High Q Nz Black IPA
New Zealand Black IPA od Pinty. Nowość, na rynku od dwóch miesięcy. Barwa prawie czarna. Piana obfita, gęsta. W aromacie zielone owoce i trochę paloności, ale takiej dość specyficznej, "sztucznej". W smaku dość owocowe, cytrusy wyraziste. Pojawia się też żywica. Mamy tu mniej paloności niż mogłoby to wynikać ze stylu. Nie jest przesadnie słodkie, ba jest wręcz wytrawne. Pojawia się też trochę kwasowości. Jest pełne, słodowe, czuć
New Zealand Black IPA od Pinty. Nowość, na rynku od dwóch miesięcy. Barwa prawie czarna. Piana obfita, gęsta. W aromacie zielone owoce i trochę paloności, ale takiej dość specyficznej, "sztucznej". W smaku dość owocowe, cytrusy wyraziste. Pojawia się też żywica. Mamy tu mniej paloności niż mogłoby to wynikać ze stylu. Nie jest przesadnie słodkie, ba jest wręcz wytrawne. Pojawia się też trochę kwasowości. Jest pełne, słodowe, czuć









Weizen AIPA w wersji 0% z Wąsosza. Na rynku od 8 lat. Kolor herbaty. Piana średnio obfita. Aromat brzeczki. Chmiele (prawie w ogóle nie wyczuwalne) wybitnie nietypowe dla niemieckiej pszenicy. Całkiem pijalne. Totalny brak ciała. Smak słabiutki. Nie pasuje mi do żadnego stylu. Takie namoczone słodkie zboże z korzeniem pietruszki. Połączenie tych chmieli z pszenicznym słodem chyba nie było dobrym pomysłem. Pozostawia ziemisto-łodygowy posmak. Goryczki nie stwierdzono.
#chwedpije
źródło: IMG_5971b
Pobierz