Przy całej subtelności swoich nauk, Buddha posługiwał się prostym testem pozwalającym zbadać mądrość.

*Jesteś mądry, mówił, w takim stopniu, w jakim potrafisz zmusić się do robienia rzeczy, których nie lubisz, ale wiesz, że przyniosą szczęście, i potrafisz powstrzymać się od czynienia rzeczy, które lubisz robić, ale wiesz, że mogą przynieść ból i krzywdę.*

To kryterium mądrości wywiódł ze swojego wglądu w zasadnicze znaczenie intencjonalnego działania w kształtowaniu naszego doświadczenia szczęścia i smutku,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Postanowiłem, że opiszę moje podejście do medytacji, które dosyć mocno się różni od dzisiejszego, szczególnie zachodniego, podejścia. Zauważyłem, że typowa medytacja polegająca na poniekąd spychaniu myśli na bok, robieniu sobie na chwilę od nich odpoczynku, pomimo, że daje chwilowe efekty w postaci relaksacji i czystego umysłu, nie zmienia życia w sposób kompletny, więc nie jest pełnym rozwiązaniem problemu "ego". Zacząłem szukać nowego sposobu w Wadżrajanie oraz nauczaniach J. Krishnamurtiego i zrozumiałem, że
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Dreampilot: Tak, dzogczen zdecydowanie pokrywa sie w wielu miejscach z moimi doświadczeniami, ale staram sie nie zapatrywać w żaden konkretny system/religie, zamiast tego dużo czasu poświęcam na własne przemyślenia i eksperymenty, które czasami pokrywają sie z teoriami innych
  • Odpowiedz
Byłem na floatongu dzisiaj, super sprawa. Z porad praktycznych, jeśli z jakiś przyczyn musisz się podnieść przed końcem, to solanka w oczach piecze ;)

W rażenia spoko, halucynacji wzrokowych nie miałem, tylko drobne plamki na początku, potem pustka. Za to miałem wrażenie kręcenia się i obracania.
Zmysły mega wystrojone, strzelanie palcami jest na innym lewemu, w ustach czuć zapach z przed godzin. Dotyk jest najlepszy po takich 30 min w próżni, kazde dotkniecie, jest
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wincyyyyj: ze 2 tygodnie temu wilczur mi się w-------a z nosem, a babka, że puszek nie gryzie. Dziś stara baba, nie wie co się dzieje, że kundel na mnie leci szczekając a za nim jakiś duży labrador innego gościa. Co za tumany.
  • Odpowiedz
@Wincyyyyj: ja mam się rozglądać, czy jakieś durne zwierzę na mnie nie czyha, w ciągu sekund ocenić sytuację, czy moje zdrowie i życie jest zagrożone, jak już się do mnie zbliża. W XXI wieku, w stolicy. Co to ma być, ja się pytam? To z dzikami nie mam żadnych problemów, chociaż je widuje regularnie. Wiesniactwo cholerne.
  • Odpowiedz
Wszyscy mamy wzloty i upadki. Ważne, żeby je widzieć obiektywnie.
*Żyć tylko w tej jednej chwili. Nie myśleć zbyt dużo i nie mieć niespokojnego umysłu.*

Akceptować życie takie, jakie jest, i być gotowym umrzeć w każdym momencie.

Mówi się, że życie jest ciężkie. Jest ciężkie nawet dla tych, którzy nie muszą pracować. Jednak zawsze możesz być pogodny i dużo z życia się uczyć. A jeśli jest taka twoja wola, wyjść z kręgu narodzin.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sabbe sattā maranti ca marimsu ca marissare,
Tath'evāham marissāmi, n'atthi me ettha samsayo.

Wszystkie istoty umrą,
śmierć jest w ich naturze i ja również umrę,
nie ma co do tego wątpliwości.

Jest to jedna z piękniejszych pieśni, które mamy w buddyzmie. Odnosi się ona do faktu, że każdy z nas umrze.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:

jātasya hi dhruvo mṛityur dhruvaṁ janma mṛitasya cha
tasmād aparihārye ’rthe na tvaṁ śhochitum arhasi


Death is certain for one who has been born, and rebirth is inevitable for one who has died. Therefore, you should not lament over
  • Odpowiedz
Consciousness & Awareness Are Not the Same: Stephen LaBerge
Czytałem właśnie książkę Stephena LaBerga Exploring the world of lucid dreaming, gdzie było opisane ćwiczenie podobne do ADA i tak mnie wzięło żeby poszukać jaka jest różnica między tymi obiema słowami, które obydwa znaczą świadomość i znalazłem na jakiejś stronce film z LaBergiem. Tak nawiasem jak kupujecie książki do nauki LD albo kursy to szczerze wam powiem: nie kupujcie ich a zamiast tego
billuscher - Consciousness & Awareness Are Not the Same: Stephen LaBerge
Czytałem wł...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@billuscher: Jeżeli ten świat byłby snem to dla mnie byłaby również duchowość.

Wiesz, wydaje mi się, że duchowość jest dla nas czymś, czego zgłębianie wymaga od nas zatrzymania się. Mamy, więc taki podział - codzienność i duchowość właśnie. A to, do czego ktoś się zatrzymuje i jak definiuje duchowość jest już kwestią indywidualną.

Kto wie, może kiedyś nie będzie już tego podziału. Może nawet jest jakaś cywilizacja, która ma to już
  • Odpowiedz
Pomyśl jednak o zwierzątku, które może codziennie przechodzić obok przycisku włączającego w ogrodzie światło. Nie zna prądu i nie tylko nie ma pojęcia, że może sobie światło włączyć, ale jego uważność nie umie dostrzec, że człowiek robi to codziennie. Spędza, więc noc nasłuchując.


@psiversum: Tak. Tak jak zwierzątko nie pojmuje tej sytuacji tak my nie pojmujemy rzeczywistości dopóki pozostajemy ludźmi na naszym poziomie egzystencji.
  • Odpowiedz
@haxx: jak widzę gdy proponujecie samotemu przegrywowi kurs tańca to mam ciary żenady XD Kościół jest dla ludzi wierzących, dla kogoś kto ma pustkę duchową. Chodzenie tam dla samego chodzenia to strata czasu. Jak juz, to spróbuj na jakąś schole parafialną na początek.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Szukam czegoś w temacie #medytacja dla zielonych. Polecono mi Saghguru, ale dla mnie to totalne voodoo, zalatuje czymś pseudo głebokim, nie podoba mi się głos, zwyczajnie mnie to irytuje. Medytacja ma wyciszać, a nie wkurzać.
Przeglądałam youtube'a, ale nic też specjalnie nie wpadło w oko ani w ucho.
Porzebuję załapać kontakt albo nabrać dystansu do swoich emocji (jedno z dwóch XD) i podobno medytacja ma w tym pomóc.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie ma za co!( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli chodzi o tą pracę z emocjami to absolutnie nie ma się czego obawiać, to nie są jakieś skomplikowane nauki, które mogłyby Ci namieszać w głowie. To co on mówi to bardzo prosta zasada mówiąca, że nie można próbować zwalczyć niechcianych emocji, bo to właśnie je napędza. Sama emocja jako odczucie w ciele jest zupełnie niegroźna, problemem jest
  • Odpowiedz
Czasem bywa tak, że mowa powoduje wiele, wiele krzywdy i sprawia ból innym, tak też możemy bardzo zaszkodzić innym poprzez naszą mowę.

Tak więc Buddha zapytał czym jest właściwa mowa?
*Właściwa mowa to* słowa życzliwe, miłujące, przyjemne dla ucha i nie powodujące krzywdy, więc nie oznacza ona jedynie mówienia prawdy.

Aby jej użyć musimy też znać odpowiedni czas, prawda? Np. kiedy chcemy zwrócić uwagę na czyjeś błędy, musimy znać odpowiedni czas, aby o tym komuś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuję, że potrzebuję jakichś duchowych wskazówek. Do pewnego momentu myślałem, a w zasadzie czułem, że wiem, jak działa ten czy tamten świat, to się sprawdzało i ukazywało w różnych "znakach", ale teraz czuję się zagubiony i pozbawiony tego sensu. Nie wiem gdzie ani jak go szukać, tak wiele jest informacji, kierunków, wskazań... czy możecie polecić jakąś lekturę, która może pchnąć mnie w jakąś stronę? Napomknę, że w miarę dobrze jest mi znany
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@budep: Może zgłębiaj upanishady, vedantę, jogasutry. Buddyzm to tylko część filozofii indyjskiej -- ta mniejsza część.
Może taoizm. Ezoteryków zachodnich znasz? Polecam Roberta Monroe.
Jak gubisz się wśród kierunków i wskazań to może nie rozumiesz ogólnego sensu np. buddyzmu.
To powyższe to tak dla ciekawości bo najważniejsze jest własne doświadczenie które jest najlepszym nauczycielem.
  • Odpowiedz
@budep: a ja polecam przeczekać, obserwować i nie naciskać na siebie zbyt mocno. Nie nastawiać się na przyjemność, ulgę, odpuszczenie, to będzie przychodzi o dochodzić, podobnie jak pomieszanie i niepokój. Wiem co przechodzisz, bo sam długo zmagałem się z tymi problemami. Książki pomagają, ale to też tylko zestaw głównie jednych i tych samych wskazówek. Resztę musisz znaleźć w sobie, z odwagą, akceptacją i cierpliwością.
Powodzenia!
  • Odpowiedz
@Dreampilot: dzieki za info. Własnie w tych Kodach Uzdrawiania pisali że to medytacje uzdrawiające, ale okazało się że nie bardzo. Przynajmniej teraz mam jakiś punkt zaczepienia bo tego pełno jest
  • Odpowiedz