To po drugiej stronie ulicy jest sklep Lubelska. Tez na Braci Wieniawskich. Tam maja sztos wędliny. Fakt kosztują więcej ale i jakość jest nieporównywalna.
  • Odpowiedz
Tak mi się przypomniało przy okazji tego znaleziska.
https://www.wykop.pl/link/6731525/belgia-moze-podniesc-vat-na-mieso-szalenstwo-ekologow-trwa/

Drogie szury, fani teorii spiskowych, antycovidziarze, charmandery i inni.
Fakt jest taki, że współczesna, masowa produkcja mięsa- szczególnie wołowiny- powoduje emisję gazów cieplarnianych i to dość sporą.
Niestety najprostszym (nie twierdzę, że dobrym czy słusznym- to inna dyskusja) do wprowadzenia sposobem na ograniczenie jego spożycia (popytu) jest dowalenie podatków. Każdy współczesny ekonomista wam to potwierdzi. I prawdopodobnie tak się stanie (chyba, że nauka da nam jakieś inne
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@To_ja_moze_pozamiatam:

Dobra, ale uważasz, że standard życia jest ważniejszy niż groźba zagłady? Jak temperatura się podniesie to myślisz, > że twój standard życia nie spadnie jeszcze bardziej?

Czy nie wierzysz we wpływ hodowli na globalne ocieplenie?


Ludzie hodują zwierzęta od tysięcy lat i klimat w tym czasie obracał się wiele razy o 180 stopni. I tak - komfort życia jest ważniejszy niż wegetacja.
  • Odpowiedz
Hitler planował przejście Niemiec na wegetarianizm.
Hitler był wegetarianinem, co także potwierdza Margot Woelk- degustatorka żywności Hitlera (nim posiłek zjadł Führer, ona i grupa degustatorów, go próbowała- tak sprawdzano czy nie jest zatruty).
Jak mówi Woelk- „Wszystko było wegetariańskie, najsmaczniejsze świeże rzeczy, od szparagów po paprykę i groszek, podawane z ryżem i surówkami. Wszystko ułożone na jednym talerzu. Mięsa nie było i nie pamiętam jakakolwiek ryby".
Ponadto, jak wielu innych niemieckich nazistów, Hitler był
nowyjesttu - Hitler planował przejście Niemiec na wegetarianizm.
Hitler był wegetari...

źródło: comment_1656780591OZE4koF5lE2hR7BmU353gn.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mięso w Japonii.
Dzisiaj średnie spożycie mięsa/osobę w Japonii jest ponad 2 razy niższe niż w Polsce, ale jeszcze jakiś czas temu w Japonii nie jedzono mięsa prawie w ogóle (nie licząc ryb, których jedzono i je się w Japonii bardzo dużo).
Kuchnia Japonii od zawsze bazowała na ryżu, rybach i owocach morza. Mięso jedzono bardzo rzadko i to prawie wyłącznie mięso dzikich zwierząt i to często w sytuacji, gdy zwierzę zostało zabite podczas
nowyjesttu - Mięso w Japonii.
Dzisiaj średnie spożycie mięsa/osobę w Japonii jest po...

źródło: comment_1656446087EIEZlktgBF3fCreLkyUr9f.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam regularne problemy z zakupami świeżych produktów: #mieso #ryby #warzywa i #owoce. Mam wrażenie, że produkty są jednocześnie drogie i kiepskiej jakości (popsute, źle przechowywane, i/lub z dużą dawką hormonów i antybiotyków). Warzywa i owoce kupuję w najlepszym #lidl w mieście (i w sezonie na straganach), mięso tylko w jednych delikatesach, i to tylko wtedy, kiedy jest świeże
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mam regularne problemy z zakupami ś...

źródło: comment_1655654117yEugmN0TCr7Ma6VusagKKP.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cinoski: A dobra, to nie mam w mieście. Ale zgłoś do sklepu, gdzie kupiłeś. Oni zrobią kontrolę wewnętrzną i może wycofają całą partię, bo od razu odezwą się do swojego dostawcy. Jak się nie dowiedzą od Ciebie, to nikt nie będzie wiedzieć, że partia jest wadliwa. To jest ryzyko i zagrożenie dla zdrowia.
  • Odpowiedz
@Theo_Y: Bardzo smaczne. Estetyka zostawia trochę do życzenia, ale też nie wysilam się zbyt bardzo, bo i tak zaraz to trafi do żoładka. Robię to danie po raz pierwszy, a naleśniki smażę trzeci raz w życiu - także może to wyglądać tak jak wygląda ()
  • Odpowiedz
#jedzenie #mieso cześć, jeśli wyjąłem kurczaka z lodówki (jest w opakowaniu takim plastikowym jak sprzedają w supermarketach) zeby nie był taki zimny jak go smażę i potem zasnąłem na jakieś 5-7 godzin to mogę go użyć? leży w temperaturze pokojowej zamknięty ale w sumie to dosyć długo już. Pozdrawiam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli kupiłam dzisiaj świeże mięso, polędwiczki drobiowe z terminem przydatności 17.05 i przerwałam ciąg chłodniczy (wracając z niemieckiego dyskontu spacerkiem do domu) a zjem dziś tylko połowę tego mięsa, to resztę mogę przechować surową do jutra w bardzo zimnej lodówce, czy powinnam przyrządzić dziś i przechować do jutra po obróbce termicznej? Jem drób gotowany i mam w zwyczaju przygotowywać tuż przed jedzeniem. Nie mam doświadczenia w przechowywaniu mięsa na później. Proszę o
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@dwieplaze: jeśli mięso nie było zamrożone, potem się rozmroziło i nie zamrozisz go ponownie tylko się trochę ogrzało to luz, do jutra mu nic nie będzie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@dwieplaze: jedna doba w lodówce po otwarciu jest ok, najwyżej lekko obeschnie. Jak zamarynujesz (oliwa, przyprawy, sól) to nawet dwa dni wytrzyma bez utraty jakości
  • Odpowiedz