#nostalgia #lata80 #lata90 #lata60 #gimbynieznajo #komiks #ksiazki
Starszy syn lvl 8 siedzi w domu chory a że złapał zajawkę na czytanie, to sprezentowałem mu pudełko wszystkich książeczek o Tytusie. Radości nie było końca.
To jest dowód, że ta seria się nie starzeje. Teraz synek siedzi w pokoju i co chwilę przybiega pokazując jakieś fragmenty, które go bawią.
Przyznam, że dziś wieczorem też sobie poczytam.
Papcio Chmiel jest nieśmiertelny dzięki temu, co stworzył.
źródło: comment_1672904791jj7Bg04zzEK07eg9zY8M9f.jpg
Poza tym księga XVIII była wydana w 1987 a XIX po przerwie w 1992. Chyba gdzieś kiedyś czytałem, że wydawnictwo poprosiło Papcia o powrót Tytusa i się zgodził.


@DocentMarzanek: Dla mnie główny ciąg świetnych Tytusów skończył się na księdze XX, aczkolwiek ta z mrówkami też trzymała fajny poziom z walorami edukacyjnymi.

Początkowo pomyślałem, że ten "ciąg świetnych Tytusów" mógł mieć związek z dostępnością w mojej szkolnej bibliotece, aczkolwiek księga XXI też
Najpiękniejsze osiedle schyłku PRL w całym Bloku Wschodnim? Oto ono:

W latach 80. w całej Polsce wciąż królowało budownictwo wielkopłytowe. W tej części Europy, po wschodniej stronie żelaznej kurtyny, potężne osiedla mieszkaniowe stawiane z prefabrykatów dały dach nad głową ponad 30 milionom ludzi. Ale był taki architekt. Stanisław Niemczyk.

Różnie go nazywali. Śląskim/polskim Gaudim. Średniowiecznym postmodernistą. Artystą cegły, mistrzem architektury sakralnej. W Mikołowie zaprojektował coś, czego nie zrobił nikt. Osiedle nawiązujące do
#nostalgia #lata90 #lata80 #gimbynieznajo

Idę z ojcem późną jesienią przez park. Dziś jest tam pełno alejek, jakieś ścieżki rowerowe, miejsca do grillowania, kilka stołów z planszami do szachów ale wtedy... w czasach, które były jeszcze czasami przez park przebiegają dwie ścieżki. Oczywiście żadna nie jest asfaltowa a oświetlenie jest tylko przy jeden z nich. Jest ciemno, w oddali pohukuje sowa. Ojciec niesie menażkę w którą przed chwilą babcia naładowała nam obiadu "na
źródło: comment_1666705943p9Ahf5iTYvmeBcKvbPwlH9.jpg
Dziś mija 40 lat od premiery pierwszego #rambo
https://film.interia.pl/wiadomosci/news-rambo-pierwsza-krew-cisza-przed-burza-kultowy-film-ma-40-lat,nId,6361871?parametr=zobacz_takze

Rambo: First Blood to jeden z moich ulubionych filmów. W odróżnieniu od kolejnych, które były już samym kinem akcji i im dalej tym większą parodią siebie, w części pierwszej mamy akcję, ale mamy też przede wszystkim dramat psychologiczny. Pokazanie jak traktowano weteranów z Wietnamu, którzy nie potrafili się odnaleźć w społeczeństwie, pokazanie PTSD i tego, ze dla nich wojna ciągle trwa. To, że
źródło: comment_1666422493TK7lAHxAKdDbTkU3HZdNmg.jpg
Buckaroo Banzai, syn Amerykanki i Japończyka, rozpoczął życie tak, jak przeznaczone było mu żyć… pędząc w kilku kierunkach naraz. Był świetnym neurochirurgiem, ale był też niespokojnym duchem i wkrótce medycyna przestała mu wystarczać. Wędrował po całym świecie, studiując sztuki walki i fizykę cząstek elementarnych, zbierając zespół ekscentrycznych przyjaciół – rockmanów i zarazem naukowców, Rycerzy Hong Kongu. Jego odrzutowy samochód jest gotowy do ataku na barierę pomiędzy wymiarami, a Buckaroo Banzai stoi przed
źródło: comment_1665805891yGrsc3dT9Ucqw0inZjuZcu.jpg
@MarianoaItaliano: wystarczy porównać we are the world oryginalne z tym nagranym dla Haiti. Autotune w niektórych momentach powala. I wtedy sporo osób przebijało się długo swoim talentem, bez promowania przez wytwórnie i sztucznego pompowania.
Posłuchaj sobie też lat 60, nie wszystko da się słuchać ale
Roy Orbison https://www.youtube.com/watch?v=3KFvoDDs0XM
Everly Brothers https://www.youtube.com/watch?v=lTYe9eDqxe8
The Seekers https://www.youtube.com/watch?v=wZf41UudAbI
Irish Rovers https://www.youtube.com/watch?v=jXLnSkGmTdQ
Peggy March https://www.youtube.com/watch?v=X9Qy9EXaOo0
Tennesse Ernie Ford https://www.youtube.com/watch?v=khxx3sCVhtE
Jakie były wasze ulubione zabawy/gry podwórkowe w latach 80'/90'?

Pamiętam grę w "300" piłką do nogi (nie wiem czy w waszych rejonach w ogóle coś takiego było). Polegało to mniej więcej na uzbieraniu tytułowych 300 punktów kopiąc piłkę w bramkę i jej elementy - był podział punktowy na słupek, poprzeczka, spojenie, okienko...

Druga, w którą pamiętam grali "starsi" to był dołek. Mały, wykopany patykiem lub monetą dołeczek do którego z ustalonej wcześniej
@Uniczek: Klipa, namiętnie graliśmy za kordupla w to na podwórkach. Sprzęt potrzebny to dwa proste kije, jeden dłuższy około metra - typowa sztacheta, ale węższa. Drugi to kijek około dwudziestu centymetrów zaostrzony w obu końców. Gra polegała na wybraniu jednego uczestnika który bronił koła. Koło to narysowany na piasku czy tam betonie okrąg o promieniu równym rozstawowi rąk plus dłuższy kij. w pewnej odległości był rysowany punkt rzutu, to była kreska
@Uniczek: Kolażyki z kapsli po piwie, coli utwardzalismy platelina/modeliną wewnętrzną strone ,prowizoryczny tor i każdy pstrykał palcem w kierunku mety. Z drugiej zabawy czołgi w piaskownicy lepiło się kule z piasku z wibtymi malymi patykami i cyk rzucanie kamieniem jak zdmuchlo pól czolgu a armata jeszcze była mógł strzelać.