#lifehack mam dość #duolingo i jego ścigania mnie powiadomieniami - najlepszy jest toucan, fajne rozszerzenie które z nienacka podczas czytania wykopu zamienia parę rzeczowników na stronie którą czytasz na te z języka jakiego się uczysz, czytasz sobie wykop i nawet nie zauważasz kiedy stopniowo zamienia słowo pies na dog i coraz więcej i więcej z czasem, to jest o wiele lepsza metoda niż wymuszone powtarzanie #nauka
KingaM - #lifehack mam dość #duolingo i jego ścigania mnie powiadomieniami - najlepsz...

źródło: rodzinny portret

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MikKraw: słowa to słowa, nie ma trudniejszych czy prostszych

jest słowo, jego tłumaczenie i definicja

podstawowe zwroty uczysz się podczas nauki języka i tam też poznajesz najczęściej używane słowa

potem po słowniki możesz sięgać ale częściej będą one się dzieliły na dziedziny np. buisness english, technical english, sport english etc. a nie jakieś arbitralne "poziomy trudności słowa"
  • Odpowiedz
Jakoś tak się zdarzyło, że przed chwilą pierwszy raz miałem do czynienia z językiem międzysłowiańskim. Słyszałem o tym wcześniej, ale teraz pierwszy raz go usłyszałem na filmie. Przecież to jest genialne. Rozmawia ze sobą kilka osób, z różnych wydawałoby się krajów i doskonale się rozumieją. Ja ich rozumiem! Pytanie - kiedy powstanie Wielka Unia Słowiańska? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#jezyki #jezykiobce #interslavic
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GdzieJestBanan: Po co wymyślać koło na nowo skoro masz angielski? Język tysiąca akcentów i każdy jako tako też się rozumie. Żeby zamknąć się w swojej bańce jak ruscy w internecie?

Sztuczny bezużyteczny twór. Ciekawostka i nic więcej.
  • Odpowiedz
@Tytanowy_Lucjan: Nie rozumiem zupełnie, dlaczego od początku w tym wątku się tak spinasz? Przecież cały wpis jest bardziej heheszkowy niż poważny, a sam 'język' międzysłowiański to raczej ciekawostka i nikt temu nie zaprzecza. A Ty tutaj próbujesz udowodnić nie wiadomo co ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
mireczki, ktorzy znaja dobrze hiszpanski - od czego polecacie zaczac nauke? chce sie nauczyc komunikatywnie hiszpanskiego na wlasna reke i zastanawiam sie od czego zaczac. czy dobra metoda bedzie najpierw poznanie "konstrukcji" jezyka w postaci odmian, czasownikow modalnych, etc. potem dołożyć wszystkie zaimki, spojniki, etc. i dopiero pozniej kuć słówka, zeby moc skladac jakies proste zdania i przejsc do bardziej zlozonych? zaczynac od nauki gotowych zwrotow i slowek to bez sensu bo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#jezyki

Jezeli jedno slowo ma wiele znaczen zaleznie od kontekstu,
To wtedy czlowiek dobierajac slowa do wyrazenia mysli tak naprawde umie więcej słów?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4GnU9xJXLppCs8KVP: ja uważam, że tak, bo słowo to z jednej strony dzwięk, lub zestaw znaków (w piśmie), ale z drugiej strony to jest znaczenie. A to ilość znanych znaczeń wpływa na perspektywę, a nie ilość wydawanych dźwięków.
  • Odpowiedz
Używał ktoś z was jakiegoś kursu z eTutor'a (najlepiej hiszpańskiego, ale inne też)? Jak wrażenia, dobrze idzie się nauczyć praktycznie od zera? Nie wiem czy nie wykupić i spróbować. Ewentualnie polecacie jakieś inne kursy online, które wam pomogły?
#etutor #naukajezykow #jezyki #jezykiobce #hiszpanski #jezykhiszpanski #duolingo #memrise #angielski #jezykangielski #naukaangielskiego #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kickfire: Korzystałem przy nauce angielskiego oraz testowałem wersję hiszpańską i nie polecam. Podejście do nauki jak w szkole, czyli masz tu regułki gramatyczne, masz tu zasób słownictwa, jakieś filmiki i jazda działami/tematami. Takie podejście do nauki jak w szkole. Zdecydowanie lepiej będzie od zera się nauczyć robiąc samemu fiszki dla słownika frekwencyjnego danego języka (najczęściej używane słowa). Do tego dodać podstawową gramatykę:

1. Zaimki osobowe

2. Czas teraźniejszy

3. Przeczenia (czasowników)
  • Odpowiedz
PS. Błąd który popełniałem przez kilka lat edukacji, to próba nauki słownictwa bez kontekstu/zdania. Potem przez 2-3 lata popełniałem błąd, że uczyłem się na przykładach które były ułożone przez inne osoby, a nie przeze mnie. Ma to ogromne znaczenie. A największa głupota to nauka słowa i powtarzanie czyjegoś przykładu zdania, w którym występują inne słowa których nie znasz jeszcze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Powodzenia!
  • Odpowiedz
pytanie jest o język, którego zaczęto cię uczyć później (najprawdopodobniej niemiecki?)
#jezykiobce #szkola #pytanie #ankieta #jezyki

Jak oceniasz swoją znajomość języka obcego, którego uczono cię w szkole jako *drugiego* z nich?

  • A1 18.5% (12)
  • A2 15.4% (10)
  • B1 7.7% (5)
  • B2 12.3% (8)
  • C1 4.6% (3)
  • C2 13.8% (9)
  • ani trochę nie znam / miałem tylko jeden 27.7% (18)

Oddanych głosów: 65

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć,
chciałbym nauczyć się drugiego języka. Znam angielski na poziomie B2 i trochę rosyjski, ale to głównie podstawy.

Rosyjski nie był zły, ale nie widzę siebie w kontaktach ze wschodem, mam w #pracbaza #korposwiat babkę, która od ponad 20 lat zajmuje się klientem wschodnim i dużo się nasłuchałem. Głównie to, że są to trudni ludzie do współpracy i wiecznie są problemy natury politycznej/państwowej/kulturowej (i one są od zawsze, niekoniecznie
mmenelica - Cześć, 
chciałbym nauczyć się drugiego języka. Znam angielski na poziomie...

źródło: fur-deutschland-dexter-szepcze-do-ucha-donald-tusk

Pobierz

co łatwiejsze do nauki?

  • niemiecki 75.3% (64)
  • francuski 24.7% (21)

Oddanych głosów: 85

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mmenelica: Niemiecki jest bardzo prosty do nauki w oparciu o angielską gramatykę oraz polskie i angielskie słownictwo. Uczyłem się franuskiego w szkole przez 6 lat i doszedłem do +-B1 (nie chciało mi się co prawda i trochę olewałem języki wtedy), teraz zacząłem uczyć się niemieckiego i w rok i trochę doszedłem do B1. Próbuję wracać do francuskiego ale widzę teraz jak bardzo inny jest to język i wymagający innego myślenia
  • Odpowiedz
Język japoński, a język chiński.
Język japoński nie ma nic wspólnego z językiem chińskim. To całkowicie inne języki i w żadnym stopniu nie są ze sobą spokrewnione. Np. polskiemu bliżej do hiszpańskiego czy islandzkiego niż japońskiemu do chińskiego. Japończyk nie rozumie absolutnie nic, gdy ktoś mówi po chińsku. Zresztą nawet dla laika te języki brzmią inaczej.
Natomiast język japoński zapożyczył alfabet chiński w piśmie, chociaż obecnie zmodyfikowany. Jako że znaki alfabetu chińskiego
n.....u - Język japoński, a język chiński.
Język japoński nie ma nic wspólnego z języ...

źródło: p7-backhaus-bilingualmain-a-20171107

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bubakowski: Do B1 jesteś w stanie sam się nauczyć, dlatego z tym poziomem przyjmują do pracy. Generalnie jest tak, że w pracy na B1 i tak nic nie rozumiesz co do ciebie mówią, ale rok nauki w pracy idziesz zdać B2 i C1. Tak więc B2 i C1 to głowie w pracy sobie ogarniesz na co dzień.
Pracodawcy to rozumieją, dlatego jest rok na nauczenie się języka w pracy.
B1
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu pisałam egzaminy ze szkoły średniej. Angielski 40% i to przyznam szczerze, że wiekszość strzelałam XD 12 lat po szkole, poszłam z marszu uznając, ze zdam. Zdalam, ale to jest żalosne.
Chciałabym się nauczyć angielskiego, widzę u mnie w mieście wakacyjny kurs angielskiego od podstaw. Jak taki kurs wygląda i czy polecacie? Oczywiście o ile proste teksty rozumiem to nie wycisne z siebie zdania XD no obciach jak na 32
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ana77: W 4 technikum przejela nas inna anglistka bo nasza zaciazyla. No i pani chciala sprawdzic co potrafimy. Jak lepiej to zrobic jak sprawdzian z czasow? No i praktycznie wszyscy pala a ja 4. No wiec pani stwierdzila ze sciagalem. Ja na to ze nie. Wiec postanowila mnie przepytac typu:
"kiedy past simple, kiedy present continous" itp.

Na kazde pytanie dostawala ta sama odpowiedz: "nie wiem"
Wiec uznala ze sciagalem. A ja na
  • Odpowiedz
@Ana77:

Jeśli masz uraz do nauki angielskiego przez szkołę to może warto rozważyć kurs indywidualny, mniej osób to mniej stresujące doświadczenie i trochę łatwiej się przełamać.

Co do mojego leciwego ucznia; chciał się lepiej dogadywać z wnuczętami wychowanymi w USA które z naszym językiem były na bakier. Pracował nad tym bardzo intensywnie i się udało, bardzo pozytywna historia :)
  • Odpowiedz