@l__p: Gratuluję! Ja robię kolejne podejście do medytacji, póki co pobiłem własny rekord 8 dni pod rząd xD masz może jakieś wskazówki? Dopiero jak "siadam" do medytacji, to zdaję sobie sprawę z natłoku myśli i tego co się dzieje w mojej głowie, łatwo nie jest nie będę ukrywał.
  • Odpowiedz
@typeczek: Na początku miałem ustaloną konkretną porę dnia przeznaczoną na medytację. Pomagało to z systematycznością i dyscypliną. Teraz nie trzymam się tego aż tak sztywno, np. spacer + "Mindful walking" w stresujący dzień w pracy działa jak złoto i nie muszę czekać do wieczora na moją porę.

Sesje różnią się od siebie w zależności od dnia. Czasem posiedzenie wcale mi nie wychodzi, a czasem mam czystą głowę i nie sprawia
  • Odpowiedz
Rzeczywistości zewnętrzne minimalnie podlegają zmianom, jakie Ty możesz wywoływać, dlatego szczęście zależy od koncentracji na zmienianiu tego, co możesz zmieniać: swego programu emocjonalnego, który automatycznie wywołuje w Tobie napięcie[...]

Chwytaj każdą chwile złości, żalu, zmartwienia, frustracji, niepokoju, zazdrości lub leku, jako cenną okazje do rozpoczęcia rozmowy z samym sobą.


Handbook to Higher Consciousness, Ken Keyes

#medytacja #rozwojosobisty #cytaty
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jakis_Leszek: Postacie to w zasadzie tylko po DMT. Trochę tego było:

- błazny, które tańczyły wokół portalu i nabijały się ze mnie, że nie mogę przez niego przejść
- wężowe istoty, które tańczyły w powietrzu i były świadome tego, jak dobrze wyglądają xD
- wielka niebieska głowa, która nie robiła nic poza lewitiwaniem w niebieskim pokoju
- chochliki bawiące się w lesie i pokazujące mi, co czyni
  • Odpowiedz
Możemy się zastanowić, dlaczego ciągle czujemy się niezadowoleni, nawet jeśli mamy wszystko, co najlepsze?

Nie jesteśmy całkowicie szczęśliwi, nawet gdy mamy piękny dom, samochód, doskonałe małżeństwo, wspaniałe i mądre dzieci i całą resztę – a już zdecydowanie nie jesteśmy zadowoleni, gdy tych rzeczy nie posiadamy!… Gdybyśmy ich nie mieli, moglibyśmy myśleć: „Cóż, gdybym miał to, co najlepsze, byłbym zadowolony”. Ale nie bylibyśmy.

*Ziemia nie jest miejscem dla naszego zadowolenia. Jej zadaniem nie jest
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: bardzo inspirujace sa dla mnie te słowa o zadowoleniu, z resztą wcześniej się gdzieś spotkałem właśnie z tym, że szczęście i błogostan to nie jest coś co może nam towarzyszyć cały czas, że to jest podejście ćpuna, który chce żyć w bańce i że powinniśmy dostrzegać to że różne emocje i stany są, a dzisiejsza kultura próbuje nam niejako wmówić, że musimy być zawsze szczęśliwi co doprowadza ludzi do
  • Odpowiedz
*Współzależność między światem wewnętrznym i zewnętrznym oznacza, że kiedy wierzę w gniew, mój świat jest światem gniewu.*

Kiedy wierzę w zmartwienie, mój świat jest światem niepokoju, jeśli wierzę w lęk, mój świat jest pełen zagrożeń.

Owa tendencja do wierzenia i podążania za tymi wszystkimi kaprysami i żądzami świata wewnętrznego jest największym źródłem napięć w rodzinie. Tak czy inaczej jesteśmy ludźmi i skłonność do złości, chciwości i martwienia się nieuchronnie pojawia się w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Bardzo fajny cytat. Kiedyś doszedłem do wniosku, że to trochę jak ze snami - póki nie odzyskamy świadomości we śnie to wtłaczamy się w iluzję i jesteśmy jej ofiarą, myślimy, że nie mamy na nic wpływu i wszystko samo się toczy, a jak odzyskamy świadomość we śnie to w końcu sami kreujemy naszą iluzję i tak samo na jawie, póki nie mamy świadomości, że np. gniew jest wyłącznie wytworem
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: Samo w sobie nazywanie emocji moim zdaniem jest już formą oceny. Póki nie nazwiemy swojego stanu nazwą "strach" to nie jest to strach, tylko coś co ma swój powód, coś co chce się wypowiedzieć, chce być zrozumiane, poniekąd jest to żywy byt, który chce naszej miłości/zrozumienia, by móc znowu wrócić w niebyt, poczuć zaspokojenie i stać się czystym potencjałem z którego może wyrosnąć coś nowego.
  • Odpowiedz
Porzuć przeszłość, porzuć przyszłość – praktykuj poznanie i puszczanie.

Podtrzymuj poznanie. Kiedy już osiągniesz poznanie, puść – ale nie próbuj puszczać bez poznania. To obecność poznania pozwala ci puszczać.
Puść wszystko, co robiłeś w przeszłości, zarówno to, co dobre, jak i to, co złe.

Cokolwiek robiłeś wcześniej, puść to, ponieważ nie ma żadnej korzyści z trzymania się przeszłości.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dreampilot: Zastanawiam się czy zamiast tego lepiej nie wrzucić tego zapasowego, szanuję że taki wywiad ktoś zrobił bo cenię sobie takie osobistości ze świata buddyzmu, ale ten kanał a szczególnie nowe filmy wyglądają trochę jakby miały sprzedawać kursy, stare filmy widzę ciekawe m.in mindfulness omawia i wiele innych aspektów medytacji ale to, sam nie wiem co o tym sądzić
  • Odpowiedz
Myślę, za na poniedziałek jak znalazł..

Cokolwiek dzieje się w twoim życiu, zawrzyj pokój z negatywnymi emocjami, bo przecież i one przeminą. One są częścią całości, może akurat nie zdajesz sobie z tego sprawy. 

*Kiedy ktoś umiera, dostrzegasz wartość życia.
Kiedy zrywasz z kimś, kogo kochałeś, doceniasz, jak cenne są związki.
KrolWlosowzNosa - Myślę, za na poniedziałek jak znalazł.. 

Cokolwiek dzieje się w ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wywiad z Tenzinem Wangyal Rinpoche autorem książki Tybetańska joga snu i śnienia na tenże właśnie temat.
A tu link do wspomnianej wyżej książki
https://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/163-Tybeta%c5%84ska%20Joga%20Snu%201/

#swiadomysen #swiadomesny #oneironautyka #swiadomesnienie #ld #luciddream #sen #sny #psychologia #rozwojosobisty #rozwojosobistyznormikami #medytacja
billuscher - Wywiad z Tenzinem Wangyal Rinpoche autorem książki Tybetańska joga snu i...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nemayu: Odnośnie telepatii fajnie tutaj opowiada o tym: https://www.youtube.com/watch?v=KGJlFwBCJ3Y&ab_channel=JayS . Bardzo pokrywa mi się to z doświadczeniami, które kiedyś miałem. Ja to interpretuję tak, że jeśli ktoś jest dostatecznie wrażliwy na drugą osobę to jest w stanie "zrozumieć" drugiego człowieka do tego stopnia, że wie o czym ten człowiek pomyśli. Dosłownie jakby to było rozwinięcie empatii do granic ludzkiego umysłu.
  • Odpowiedz
@Nemayu: Nie zauważyłem wcześniejszej twojej odpowiedzi. Każde ego przekłamuje rzeczywistość, bo jest tylko jednym punktem widzenia, a nie całością. Głupotą jest to, że ludzie uważają swój punkt widzenia za jedyny słuszny i próbują go narzucić innym. Ogólnie najlepiej w ogóle się nie wypowiadać na temat innych i jeśli już się tak bardzo myśli o kimś to zawsze lepiej mówić mu w twarz o tych przemyśleniach, dopiero wtedy jest konfrontacja dwóch
  • Odpowiedz
Ile kobiet na tej sali dokonało aborcji? Czy już sobie to wybaczyłyście? Czy nadal ciągniecie to za sobą, myśląc, jak straszną rzecz zrobiłyście? Jestem straszna. Zapłacę za to!

Och, naprawdę, przecież wiecie, że na *szczęście na ścieżce duchowej, jaką jest buddyzm, zostanie wam to wybaczone, nie idzie się do piekła za takie rzeczy, ani za żadne inne*. Jeśli pójdziesz do piekła, to na skutek własnej decyzji, to twoja wina, a nie kogoś innego.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nemayu: Krishnamurti zdecydowanie wiedział o co chodzi, jego nauczania bardzo mnie naprostowały w podejściu do medytacji i życia. Dla mnie to o czym on mówi jest prawdą, której możesz doświadczyć na własnej skórze.
  • Odpowiedz
@Nemayu: Jeśli nie doświadczysz czegoś na własnej skórze to nie powinno się w to wierzyć, ale to nie znaczy, że nie możesz spróbować zrozumieć tego. Jeśli coś usłyszysz to jest to tylko symbolem, ale jeśli zastanowisz się nad tym i znajdziesz w tym prawdę to już nie jest to wiara tylko wiedza :)
  • Odpowiedz
Zauważyłem, ostatnio, że bardzo dużo ludzi pisze o próbie WILD, jest to moim zdaniem (chociaż powiem tylko raz mi się udało tak w pełni wejść i to przypadkiem) jedna z lepszych technik bo od razu wchodzisz świadomy do snu. Jak walnąłem babola jak zwykle prosze o poprawienie, robię to wszystko w dobrej wierze.

Kilka takich uwag
0. W moim wpisie ostatnio zaznaczyłem, że LaBerge w swojej książce Exploring the World of Lucid Dreaming (Rozdział
billuscher - Zauważyłem, ostatnio, że bardzo dużo ludzi pisze o próbie WILD, jest to ...

źródło: comment_16678285247Ov0nlcPSlfLAtE2NagrFc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@billuscher: mi to najlepiej wychodzi gdy ciało chce spać. Wtedy koniecznie jak największa ciemność w pokoju i raczej pozycja w pół siedząca na łóżku niż leżąc. Patrze wtedy gdzieś daleko za powieki na wysokości czoła i staram się wizualizować jakieś miejsce (najlepiej mi wychodzą ulice). Po jakimś czasie pojawia się w końcu obraz 3D w full rozdzielczości. Wtedy wystarczy tylko pozwolić by obraz nas pochłonął. Jeśli cały czas zachowamy świadomości
  • Odpowiedz
@billuscher: @Dreampilot: Są tam ze stronę wcześniej jakieś instrukcje BHP w przypadku wpatrywania się w płomień przez dłuższy czas jak to działa na wzrok? Wiadomo coś, czy to świece tybetańskie/"wschodnie" różnią się od tych współczesnych czy to płomień np. na oleju, a nie wosku i np. ma inną intensywność? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Tak to jest jak dany temat w zasadzie nie istnieje jak
Trewor - @billuscher: @Dreampilot: Są tam ze stronę wcześniej jakieś instrukcje BHP w...

źródło: comment_1668014900vceeOk7HS9X1kE7gQg5D8M.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Przy całej subtelności swoich nauk, Buddha posługiwał się prostym testem pozwalającym zbadać mądrość.

*Jesteś mądry, mówił, w takim stopniu, w jakim potrafisz zmusić się do robienia rzeczy, których nie lubisz, ale wiesz, że przyniosą szczęście, i potrafisz powstrzymać się od czynienia rzeczy, które lubisz robić, ale wiesz, że mogą przynieść ból i krzywdę.*

To kryterium mądrości wywiódł ze swojego wglądu w zasadnicze znaczenie intencjonalnego działania w kształtowaniu naszego doświadczenia szczęścia i smutku,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Postanowiłem, że opiszę moje podejście do medytacji, które dosyć mocno się różni od dzisiejszego, szczególnie zachodniego, podejścia. Zauważyłem, że typowa medytacja polegająca na poniekąd spychaniu myśli na bok, robieniu sobie na chwilę od nich odpoczynku, pomimo, że daje chwilowe efekty w postaci relaksacji i czystego umysłu, nie zmienia życia w sposób kompletny, więc nie jest pełnym rozwiązaniem problemu "ego". Zacząłem szukać nowego sposobu w Wadżrajanie oraz nauczaniach J. Krishnamurtiego i zrozumiałem, że
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Dreampilot: Tak, dzogczen zdecydowanie pokrywa sie w wielu miejscach z moimi doświadczeniami, ale staram sie nie zapatrywać w żaden konkretny system/religie, zamiast tego dużo czasu poświęcam na własne przemyślenia i eksperymenty, które czasami pokrywają sie z teoriami innych
  • Odpowiedz