@Vanderwill: kofeina przypomina budową adenozynę, która jest neurotransmiterem o działaniu hamującym na ośrodkowy układ nerwowy. Kiedy więc adenozyna przyczepia się do receptorów, to hamuje i zwalnia różne procesy. Kofeina sama w sobie nie ma działania pobudzającego, ale przyczepia się do tych samych receptorów, zajmując miejsce adenozynie i uniemożliwiając jej zwalnianie procesów w ciele (np. obniżenie pulsu). W konsekwencji jesteś pobudzony.

Celem przystosowania się organizmu, po jakimś czasie powstanie więcej receptorów
rojberwlaczkach - @Vanderwill: kofeina przypomina budową adenozynę, która jest neurot...
  • Odpowiedz
@kamilek123: nikogo nie obrażając, ale są tępi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Masz pracę jaką oni chcieli, a czy jest jakaś inna którą byś wolał, ale nie podjąłeś że względu na nich?
  • Odpowiedz
@Timer_555: mózg czasem proponuje też pytania "a może wyskoczyć z tego okna?"
albo jak smarujesz kanapke własnie masłem i ci przychodzi myśl sama wiesz jaka xD

to już w zależności, ale sluchasz tego głosu który wychowywałeś chyba, ta dusza
  • Odpowiedz
Trzy miesiące się zbliża od czasu, gdy całkowicie odstawiłem #ssri #paroksetyna Arketis. Niestety, wiele wróciło, zaczęło się od natrętnych myśli na temat mojego związku, dziewczyny, odcięło mi uczucie miłości, chodzę ciągle zamyślony, nie mam na nic siły, wróciły ataki paniki poza domem, stany depresyjne... mam w głowie już powoli wizje rozstania, bo skoro tak się czuję, to pewnie już nie kocham... tak bardzo chciałem już lecieć bez nich,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian44__: Sądzę, że na psychoterapii powinni nauczyć cię radzenia sobie z tym, a dopiero wtedy powinieneś odstawić leki. To powinna być twoja próba umiejętności, nabytych zdolności, a tymczasem odstawiasz z nadzieją, że się samo zadziało i wyzdrowiałeś i nie będziesz doświadczał tego co wszyscy inni ludzie, że wyzbyłeś się cząstki siebie, cząstki, którą posiada każdy człowiek i musi coś z nią zrobić, jakoś zarządzać. Leki robią to za ciebie i
  • Odpowiedz
@damian44__:

a raczej przepracowywanie mojego życia i analizowanie

Przy nerwicy to chyba właśnie jest problemem, nadmierne analizowanie swojego życia, nadmierna analiza, przeżywanie wszystkiego, rozmyślanie.

Choć może to być pomocne, to jednak trzeba uważać, żeby nie była to zwykła ruminacja. Żeby to rozmyślanie do czegoś prowadziło, żeby były postępy myślowe. Żeby to działało, to musiałbyś zacząć sięgać do swoich najstarszych wspomnień i wspomnień tego co sobie myślałeś, wyobrażałeś. Lub odwrotnie, myślisz o sobie
  • Odpowiedz