@domin81: już teraz dzięki tej apce wiem, że 100 g miesa 1000 gramom mięsa nie jest równe. Może w przypadku kurczaka nie ma takiej duzej rozbieznosci, ale w przypadku wieprzowiny czy wolowiny jest. Każda część tego mięcha ma trochę inną kaloryczność.
Mirasy jutro wracam do #dieta i #odchudzanie

Dwie torby zieleniny i innych zdrowych pyszności już w lodówce. Od początku lutego do końca czerwca zeszło ok. 26 kg. Najmniej ważyłem jakoś w czerwcu: 111 kg, teraz 114 :(
Trzymajcie kciuki co bym znowu z te 4-5 miesięcy wytrzymał i zjechał już poniżej 100 kg.

Waga startowa 137,5 kg
Cel: 87,5 kg ()
Pobierz
źródło: comment_2f2SkB568OkAAS8G2UQzCrK4nGBbTUeY.jpg
Ocenio mirasy redukcję:
Żarcie co 3 godziny, 5 posiłków.
I Śniadanie: dwa jaja, 4 kromki chleba pełnoziarnistego takiego czarnego posmarowane nieco masełkiem
II Śniadanie: 125 g twarogu półtłustego, banan, trochę mleka - to wszystko do miksera. Zagryzienie łyżeczką masła orzechowego czy tam dwoma (ja wolę dwie, bo dobre #!$%@?)
I Obiad:125 g piersi z kurczaka, 100 g jaglanej oraz warzywa z mrożonki w ilości 150 g
Tutaj między jednym posiłkiem a
Mirasy, macie gdzieś jakąś fajną bazę fit posiłków? Wziąłem się za siebie ale nie mam pomysłu na dwa posiłki, które musze zjeść w pracy. Śniadanie w domu, 2 posilki w pracy i obiado-kolacja w domu.
W gre wchodzą tylko takie, które przygotuje wczesniej zapakuje do pojemnika i wezme ze soba. Podgrzania nie mam mozliwosci. A kanapek nie chce za bardzo robic bo wiadomo chleb xD a ten zazwyczaj na sniadania pochlaniam (

Mirki, (raczej głównie) Mirabelki, czytelnicy wypoku, ktokolwiek…
Na wstępie chciałem powiedzieć, że piszę jako zielonka, ponieważ sprawa jest dosyć wstydliwa.
W sumie nie wiem, od czego miałbym zacząć, więc może zawołam wszystkich spod #bulimia , #zaburzeniaodzywiania, #feels , #depresja , #odchudzanie , #dieta (przepraszam, jeśli tagi nietrafione).
Mój problem polega na tym, że prawdopodobnie mam bulimię, nawet nie jestem do końca pewien. Sprawa wygląda tak, że chciałbym jakoś z niej wyjść,
@TheOneWhoEats: cumplu, po pierwsze: https://en.wikipedia.org/wiki/Binge_eating_disorder
po drugie - to się leczy psychoterapią, i możliwe że farmakoterapią - plus, zaburzenia odżywiania często maskują depresję. poszukaj w swoim mieście psychologa który się w tym specjalizuje, i idz do niego, samo nie minie, a tylko się nasili.
i nie wymiotuj, to ślepa uliczka - refluks jeszcze gorszy, zniszczone zęby, #!$%@?. już lepiej utrzymać to w sobie.