@Shodan56: Sól okazuje się być jednym z trzech podstawowych czynników nagrody w jedzeniu, pozostałe dwa to węglowodany (szczególnie cukry proste) i tłuszcz. Typowe hipersmakowite kombinacje to tłuszcz+sól, tłuszcz+cukier i węglowodany+sól. Jedząc tłusto (bo sumie wyjścia nie mam, albo węglowodany, albo tłuszcz, na samym białku człowiek umrze z głodu) i do tego soląc robiłem sobie pod górę. Teraz chudnę, mimo jedzenia do syta. A nawet nie mam zamiaru redukować, po prostu samo
BIAŁKO ROŚLINNE KONTRA ZWIERZĘCE - KTÓRE JEST TAŃSZE?

A więc, jedno z takich popularnych twierdzeń wegańskich przekonuje nas, że "białko roślinne jest tańsze od białka zwierzęcego". Jak to zwykle bywa z twierdzeniami, pies pogrzebany w szczegółach.
Zacznijmy od tego, pod jakim względem konkretnie tańsze? W przeliczeniu na gramy? Być może. Ale co mają gramy do biologicznej użyteczności białka?

=====================================================================================
█│AMINOGRAM I JAKOŚĆ BIAŁKA - "ILOŚĆ BIAŁKA W BIAŁKU"
=====================================================================================
@Arths: Nie mówię dokładnie o regule dłoni, chociaż natrafiłem na podobny pomysł, w szeroko znanym filmiku Radka Słodkiewicza. Po prostu zastanawiałem się, czy jest jakiś dogodniejszy sposób na osiągnięcie założonych celów jakie by nie były (masa, redukcja, rekompozycja czy stagnacja), bez liczenia wprost makroskładników i kalorii, bez ważenia i bez stałego jadłospisu.
@r4do5: Trzeba mniej więcej znać zawartość białka i kalorii w każdej grupie żywnościowej, inaczej się za bardzo nie da... Kasze i strączkowe posiadają przeciętnie 350-375kcal na 100g, stąd 500-600g to pokrycie bazowego 2000kcal.
Warzywa mają średnio 25-30kcal na 100g, ziemniaki około 75kcal. Ja skupiam się na liczeniu kalorii dopiero od 75-100kcal/100g, niżej nie ma za bardzo sensu, bo i tak nie możemy wziąć pod uwagę wszystkich czynników na jakie składa się