@Wachatron też się tak za czasów gimnazjum bujałem po gdynskich pustostanach, niestety z czasem wszystko poburzyli - i stary dworzec kolejowy niedaleko szkoły morskiej, i pustą mleczarnię na grabowku, opuszczony 'nawiedzony' domek koło szkoły nr 40 na chylonii chyba też. Wszystko co mi tylko przychodzi do głowy poszło do piachu.
A szkoda, bo miało klimat.
Czy #samochody muszą #!$%@?ć każdą wolną przestrzeń w mieście? Ja tego nie rozumiem. Jest sobie podwórko i raz po raz parkują sobie kierowcy czy to przejeżdząc uprzednio po chodniku czy trawniku tłumaczą to tym, że "oni tylko na chwilę".

Brak jakiejkolwiek reakcji spowoduje to, że inni kierowcy podłapią pomysł "bo tamten stanął" i podwórko będzie #!$%@? samochodami. Dla pełnej formalizacji jebnie się znak, jakiś dojazd i dobetonuje resztę przestrzeni i voila mamy
@Czomolungman czy rowerzyści mogą przesiąść się na mzk zamiast #!$%@? metr z każdej ulicy, który można byłoby wykorzystać na parking? Jest sobie ulica ze ścieżka rowerowa i raz po raz jeżdżą po asfalcie rowery tłumacząc to tym, że 'oni nie muszą jechać po ścieżce'.

Brak jakiejkolwiek reakcji po zwróceniu uwagi spowoduje to, że ścieżki będą świecić pustkami, a ludzie będą jeździć po asfalcie. Dla pelnej formalizacji powinna stać policja i im lepić
#anonimowemirkowyznania
Mireczki co można robić w dużym mieście? Jak spędzacie wolny czas? Poszukuję inspiracji i jakiejś motywacji do działania.

3 miesiące temu przeprowadziłem się za pracą ze wsi do Warszawy no i w sumie nudzę się tutaj. Nikogo tutaj nie znam to jest główny problem. Chodzę na siłownię 3x w tygodniu, jak jest ładna pogoda to wsiądę w pozostałe dni na rower i jeżdżę bez celu 2-3h. Ewentualnie rolki, spacery po parkach,