował. W Twojej lokalizacji raczej bym starał się zachować
Obecnie wożę dzieci bo mają kawałek do szkoły i jest problem z komunikacją, ale mam też szkołę 500m od domu, jeśli synowie by tam chodzili to po za kilkoma razami "dla rozgrzewki" chodzili by sami
Dziś przed puszczeniem dziecka poniżej 7 r.ż. samodzielnie do szkoły jest kupa obstrukcji prawnych, jedna z nich jest prawdo do poruszania się po drogach publicznych.
@piotrek_18_89: zależy od dziecka i okolicy, którą musi przejść, ale raczej propsy - ja bym odprowadził kilka razy i jak dziecko by ogarniało, to niech chodzi samo
Jak juz poznalem kolegow to umawialem sie z nimi i chodzilismy cala paczka 2-5 osob i bylo fajnie, tak samo zawsze razem wracalismy. W mojej szkole to byla norma, chyba tylko odbierane byly dzieci z jakis okolicznych wsi bez dojazdu,
@moll: znajomi w wiejskiej szkole mieli problem, że gimnazjalistka nie mogła odbierać swojej siostry z podstawówki. Gdzie między furką szkoły, a ich domu jest