W ogulności piję sobie teraz domowe wino. Gronowe, posadzony specjalny szczep mrozoodporny (odporny na przemarzanie do ok -25-30^C) ok 6 lata temu. Posadziłem 4 krzewy winogron, jeden krzew wykopał pies a 3 się przyjęły i dalej rosną. W tym roku wyszło jakieś 2,5 litra wytrawnego czerwonego wina.
Wyszedł mi trochę kwasiur (za długo fermentowałem ze skórkami??? niech jakiś ekspert się wypowie) ale po tych kilku miesiącach w piwnicy wino się ułożyło i
Warszawrskiprzegrywok_oski - W ogulności piję sobie teraz domowe wino. Gronowe, posad...

źródło: IMG_2446

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Warszawrski_przegryw_ok_oski: zazdro że wogole ci wyszło wino z winogron.
Myślę ze w naszych warunkach klimatycznych bardzo trudno jest uzyskać wino ktore nie jest kwasiorem.

Ja stawiam na ciemne owoce - wiśnie, jeżyny, czarną porzeczke. No i cydr, to grzech nie robić cydru w imperium jabłek jakom jest Polska.
  • Odpowiedz
Mamy tutaj jakiegoś ananasa, który zna się na winach?

Wpadły mi dzisiaj 3 ciekawe butelki z roczników 2004-2006 i chciałbym je jakoś wycenić.
( ͡° ͜ʖ ͡°)

#wino #pijzwykopem #a-----l #pytanie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Ademu udało mi się dorwać kontakt do someliera z restauracji z gwiazdką Michelin.

Wartość to około 850 zł za butelkę, najciekawsze to Brunello. Wszystkie jak najbardziej do wypicia, ale to już dla tych lekkich dewiantów, którzy czują więcej niż przeciętny człowiek.
  • Odpowiedz
@Krupier: niby tak, choć wygląda, że tylko hurtowi bezpośredni sprzedawcy się na to decydują. W zwykłych sklepach jakoś nie, może zakładają, że klient nie wnika czy jest/nie ma kaucji, więc po co im dopłacać skoro wystarczy zmienić etykietę.

Amarena to znak Biedronki: https://ewyszukiwarka.pue.uprp.gov.pl/search/pwp-details/Z.394680 więc raczej oni odpowiadają jako wprowadzający, więc jak przystąpili do systemu, to raczej na wszystkie swoje marki.

Art. 8. 23) wprowadzającym produkty w opakowaniach - rozumie się przez to
  • Odpowiedz
@KollA: ja byłem kilka razy, koneserem nie jestem, ale jest kilka winnic wartych uwagi, najlepiej iść i samemu sobie wyrobić opinię bo dużo zależy od gustu. Płaci się za kieliszek, moim zdaniem dosyć drogo jest jednak bo ceny podchodzą nawet do 20 zł, a winnice zamiast degustacje traktować jako reklamę i zachętę do zakupu butelki traktują to jako zarobek. I nie żebym chciał za darmo, ale jeśli jeszcze do niedawna
  • Odpowiedz
@DowodyDoWody: rel, już romper 12% dużo lepiej mi przechodził niż wino xDD

@Curtsy9561 No niby tak, ale mi nic nie zepsuł na szczęście. Już nie wezme tego guwna po ostatnim "świetnym" tripie, gdzie gadałem do swoich halucynacji, czyli 2 loszek siedzących za mną na kanapie i śmiejących się do mnie xddd Po tym są prawdziwe haluny i bierzesz je za 100% rzeczywistość, bo nie wiesz, że jesteś naćpany, jak
  • Odpowiedz
W 1956 roku francuski rząd zajął się problemem spożywania alkoholu w szkolnych stołówkach. Po raz pierwszy podjęto znaczące działania - dzieciom poniżej 14. roku życia zabroniono picia wina przy posiłkach. Był to przełom w przeciwdziałaniu pijaństwu w szkołach.

W tamtym czasie widok dzieci pijących wino był czymś normalnym, nie było to nic szokującego. Rodzice często dawali dzieciom buteleczkę z winem rozcieńczonym wodą do szkoły. Co więcej, już w latach 30. XX wieku
Ukiss - W 1956 roku francuski rząd zajął się problemem spożywania alkoholu w szkolnyc...

źródło: We Francji do 1956 roku uczniom serwowano w szkołach wino, jednak maksymalnie do 0,5l dziennie

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach