Mam problemy z porywczością. Tytułem wstępu. Czy są tu faceci, którzy mieli podobnie i sobie z tym poradzili? Jeżeli tak, to w jaki sposób?
Kur*a, lata terapii za mną (8 lat terapii indywidualnej, rok terapii grupowej), leczenia psychiatrycznego też (9 lat, ciągle w leczeniu) i nie mogę wyleczyć się z jakiegoś takiego durnego agresywnego zachowania. Wystarczy, że np. zatrąbi ktoś klaksonem na osiedlu i jak będę akurat na dworze,



















![EXTRA #4: W obawie przed terapią – Diana Homa [DH-MEDICA]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/b1d6b583602f81d79991239148b9da4fead2447f330c7023ca2d15982c1250d4,w220h142.jpg)





dzwonisz, zapisujesz się, idziesz, dostajesz SSRi, wychodzisz.
@mirko_anonim: